Seriza24 marca 2020, 15:53:23
Nie rozumiem twórców anime. Najpierw robią 2 sezon, który nijak ma się do mangi, a później zapełniają dziury z 1 sezonu, robiąc z pominiętych wątków film i ovy.. Ale odkładając to na bok - film wyśmienity, klimatyczny, niesamowity. Fajnie było zobaczyć inną stronę Lizzy i początki znajomości Sebastiana i Ciela, które były przeurocze, UwU. No i nareszcie coś się zadziało z Undertakerem. Ta postać też się fajnie rozwinęła, a po za tym stwierdzam, że jest hot, hah. A na koniec pochwalę muzykę. Muzyka końcowa trafiła w moje gusta, no i sam soundtrack jest dobry. Ten ending definitywnie zagości na moim telefonie. Kończąc - 10/10 i mam nadzieję na kolejny, prawdziwy sezon 2..
EDIT: Boże, zakochałam się w tym endingu. Jedno z najlepszych piosenek, które kiedykolwiek słyszałam. (mam na telefonie prawie 600 tytułów, więc to takie wyróżnienie) Trochę frustracja mnie bierze, bo na yt ma najwięcej 1,1 mln wyświetleń. ): Szczerze, zasługiwałby na chociaż, chociaż 20 mln.
pawel557 lipca 2019, 06:29:45
Liake4 października 2018, 00:22:58
korlx223 sierpnia 2018, 13:04:41
Tikaronia4 lipca 2018, 10:57:59
Co prawda animacja plus ręczne rysunki to porażka, ale nie ma co się zniechęcać no!
I nawet spodobała mi się postać Sebastiana. Nie żebym go polubiła... ale przestał być taki straszny w moich oczach.
Tytuł warty obejrzenia, miłe spędzenie czasu, serio :D
Nawet po śmierci ludzie pociągną innych w dół, by coś osiągnąć. Cóż za nienasycone stworzenia!
Annabel26 grudnia 2017, 16:11:14
Cieszę się, że został rozwinięty wątek Lizzy i Ciela :)
No i nasz Undertaker ^_^
Wiele fajnych nawiązań, postacie zachowały swój charakter jak i zostały pokazane z wiele nowych stron.
Jak dla mnie 8,5/10, bardzo przyjemnie mi się oglądało :)
Julinek30 września 2017, 23:51:30
Zaczynając od największej katastrofy to jest to połączenie animacji 3D z ręcznie rysowanymi. -_- Nie wiem, kiedy oni się nauczą, iż tego robić nie umieją, bo zazwyczaj przy tym połączeniu wychodzi zwykła paćka. Po za tym tła i drugie plany tak bardzo beznadziejnie narysowane, że chce się płakać. Nawet pierwszy plan nie zawsze zachwycał, ale było z nim o niebo lepiej.
Animacja. Na zmianę dobra i zła... (Budżet za mały?)
Historia. Tu oceniać nie koniecznie chcę, bo mangi nie czytałam (jeszcze) i nie wiem jak bardzo jest odwzorowana. Jednak dla mnie fabuła nie najwyższych lotów, choć ciekawe połączenie i wiele nawiązań.
Muzyka- niezła.
Ogólnie Book of murder wyszło dużo lepiej. 7/10.
shadow199914 września 2017, 17:56:07
Dragonite10 września 2017, 13:02:03
Fabuła... nieważne. Postacie: zawsze bardzo lubiłem Undertakera, tutaj niby dobrze się zaprezentował, ale budzi to pewne obawy na przyszłość.
Ocena: 7/10. W pewnym momencie akcja niepotrzebnie zwalnia, brak też mocnej konkluzji. Ni mniej, to bardzo miłe 110 minut oglądania. Nieco gorzej od Book of Murder. Dla fanów serii pozycja obowiązkowa.
I tak na koniec, naszła mnie taka bardzo szalona teoria...
















Zaloguj się, aby dodać komentarz