@kkuubbaa to był rozdział 500-ktoryś, niedaleko mu było do sześćset. Mówiono tam o działaniu i wykorzystaniu tego napoju. Co do tego smaku to nie chcę Cię wprowadzić w błąd, bo to bardziej moja teoria niż rzetelna informacja, ale reakcja Ferdinanda zdaje się ją potwierdzać. No więc
są pewne okoliczności, kiedy magia dwóch osób musi się ze sobą zmieszać (jak np. podczas synchronizacji Ferdinanda i Myne w tym odcinku), tylko że magia jednej osoby nie bardzo chce się łączyć z obcą magią (im bliższe pokrewieństwo tym odrzut jest mniejszy, ale wciąż jest). Dlatego, żeby ułatwić połączenie się ze sobą magii różnych osób, jedna z osób pije właśnie ten napój, który bardzo ułatwia mieszanie. Osoba A napój przyrządza, przepełniając go swoją magią. Osoba B napój pije, co zabarwia jej magię magią osoby A. Moja teoria jest taka, że jeśli napój wydaje się osobie B łagodny i słodki (w sensie dobry w smaku), to znaczy, że magie osób A i B są na podobnym poziomie, mają dobry balans, a im łagodniejszy smak, tym lepszy balans. Moją teorię podpiera inna sytuacja, w której stosuje się napój. Włam do cudzego umysłu, to nie jest jego główne zastosowanie, to są właściwie wyjątkowe okoliczności. Napój jest do użytku codziennego, ale nwm czy pisać Ci kiedy konkretnie, bo ta wiedza może odebrać odrobinę radości czytania, kiedy Myne się dowie. Ale jeśli chcesz, to mogę zdradzić ;)
@L.Nachos i @Dread novelhall. com albo comrademao. com (bez spacji po kropkach). Na obu stronach jest chyba to samo kompletne, darmowe, nieoficjalne i niezbyt dobre tłumienie na angielski. Jakby wyszło z google translatora. Na novelhall zdarzają się rozdziały, gdzie japońska wersja przeplata się z angielską, zdarzają się też rozdziały bądź ich fragmenty, które nie są przetłumaczone (dobrze mieć jakiegoś translatora na podorędziu). Na comrademao czytałam jak novelhall miało problemy techniczne, więc nwm czy tam też jest tak pomieszane. Same tłumaczenia na obu stronach prezentują taki sam (niewysoki) poziom, ale da się wyłapać ogólny sens i ogarnąć co się dzieje :)
W nowelce Myne pokazała Ferdinandowi więcej, jeśli ktoś jest ciekaw, to
Podróż przez wspomnienia Myne była pokazana z punktu widzenia Ferdinanda, a zanim włamał się do jej głowy, pomyślał jeszcze, że nie chciałby, żeby Myne okazała się zagrożeniem.
- Ferdinand pytał o drzwi z biblioteki, bo same się otwierały, pytał co to za magia. Myne tłumaczyła, że to nie magia tylko technologia, ale nie wyjaśniła dokładnie działania. Ferdi pytał też o "małe słońca" pod sufitem biblioteki (żarówki). Otrzymał podobną odpowiedź.
- Myne pokazała Ferdinandowi książkę, taką zwykłą, same literki. Ferdi pytał o książkę z obrazkami, więc Myne pokazała mu atlas. Spytał też o "Kopciuszka", więc został zabrany na dział dziecięcy.
- Myne zabrała Ferdinanda do miejsca, gdzie było mnóstwo rękodzieł (nie pamiętam, czy to był sklep z przyborami do ich wykonania, czy pokój, w którym matka Urano trzymała swoje wyroby, a może zabrała go tu i tu... Sorry, nie pamiętam dokładnie) i pokazała mu m.in. ozdoby do włosów, takie jakie nauczyła robić Tuuli i jakie sama nosiła. Btw do tego odniesiono się pod koniec nowelki.
- Myne postanowiła skorzystać z okazji i wróciła do wspomnienia, w którym brała kąpiel (higiena osobista w jej nowym świecie nie jest tak zaawansowana jak nasza). Ferdinand nakrzyczał na nią, że to nie przystoi, przy obcym mężczyźnie, że jest bezwstydna. Myne odpowiedziała mu, że wstydu pozbyła się w ciągu 3 pierwszych dni jako Myne, kiedy musiała pozwolić obcemu mężczyźnie (Guntherowi) na przebieranie jej, czy pomoc przy kąpieli, poza tym to tylko wspomnienie. Btw do tej sceny odniesiono się niedługo później. Potem Myne wróciła do wspomnienia, w którym myła włosy pod prysznicem (Ferdinand stwierdził, że dalsze upominanie jej i tak nie ma sensu), a następnie suszyła je suszarką (chciała pokazać Ferdiemu kolejne "magiczne" urządzenie)
- Posiłek z mamą Urano przebiegł inaczej niż przedstawiono to w odcinku. Dziewczyna nie zignorowała matki. Zabrała się do jedzenie ulubionych potraw. Rozpływała się nad nostalgicznym smakiem jedzenie, tęskniła za kuchnią mamy i za nią samą. Matka Urano nie odeszła, usiadła z córką przy stole. Myne postanowiła wykorzystać wspomnienie i podziękowała mamie za miłość i cierpliwość, przeprosiła za to, że nagle ją zostawiła, oraz powiedziała jej, że bardzo tęskni i bardzo ją kocha. W anime przedstawiono to tak, jakby Myne czuła wtedy głównie tęsknotę, smutek i strach przed rozstaniem z mamą, w nowelce były jeszcze niezmierzone pokłady wdzięczności i miłości jakie Myne żywiła do matki i to właśnie one dosłownie rzuciły Ferdinanda na kolana. Btw do tego też odniesiono się pod koniec nowelki.
Dopiero teraz po przeczytaniu nowelki ogarnęłam, że słodki smak napoju ma znaczenie xD
Sam odcinek jest świetny. Znaczy, to, że powycinali większość rzeczy, które pokazała Myne, mi się nie podobało, ale gdybym o nich nie wiedziała, to nie miałabym temu odcinkowi nic do zarzucenia. Mam trzy ulubione sceny
kiedy podczas powrotu do świątyni Ferdinand przeprasza Myne za to co się stało i mówi, że naprawdę nie chciał jej na coś takiego narażać, kiedy prosi Karsteda o zaadoptowanie Myne, żeby była tak bezpieczna wśród arystokracji jak tylko się da i mój faworyt, kiedy Ferdinand pozwala Myne przytulić się do niego i sam też ją obejmuje.
Ogólnie, Ferdinand to moja ulubiona postać :)
Godne zwieńczenie sezonu ❤
@Sandro_de_vega, "podniebna kawaleria" to całkiem istotny i całkiem przydatny element świata przedstawionego ;)
Do twarzy Ferdinandowi w tej niebieskiej pelerynie, ale osobiście uważam, że lepiej by mu było w granacie, takim jak niebo nocą :) W żółtej też byłoby mu dobrze, ale dla niego granatowa jest idealna ;P
Btw, Ferdinand w zbroi prezentuje się zacnie :3
Uwielbiam sposób w jaki budowany jest świat przedstawiony w "... molu książkowym". Czuje się, że ten świat żyje, że wszystko z czegoś wynika i ma na siebie wpływ, a czasem z pozoru niezbyt istotne informacje lub wydarzenia mają potem kluczowe znaczenie dla fabuły. A te postacie ❤
Nie wiem czy to błąd w tłumaczeniu, czy anime postanowiło nagle iść w supermroczną stronę, ale wg nowelki Wilmę nikt nie zgwałcił. Jeden z niebieskich kapłanów próbował zaciągnąć ją do łóżka i zmusić do "ofiarowania kwiatu", ale uratowała ją Christine, niebieska kapłanka, której kiedyś służyły ona i Rosina. Wilmie nic się wtedy nie stało, ale wystraszyła się na tyle, że do dziś ma traumę i boi się mężczyzn.
@Yomix w nowelce sytuacja była przedstawiona dużo lepiej.
Cała ta sprawa ciągnęła się za Lutzem od kiedy tylko powiedział rodzicom, że chce zostać wędrownym kupcem (co, jak wiadomo, wiąże się z utratą obywatelstwa oraz wszelkimi związanymi z nim przywilejami, np. korzystanie z miejskiej studni, czy zawarcie małżeństwa). Deed i Carla powiedzieli, że to idiotyczny pomysł i że nigdy się na to nie zgodzą. Lutz nie wiedział dlaczego tak zareagowali i poczuł się urażony. Ale wtedy Benno i Otto też powiedzieli, że to głupota i wyjaśnili dlaczego, wiec Lutz postanowił zostać kopcem w mieście i pracować dla Benno. To również nie spodobało się rodzicom chłopca, ponieważ z doświadczenia wiedzą, że bogaci, wygadani i sprytni kupcy lubią kantować rzemieślników (takich jak np. ojciec Lutza) wykonujących dla kupców zlecenia. Nie chcieli, żeby ich syn został kimś takim. Tylko, że nie powiedzieli mu tego. Ale tym razem nie stawiali oporu, poinformowali go tylko, że mu w tym nie pomogą. Nie dlatego, żeby Lutza powstrzymać, ale dlatego, że nie wiedzą jak, nie mają pojęcie o pracy kupców, nie są w stanie nauczyć go niczego, co pomogłoby ich synowi w pracy. Tego powodu też nie zdradzili. Carla i Deed myśleli, że to oczywiste i nie trzeba tłumaczyć, a Lutz z góry założył, że są przeciwni. Rodzina przestała ze sobą rozmawiać. Rodzice nie wiedzieli jak dyskutować na temat, o którym nie mają bladego pojęcia, a Lutz myślał, że się obrazili i też się nie odzywał. To było jedno wielkie nieporozumienie i wina leżała po obu stronach. Ale fakt, bardziej po stronie rodziców, bo przecież mogli wytłumaczyć, Lutz to w końcu tylko dziecko. Z drugiej strony Lutz mógł po prostu zapytać (w Gilbercie nie miał oporów pytać o rzeczy, których nie rozumie), a nie obrażać się bez próby wyjaśnienia sytuacji.
Co do sabotowania, to jeśli chodzi Ci o to jak bracia i matka Lutza przychodzili do Gilberty krzyczeć, to tak tylko przypomnę, że ich brat i syn uciekł z domu, nie wracał przez kilka dni, a oni nie wiedzieli gdzie jest i co się z nim dzieje. Oczywiste jest, że kiedy go znaleźli, to za wszelką cenę chcieli go sprowadzić do domu. Drugą sprawą jest to, że nie wiedzieli jak się tam zachować. Gilberta mieści się w bogatrzej części Ehrenfest, ludzie z tej biedniejszej części przychodzą tam bardzo rzadko jeśli w ogóle. Carla i jej starsi synowie byli tam pierwszy raz, nie wiedzieli, że ludzie zachowują się tam inaczej (Lutz poświęcił wiele czasu na naukę manier). Być może nawet nie obchodziło ich jak powinni się tam zachowywać, chcieli tylko sprowadzić Lutza spowrotem do domu. No i jeszcze kwestia adopcji. Rodzice myśleli, że ich dziecko chce ich porzucić, że być może kariera stała się dla niego ważniejsza niż rodzina oraz że jego pracodawca, dla własnych korzyści, chce im to dziecko odebrać. Oni byli zdesperowani!
Co do samego odcinka, to początek był nie najgorszy, ale wciąż tylko taki sobie. Wszystko szybko, żeby odbębnić i można było przejść do konkretów.
Jestem wielką fanką tekstu o kalkulatorze xD
Najważniejsza rozmowa odcinka była okay. Oczywiście, że w nowelce było lepiej, ale twórcom anime śpieszy się do konkretnych rzeczy, więc inne trzeba pominąć lub przyspieszyć, rozumiem to. Rozmowa nie wyszła źle, była w porządku, więc jest okay.
To spojrzenie po rozmowie... Ileż ono powiedziało ❤
Jestem ogromną fanką sceny z chusteczką ❤ czekałam na nią ❤
Odcinek mi się podobał. Miejscami bardziej, miejscami mniej, ale ogólnie jestem zadowolona i bawiłam się bardzo dobrze :)
No i nareszcie można Naczelnego normalnie nazywać xD
@Drejko tu jest do 118 rozdziału (pisze 139, ale kilka ostatnich jest w częściach) https://www.novelupdates .com/series/ascendance-of-a-bookworm/ (usuń spację przed '.com'), a tu jest całość (uprzedzam, że tłumaczenie jest na poziomie google translatora, jeśli nie gorzej, ale można zrozumieć ogólny sens) https://www.novelhall .com/ascendance-of-a-bookworm-9692/ (też spacja przed '.com'). Obecne wydarzenia z anime to około 90 rozdział. Miłego czytania ;)
W grze, w ścieżce Geralda, Katarina na końcu zostaje wygnana lub zabita przez narzeczonego. Ich obecna relacja jest (według Bakariny) przyjacielska i dziewczyna nie sądzi, by Gerald był w stanie ją zabić, ale przeczytała dużo romansideł, z których nauczyła się, że miłość zmienia ludzi i kiedy książę pozna i zakocha się w protagonistce gry, będzie w stanie zrobić dla niej wszystko, nawet zabić przyjaciółkę. Katarina boi się tego scenariusza, więc pewnego razu próbowała zerwać zaręczyny usprawiedliwiając to tym, że blizna z jej czoła już zniknęła. Ale Gerald uparcie odmawiał. Zerwać zaręczyny Bakariny próbowali też matka dziewczyny i Keith (ona prawdopodobnie bała się, że jej córka swoim nieprzemyślanym zachowaniem kiedyś ośmieszy lub obrazi rodzinę królewską, on jest zwyczajnie zazdrosny i chce mieć siostrę tylko dla siebie), ale Gerald wciąż odmawiał, bo wiadomo, że totalnie leci na swoją narzeczoną.
@Hirve no to trudno, poczekam na rozdziały tam gdzie czytam. Z nowelką jestem daleko za sierocińcem, no i jest jeszcze wyobraźnia, więc powinnam sobie poradzić ;) Dzięki wielkie za poświęcony czas
@Hirve gdzie czytasz mangę? Tam gdzie ja czytam jest tylko do momentu, w którym
Gil i Myne się dogadali (swoją drogą, to szkoda, że pominęli to jak Lutz spuszczał Gilowi łomot)
czyli sam początek tego odcinka. Znalazłam stronę, gdzie tłumaczenie nowelki jest kompletne (i okropne, ale ogólny sens można zrozumieć) i jestem na 227 rozdziale, ale mimo wszystko miło jest sobie też na nich wszystkich popatrzeć.
Winter22 czerwca 2020, 18:35:56
@L.Nachos i @Dread novelhall. com albo comrademao. com (bez spacji po kropkach). Na obu stronach jest chyba to samo kompletne, darmowe, nieoficjalne i niezbyt dobre tłumienie na angielski. Jakby wyszło z google translatora. Na novelhall zdarzają się rozdziały, gdzie japońska wersja przeplata się z angielską, zdarzają się też rozdziały bądź ich fragmenty, które nie są przetłumaczone (dobrze mieć jakiegoś translatora na podorędziu). Na comrademao czytałam jak novelhall miało problemy techniczne, więc nwm czy tam też jest tak pomieszane. Same tłumaczenia na obu stronach prezentują taki sam (niewysoki) poziom, ale da się wyłapać ogólny sens i ogarnąć co się dzieje :)
Winter22 czerwca 2020, 13:28:41
- Ferdinand pytał o drzwi z biblioteki, bo same się otwierały, pytał co to za magia. Myne tłumaczyła, że to nie magia tylko technologia, ale nie wyjaśniła dokładnie działania. Ferdi pytał też o "małe słońca" pod sufitem biblioteki (żarówki). Otrzymał podobną odpowiedź.
- Myne pokazała Ferdinandowi książkę, taką zwykłą, same literki. Ferdi pytał o książkę z obrazkami, więc Myne pokazała mu atlas. Spytał też o "Kopciuszka", więc został zabrany na dział dziecięcy.
- Myne zabrała Ferdinanda do miejsca, gdzie było mnóstwo rękodzieł (nie pamiętam, czy to był sklep z przyborami do ich wykonania, czy pokój, w którym matka Urano trzymała swoje wyroby, a może zabrała go tu i tu... Sorry, nie pamiętam dokładnie) i pokazała mu m.in. ozdoby do włosów, takie jakie nauczyła robić Tuuli i jakie sama nosiła. Btw do tego odniesiono się pod koniec nowelki.
- Myne postanowiła skorzystać z okazji i wróciła do wspomnienia, w którym brała kąpiel (higiena osobista w jej nowym świecie nie jest tak zaawansowana jak nasza). Ferdinand nakrzyczał na nią, że to nie przystoi, przy obcym mężczyźnie, że jest bezwstydna. Myne odpowiedziała mu, że wstydu pozbyła się w ciągu 3 pierwszych dni jako Myne, kiedy musiała pozwolić obcemu mężczyźnie (Guntherowi) na przebieranie jej, czy pomoc przy kąpieli, poza tym to tylko wspomnienie. Btw do tej sceny odniesiono się niedługo później. Potem Myne wróciła do wspomnienia, w którym myła włosy pod prysznicem (Ferdinand stwierdził, że dalsze upominanie jej i tak nie ma sensu), a następnie suszyła je suszarką (chciała pokazać Ferdiemu kolejne "magiczne" urządzenie)
- Posiłek z mamą Urano przebiegł inaczej niż przedstawiono to w odcinku. Dziewczyna nie zignorowała matki. Zabrała się do jedzenie ulubionych potraw. Rozpływała się nad nostalgicznym smakiem jedzenie, tęskniła za kuchnią mamy i za nią samą. Matka Urano nie odeszła, usiadła z córką przy stole. Myne postanowiła wykorzystać wspomnienie i podziękowała mamie za miłość i cierpliwość, przeprosiła za to, że nagle ją zostawiła, oraz powiedziała jej, że bardzo tęskni i bardzo ją kocha. W anime przedstawiono to tak, jakby Myne czuła wtedy głównie tęsknotę, smutek i strach przed rozstaniem z mamą, w nowelce były jeszcze niezmierzone pokłady wdzięczności i miłości jakie Myne żywiła do matki i to właśnie one dosłownie rzuciły Ferdinanda na kolana. Btw do tego też odniesiono się pod koniec nowelki.
Dopiero teraz po przeczytaniu nowelki ogarnęłam, że słodki smak napoju ma znaczenie xD
Sam odcinek jest świetny. Znaczy, to, że powycinali większość rzeczy, które pokazała Myne, mi się nie podobało, ale gdybym o nich nie wiedziała, to nie miałabym temu odcinkowi nic do zarzucenia. Mam trzy ulubione sceny
Godne zwieńczenie sezonu ❤
Winter7 czerwca 2020, 23:42:48
Do twarzy Ferdinandowi w tej niebieskiej pelerynie, ale osobiście uważam, że lepiej by mu było w granacie, takim jak niebo nocą :) W żółtej też byłoby mu dobrze, ale dla niego granatowa jest idealna ;P
Uwielbiam sposób w jaki budowany jest świat przedstawiony w "... molu książkowym". Czuje się, że ten świat żyje, że wszystko z czegoś wynika i ma na siebie wpływ, a czasem z pozoru niezbyt istotne informacje lub wydarzenia mają potem kluczowe znaczenie dla fabuły. A te postacie ❤
Winter1 czerwca 2020, 22:48:15
Winter20 maja 2020, 15:32:07
Winter10 maja 2020, 22:55:10
Co do sabotowania, to jeśli chodzi Ci o to jak bracia i matka Lutza przychodzili do Gilberty krzyczeć, to tak tylko przypomnę, że ich brat i syn uciekł z domu, nie wracał przez kilka dni, a oni nie wiedzieli gdzie jest i co się z nim dzieje. Oczywiste jest, że kiedy go znaleźli, to za wszelką cenę chcieli go sprowadzić do domu. Drugą sprawą jest to, że nie wiedzieli jak się tam zachować. Gilberta mieści się w bogatrzej części Ehrenfest, ludzie z tej biedniejszej części przychodzą tam bardzo rzadko jeśli w ogóle. Carla i jej starsi synowie byli tam pierwszy raz, nie wiedzieli, że ludzie zachowują się tam inaczej (Lutz poświęcił wiele czasu na naukę manier). Być może nawet nie obchodziło ich jak powinni się tam zachowywać, chcieli tylko sprowadzić Lutza spowrotem do domu. No i jeszcze kwestia adopcji. Rodzice myśleli, że ich dziecko chce ich porzucić, że być może kariera stała się dla niego ważniejsza niż rodzina oraz że jego pracodawca, dla własnych korzyści, chce im to dziecko odebrać. Oni byli zdesperowani!
Co do samego odcinka, to początek był nie najgorszy, ale wciąż tylko taki sobie. Wszystko szybko, żeby odbębnić i można było przejść do konkretów.
Jestem wielką fanką tekstu o kalkulatorze xD
Najważniejsza rozmowa odcinka była okay. Oczywiście, że w nowelce było lepiej, ale twórcom anime śpieszy się do konkretnych rzeczy, więc inne trzeba pominąć lub przyspieszyć, rozumiem to. Rozmowa nie wyszła źle, była w porządku, więc jest okay.
To spojrzenie po rozmowie... Ileż ono powiedziało ❤
Jestem ogromną fanką sceny z chusteczką ❤ czekałam na nią ❤
Odcinek mi się podobał. Miejscami bardziej, miejscami mniej, ale ogólnie jestem zadowolona i bawiłam się bardzo dobrze :)
No i nareszcie można Naczelnego normalnie nazywać xD
Winter20 kwietnia 2020, 21:56:18
Winter19 kwietnia 2020, 22:22:10
Winter19 kwietnia 2020, 21:19:56
Winter19 kwietnia 2020, 19:08:12