@deduch Może z akcją dość słabo, ale fabularnie to jeden z najważniejszych odcinków. Przecież w tym odcinku masz jeden ogromny spoiler odnośnie głównej bohaterki.
Zwróć uwagę na kolor oczów Maomao i stratega wojskowego + kolor włosów kurtyzany, którą chciał wykupić.
Widzę, że mało kto wie, ale... sam autor nowelek w jednym wywiadzie powiedział, że postać Cida jest wzorowana na prawdziwej osobie, którą spotkał w młodości. Mianowicie osoba ta miała powiedzmy "urojenia" lub nazwijmy to "syndrom gimbazy". Gość żył w swoim własnym świecie i nie obchodziło nic go innego.
Jakby ktoś czytał nowelkę czy też oglądał wstęp anime, wiedziałby, że Cid już w pierwszym życiu był "inny" od reszty. Zero przyjaciół, praktycznie zero komunikacji z innymi, jeden niezrozumiały cel życiowy. Zamknięty w własnym świecie (umyśle/wyobraźni). Tu w nowym świecie otrzymał moce, gdzie wreszcie może zrealizować ten cel. Gość żyję w własnym świecie, wszystkie wydarzenia tłumaczy sobie po swojemu. Żaden argument nie trafi do niego. Powiedz mu jedno, a on i tak zrozumie jak chcę.
Jeśli liczysz, że Cid ogarnie się, to niestety możesz o tym zapomnieć. Na Cida musisz patrzeć bardziej jak na osoba z problemami psychicznymi niż na "debila".
Widzę, że mało kto wie, ale... sam autor nowelek w jednym wywiadzie powiedział, że postać Cida jest wzorowana na prawdziwej osobie, którą spotkał w młodości. Mianowicie osoba ta miała powiedzmy "urojenia" lub nazwijmy to "syndrom gimbazy". Gość żył w swoim własnym świecie i nie obchodziło nic go innego.
Jakby ktoś czytał nowelkę czy też oglądał wstęp anime, wiedziałby, że Cid już w pierwszym życiu był "inny" od reszty. Zero przyjaciół, praktycznie zero komunikacji z innymi, jeden niezrozumiały cel życiowy. Zamknięty w własnym świecie (umyśle/wyobraźni). Tu w nowym świecie otrzymał moce, gdzie wreszcie może zrealizować ten cel. Gość żyję w własnym świecie, wszystkie wydarzenia tłumaczy sobie po swojemu. Żaden argument nie trafi do niego. Powiedz mu jedno, a on i tak zrozumie jak chcę.
Jeśli liczysz, że Cid ogarnie się, to niestety możesz o tym zapomnieć. Na Cida musisz patrzeć bardziej jak na osoba z problemami psychicznymi niż na "debila".
Pierwszy odcinek bomba, końcówka miażdży, nie spodziewałem się takiego wyboru.
Sama logika przedstawionego w tym anime "najlepszego napastnika" mało do mnie przemawia, ale muszę rzecz, że jest w tym dużo prawdy. Wystarczy spojrzeć na niektórych piłkarzy i doskonale widać takiego "egoistę na boisku", o którym mówi fabuła anime. Choćby obecnie znani Zlatan Ibrahimović, Christiano Ronaldo, Neymar czy teraz nawet Erling Haaland. Za dawnych czasów genialnym napastnikiem był Puskas.
W Japonii był okres na bum na tematykę isekai (nadal jest to bardzo popularne). Natomiast Chińczycy wymyślili świat "Cultivation" lub "ścieżki dao" o oparcie ich mitologie/mistykę. Pierwsze dzieła o tej tematyce przejęły się zajebiście, powieści były super popularne nawet z marną powtarzającą się fabułą. Dopiero niedawno weszli w okres przesytu i teraz ciężko wybić się w tej tematyce (bo większość motywów była: aroganccy "young masters", z beztalencia do geniusza, itd). Szukają alternatyw... przykładem jest Release the Witch, I’m Really Not The Demon God’s Lackey, itd.
I najważniejsze... W Chinach masz jeden ważny aspekt, który musisz przestrzegać. Kategorycznie zabronione jest umniejszanie ich nacji, nie możesz praktycznie nic złego napisać o swoim kraju (nawet jeśli to racja). Musisz wychwalać, przykładowo kuchnia azjatycka jest smaczniejsza i zdrowsza, medycyna wschodnia lepsza od zachodniej, magiczne igiełki lecą wszystko, zabronione jest wspominane sporo zachodnich firm/marek, itd. Szczególnie z Japończyków robią największe zło, a to wynika niestety z ostatniej ich wojny z nimi... gdzie Japończycy mordowali i brali tysiące kobiet chińskich i koreańskich do armii (w jakim celu to łatwo się domyśleć).
Jak dobrze pamiętam, to niestety, ale może być inaczej. Wszystko zależy od ilości odcinków i w jakim stopniu będzie szło z nowelkami. Bo tam romans owszem występuję, ponadto harem. Ale przynajmniej jeden z tych lepiej zbudowanych, ponieważ jest niewielki, postacie żeńskie są wyraziste i nie służą jedynie do dekoracji. A co najważniejsze nie denerwują na każdym kroku swym głupkowatym charakterem. Szczególnie ta czerwonowłosa. Posiada silny charakter, nie jest zbędnym balastem w walce i wie czego chcę.
Dla tych co nie znają powyższy tytuł... Nowelka/manga jest brutalna i to w dosłownym znaczeniu. Zemsta głównego bohatera to istna rzeź. Morduję, gwałci potem na dokładkę powtarzamy to samo. Nie znajdziesz słowa litości w jego słownictwie. Zastanawiam się, w jakiej formie będzie adaptacja... Mam tylko nadzieję, że nie będzie to w postaci Arifureta Shokugyou de Sekai Saikyou...
Osobiście preferuję bardziej chińską tematykę kultywacji niż japońskie isekai. Powód jest prosty główny bohater w chińskich dziełach jest po prostu "lepszy". U nich nie ma praktycznie motywu ciapy bohatera (wyłącznie początek gdzie z "trasha - śmiecia" staję się geniuszem, który nie boi się walczyć o swoje i zabijać przeciwników). Nie ma tam głupiego motywy nakama/friend no jutsu powera. A co poza tym najważniejsze to brak wiecznego i nieśmiertelnego virgin bohatera! W japońskich isekai lata 5-15 bab na około głównego bohatera, a ten potrafi tylko rumienić się.
Oczywiście nie są pozbawione wad. Często akcja jest powielana tym samym schematem -> reinkarnacja -> z śmiecia do geniusza -> głupkowaci arogancki "young masters" -> plot armors -> potem 3 i 4 motyw powtarza się. Ale jest wiele dzieł, gdzie bohater używa głowy i sztuczek, a plot armor jest praktycznie niewidoczny. Szczególnie ulubionym typem jest shameless MC. Przy nim nie da się nudzić! Przykładowo Plundering the Heavens czy Tales of Herding Gods.
Wielkim minusem jest także romans w takich dziełach. Większość chińskich autorów po prostu jest kiepska w tym.
Choć ostatnio przerzucam się powoli na koreańskie powieści. Motyw Ziemi stająca się coś w stylu Dunegon RPG. Polecam The Second Coming of Gluttony lub Moon’s Labyrinths. Można też pokusisz się o przeczytanie dzieł Toiko lub Dungeon Defense.
@Yean Co prawda większość leci z tego samego schematu, ale nie zmienia faktu, że nadal zajebiście się je czyta. A główny powód, to op bohater. A nie żadna ciapa, która potrafi drzeć mordę. W tych chińskich i nowelkach dominują bohaterowie inteligentni, silni i przebiegli.
Jak choćby mały bandyta/złodziejaszek w Plundering the Heavens. Wcale bohater nie jest op. Ale za to ma głowę na karku i cały czas kombinuję. Mało kiedy jest jakiś plot armor! Z opresji wychodzi używając intryg.
Nie wspomnę już o głupkowatych japońskich haremach... gdzie bohater ma przy sobie z 3-8 napalonych lasek i nic nie robi! To nie jest normalne! Tego nie ma w chińskich i koreańskich odpowiednikach.
@Yean Co prawda sporo jest tytułów z wspomnianymi reinkarnacją bohatera. Ale to nie wszystko. Niektóre mangi opowiadają o bohaterach w naszych czasach z super umiejętnościami jak: Cultivation Chat Group. Czy też skierowanie głównie pod komedie (jak The Strongest System, Ultimate Scheming System). Albo nowelki z elementami świata MMORPG (Virtual World: Peerless White Emperor, Dungeon Defense).
Ekranizację tych tytułów lekko zmiażdżyłyby japońskie odpowiedniki. Bohaterowie są zajebiście. Żadne tam ciapy czy bojących się dotknięcia kobiet.
ashakiel21 stycznia 2024, 09:43:24
Może z akcją dość słabo, ale fabularnie to jeden z najważniejszych odcinków. Przecież w tym odcinku masz jeden ogromny spoiler odnośnie głównej bohaterki.
Nie ma za co.
ashakiel30 listopada 2023, 11:39:46
Jakby ktoś czytał nowelkę czy też oglądał wstęp anime, wiedziałby, że Cid już w pierwszym życiu był "inny" od reszty. Zero przyjaciół, praktycznie zero komunikacji z innymi, jeden niezrozumiały cel życiowy. Zamknięty w własnym świecie (umyśle/wyobraźni). Tu w nowym świecie otrzymał moce, gdzie wreszcie może zrealizować ten cel. Gość żyję w własnym świecie, wszystkie wydarzenia tłumaczy sobie po swojemu. Żaden argument nie trafi do niego. Powiedz mu jedno, a on i tak zrozumie jak chcę.
Jeśli liczysz, że Cid ogarnie się, to niestety możesz o tym zapomnieć. Na Cida musisz patrzeć bardziej jak na osoba z problemami psychicznymi niż na "debila".
ashakiel30 listopada 2023, 11:39:21
Jakby ktoś czytał nowelkę czy też oglądał wstęp anime, wiedziałby, że Cid już w pierwszym życiu był "inny" od reszty. Zero przyjaciół, praktycznie zero komunikacji z innymi, jeden niezrozumiały cel życiowy. Zamknięty w własnym świecie (umyśle/wyobraźni). Tu w nowym świecie otrzymał moce, gdzie wreszcie może zrealizować ten cel. Gość żyję w własnym świecie, wszystkie wydarzenia tłumaczy sobie po swojemu. Żaden argument nie trafi do niego. Powiedz mu jedno, a on i tak zrozumie jak chcę.
Jeśli liczysz, że Cid ogarnie się, to niestety możesz o tym zapomnieć. Na Cida musisz patrzeć bardziej jak na osoba z problemami psychicznymi niż na "debila".
ashakiel8 października 2022, 21:18:31
Sama logika przedstawionego w tym anime "najlepszego napastnika" mało do mnie przemawia, ale muszę rzecz, że jest w tym dużo prawdy. Wystarczy spojrzeć na niektórych piłkarzy i doskonale widać takiego "egoistę na boisku", o którym mówi fabuła anime. Choćby obecnie znani Zlatan Ibrahimović, Christiano Ronaldo, Neymar czy teraz nawet Erling Haaland. Za dawnych czasów genialnym napastnikiem był Puskas.
ashakiel3 stycznia 2022, 21:06:19
I najważniejsze... W Chinach masz jeden ważny aspekt, który musisz przestrzegać. Kategorycznie zabronione jest umniejszanie ich nacji, nie możesz praktycznie nic złego napisać o swoim kraju (nawet jeśli to racja). Musisz wychwalać, przykładowo kuchnia azjatycka jest smaczniejsza i zdrowsza, medycyna wschodnia lepsza od zachodniej, magiczne igiełki lecą wszystko, zabronione jest wspominane sporo zachodnich firm/marek, itd. Szczególnie z Japończyków robią największe zło, a to wynika niestety z ostatniej ich wojny z nimi... gdzie Japończycy mordowali i brali tysiące kobiet chińskich i koreańskich do armii (w jakim celu to łatwo się domyśleć).
ashakiel19 czerwca 2020, 21:24:25
ashakiel16 czerwca 2020, 21:33:08
ashakiel16 czerwca 2020, 09:10:17
Oczywiście nie są pozbawione wad. Często akcja jest powielana tym samym schematem -> reinkarnacja -> z śmiecia do geniusza -> głupkowaci arogancki "young masters" -> plot armors -> potem 3 i 4 motyw powtarza się. Ale jest wiele dzieł, gdzie bohater używa głowy i sztuczek, a plot armor jest praktycznie niewidoczny. Szczególnie ulubionym typem jest shameless MC. Przy nim nie da się nudzić! Przykładowo Plundering the Heavens czy Tales of Herding Gods.
Wielkim minusem jest także romans w takich dziełach. Większość chińskich autorów po prostu jest kiepska w tym.
Choć ostatnio przerzucam się powoli na koreańskie powieści. Motyw Ziemi stająca się coś w stylu Dunegon RPG. Polecam The Second Coming of Gluttony lub Moon’s Labyrinths. Można też pokusisz się o przeczytanie dzieł Toiko lub Dungeon Defense.
ashakiel2 grudnia 2018, 22:17:34
Co prawda większość leci z tego samego schematu, ale nie zmienia faktu, że nadal zajebiście się je czyta. A główny powód, to op bohater. A nie żadna ciapa, która potrafi drzeć mordę. W tych chińskich i nowelkach dominują bohaterowie inteligentni, silni i przebiegli.
Jak choćby mały bandyta/złodziejaszek w Plundering the Heavens. Wcale bohater nie jest op. Ale za to ma głowę na karku i cały czas kombinuję. Mało kiedy jest jakiś plot armor! Z opresji wychodzi używając intryg.
Nie wspomnę już o głupkowatych japońskich haremach... gdzie bohater ma przy sobie z 3-8 napalonych lasek i nic nie robi! To nie jest normalne! Tego nie ma w chińskich i koreańskich odpowiednikach.
ashakiel29 listopada 2018, 23:26:56
Co prawda sporo jest tytułów z wspomnianymi reinkarnacją bohatera. Ale to nie wszystko. Niektóre mangi opowiadają o bohaterach w naszych czasach z super umiejętnościami jak: Cultivation Chat Group. Czy też skierowanie głównie pod komedie (jak The Strongest System, Ultimate Scheming System). Albo nowelki z elementami świata MMORPG (Virtual World: Peerless White Emperor, Dungeon Defense).
Ekranizację tych tytułów lekko zmiażdżyłyby japońskie odpowiedniki. Bohaterowie są zajebiście. Żadne tam ciapy czy bojących się dotknięcia kobiet.