
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Quisque id pretium ex, vel consectetur turpis. Ut consectetur scelerisque laoreet. Mauris mattis sagittis purus vel placerat. Morbi interdum lacinia arcu, vitae pretium nibh dictum quis. Sed iaculis eu nunc id tincidunt. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia curae; Mauris volutpat, velit et mollis fermentum, velit risus consectetur est, tincidunt rutrum lacus justo nec ante. Aliquam pretium fermentum tellus quis tincidunt. Praesent massa nulla, tristique eget tortor non, laoreet convallis odio. Sed viverra tristique mollis. Vivamus luctus malesuada faucibus. Praesent mi lacus, dapibus eget tincidunt at, viverra quis eros. Vivamus lobortis tincidunt ex, eu ornare ex commodo at. Phasellus a scelerisque mi. Curabitur quam urna, rutrum at porta sed, imperdiet in felis.
Dhaumaire9 marca 2018, 23:24:42
Dhaumaire22 czerwca 2017, 00:39:41
No i fabuła... Nieliniowość, wielowątkowość, świetny pomysł na bohaterów, klimat, muzyka... Gorąco polecam! I na pewno do tego wrócę.
Dhaumaire30 sierpnia 2016, 14:49:07
Fabuła? Cóż, fabuła nie była może jakaś wspaniała i zawiła, ale umówmy się - anime ma 12 odcinków, a w tym czasie raczej nie rozwinie się pogmatwanie z zaplątaniem. Nie można jednak narzekać, nie była zła, koniec końców w paru miejscach mogła zaskoczyć. Zwłaszcza wątek braci, którzy stoją po dwóch stronach i pragną się nawzajem uratować (choć i to się zdarzało, więc nie jest aż tak zaskakujące), wątek z tymi eksperymentami na ludziach, końcówka tego odcinka... Relacja Miki i Yuu, ach!
Postaci jak dla mnie są naprawdę cudnie wykreowane. O dziwo (bo bardzo często główni bohaterowie i główne bohaterki mnie wkurzały), żadna aż tak bardzo mnie nie irytowała, ba, pokochałam Shinoę (te jej chichociki, złośliwość i udawanie absolutnie niewinnej... była wręcz satyrą dla typowej bohaterki, ale tak dobrze zrobioną, że ło), Kimizukiego i Ichinose. Mitsubę też polubiłam, podobnie Yoichiego, ale mam mocne wrażenie, że ich potencjał został kompletnie zmarnowany (jak w pewnym momencie kwestie Yoichiego sprowadzały się do chichotania - tragedia). Ot, dostali po swoim jednym odcinku i basta, mimo że obydwoje mogliby rozwinąć się fantastycznie. Kreacja Miki - boska. Wszyscy spodziewali się wyzutego ze skrupułów badassa, a tu bum, nie do końca. Ferid też został świetnie zrobiony i nie jest typowym villainem, co też na duży plus. Mam nadzieję, że drugi sezon postaci rozwinie lepiej, ale tutaj też aż tak narzekać nie mogę.
Genialni seiyuu!
Jedyne, co jest naprawdę dużym minusem dla serii, to odrobinę za mało starć pokazanych wprost. Tego mi zabrakło.
Co do romansu... Po pierwsze, był bardzo subtelny - jeśli w ogóle był. Po drugie, Shinoa nie jest typową słodziutką tsundere, a tak naprawdę nigdzie ten wątek się nie wychylał, dopiero pod koniec, ale był kwestionowalny. Poza tym jest (jeśli w ogóle, bo tylko Ci, co się chcą dopatrzeć to się dopatrzą) prowadzona na tyle zgrabnie, że nie wydaje się sztuczną, słodziutką relacją nastolatków.
Tak więc anime 9/10, bardzo dobre, polecam do obejrzenia, aczkolwiek jak to bywa... Nie każdemu przypadnie do gustu.
Dhaumaire25 września 2015, 14:00:43
Reasumując, anime całkiem przyjemne, postaci da się lubić, nawet Yuki można znieść (niektórym pewnie ciężko to pojąć, bo rzeczywiście często stanowiła niebezpieczeństwo, ale z drugiej strony podtrzymywała dziewczyny na duchu i pozwalała im na chwilę zapominać o tym wszystkim, dzięki czemu się nie załamały), Miki-chan ♥, motyw połączenia słodziutkich dziewczynek z zombiakami wyszedł całkiem okej (ale, kurde, po co ta cenzura?). Z drugiej strony potencjał trochę zmarnowany przez cenzurę, łagodność choroby Yuki i krótki wątek z Megu-nee. Nie jest źle, ale jednak mogło wyjść dużo, dużo lepiej, bo pomysł był świetny. Wyszedł niestety słodki odmóżdżacz z kilkoma lepszymi momentami. Mimo wszystko dobrze się bawiłam, oglądając to anime, więc jeśli wyjdzie drugi sezon, to z chęcią obejrzę.
Dhaumaire26 lipca 2015, 00:37:04