cover

ChaosMaker90

Ostatnio widziany:
2 grudnia 2018, 20:04:04
Data rejestracji:
4 września 2018, 16:49:06
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
m
Wiek:
19 maja 1990, 06:53:41
Miejscowość:
Mielec

Aktywność

recentOstatnievotesOcenyreviewsRecenzjecommentsKomentarze

Komentarze(11)

Author's avatar

ChaosMaker9026 września 2018, 03:31:33

Jircniv: On potrafi zabić co najmniej 1 tys ludzi jednym zaklęciem, nie właściwie od 2 do 3 tysięcy
Ainz: Potrzymaj mi piwo....
xD
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 23:54:56

Jedno z lepszych issekai anime moim zdaniem. Nie mamy tutaj po pierdyliard razy powielanego schematu większości issekai, czyli naiwny, przesadnie idealistyczny główny bohater jest "OP" bo przyjaciele/miłość i jak chce to może Raid Bossa na klatę brać, wręcz przeciwnie mamy stosunkowo ludzkiego protagonistę pomimo dość oryginalnego i "nie ludzkiego" konceptu tej postaci . Anime to również posiada ciekawą opowieść która jest czymś więcej niż zwykłym pretekstem dla scen walki. Postaci są barwne i stosunkowo oryginalne, a nie jak w większości z tego gatunku, harem idiotek których mózg i poziom samoświadomości jest odwrotnie proporcjonalny do rozmiaru piersi lub poziomu skąpstwa w odzieniu. Z jednej strony anime nie jest battle shonenem ale nie jest też całkiem wyprane z walk czy też epickich momentów. Dodatkowo pomimo dobrze zrealizowanych postaci pierwszoplanowych, mniej istotne postacie również dostają swoje pięć a nie robią za tło lub dekorację otoczenia (ewentualnie fanserwis) jak w innych issekaiach. Świat przedstawiony do którego trafia bohater jest stosunkowo bogaty i nie wydaje się jak przypadku wielu anime pisany na kolanie, świat spełnia tutaj znacznie ważniejszą rolę niż farmy z mobkami na których wbijać levele może protagonista, tutaj nawet one miewają swoje fabularne pięć minut, sam świat również jest miejscem dojrzalszym i mroczniejszym niż się początkowo wydaje. Do minusów można by zwłaszcza biorąc pod uwagę kolejne sezony można zaliczyć fakt pewnego chaosu narracyjnego, nie jest on jednak wielki mimo wszystko może się niektórym nie podobać że protagonista nie zawsze jest na ekranie i czasem opowiadana jest historia również z innych punktów widzenia, ja uważam to jednak za okazję do poznania innych postaci. No i anime nie jest oczywiście arcydziełem, jest dobre momentami nawet bardzo dobre, widziałem lepsze, ale Overlorda mogę spokojnie zaliczyć akurat do lepszych anime jakie widziałem, największym plusem tej serii są moim zdaniem postacie i świat przedstawiony. Jeżeli ktoś szuka anime z ciekawym światem i barwnymi licznymi postaciami, a nie koniecznie anime w którym to walki są najistotniejsze, no i fabuła jest stosunkowo ciekawa, ale nie jest to fabuła w której zawsze wiele się dzieje, nie mniej staje się ona coraz lepsza z sezonu na sezon. Moja osobista ocena to 8/10 i spokojnie mogę polecić każdemu kto już jest znudzony archetypami typu "Kirito" w issekaiach ;)
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 23:24:14

"Tak się składa że ludzie też walczyli , walczą i będą walczyć o jedzenie itp."
Jaszczórów motywowało tylko to że było ich za dużo i nie mieli co jeść. To nie tak że wstali pewnego dnia i postanowili że się wyrżną, i gdy ich populacja zmalała przestali walczyć. Innymi słowy nawet w przypadku gdyby nie było nikogo innego poza jaszczurami to co jakiś czas wybuchały by wojny plemienne, redukujące ich liczebność ale nie "wyniszczającą całkowicie" Co już jest zaprzeczaniem teorii że potwory bez ludzi się wyrżną całkiem, i zakładam że to nie tylko jaszczury są takimi potworami i jest ich więcej które bez ludzi by sobie całkowicie poradziły xD
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 19:18:42

A co do graczy z Yggdrasil :

- Pierwszą falą graczy było 6 bogów teokracji Slane (600 lat temu), zważywszy na posiadanie world item zakładam że byli w okolicach 100 poziomu.
- Drugą było 8 królów chciwości (500 lat temu), zważywszy na to czego dokonali (zabili sporo Dragon Lordów) byli około 100 poziomu i mogli posiadać world item.
- Trzecią był jeden gracz (300 lat temu) zabity przez "Deep Darkness Dragon Lord", zakładam więc że miał niższy niż 100 poziom.
- Czwartą było dwóch graczy którzy byli częścią 13 bohaterów, ich poziom był w okolicach 60 letelu, oraz jeden gracz który był minotaurem ale nie wiem jak silny był... (200 lat temu)
- PiÄ…tÄ… falÄ… jest Ainz Owl Gown.
Dodatkowo nie wiadomo czy Źli Bogowie nie byli graczami z Yggdrasila, prawdopodobnie jednak mogli być też NPC pozostawionymi przez sześciu bogów lub ośmiu królów. No i nie wiadomo jeszcze czy Ainz jest jedynym graczem tak naprawdę ;)
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 17:05:49

"W drugim sezonie była mowa o wojnie między jaszczuroludzimi poza tym potwory przeważnie mają wewnętrzną potrzebę zabijania więc na te pikniki chodzili by z zamiarem zabicia innych potworów"
Tylko że jaszczury walczyły między sobą bo zabrakło im pożywienia w postaci ryb, gdybyś im dał ryby to zapewne nie wojowali by ze sobą bardziej niż ludzie xD Poza tym Ainza nie interesuje "dobro potworów, niedobro ludzi" co dobro Nazarika, a dobro Nazarika nie zakłada likwidację wszystkich ludzi czy potworów, ja zakładam że póki co plan jest taki że Nazarik tworzy "państwo" z Ainzem jako władcą, i strażnikami/plejadami jako przysłowiową "szlachtą" którzy sami w sobie będą pod sobą posiadać określone siły militarne, i Ainz raczej będzie dążył do pewnego państwa złożonego z większości ras które mogą w jakiś sposób ze sobą koegrystować (nawet ogry z ludźmi np), a mieszkańcy Nazarika są traktowani szczególnie. Wątpię by Ainz dołączał do swoich poddanych rasy które muszą koniecznie zabijać na potęgę i powodują chaos, bo miałby z tego tytułu kłopoty, no chyba że byłby by to jakieś bardzo silne rasy i by się to mu jakoś opłacało. Są co prawda mieszkańcy Nazarika którzy należą do bardzo agresywnych ras ale oni jak już powiedziałem na pewno są traktowani szczególnie i za lojalność dostaną co chcą choć może nie w takiej formie co powoduje że są częściowo trzymani w granicach rozsądku, np. Ainz zgodził dostarczyć się Solution ludzi do "schrupania" ale nie zgodził się na niewinnych xD

"I znowu powrót do Adolfa"
Znowu argument typu Kirito i Zawisza czarny byli odważni i ubierali się na czarno więc są łudząco podobni xD Znów każdy władca niewiele sam wymyśla a więcej ma doradców (zwłaszcza jesli są tak inteligentni jak Demiurg) Kazimierz Wielki albo Hanibal też pewnie wiele rzeczy które robili było zainspirowane przez doradców, oznacza to że są podobni do Hitlera ? xD Hitler był nad wyraz emocjonalną osobą, która poddawała się irracjonalnej ideologii do której naginała fakty. Ainz jest nad wyraz nie emocjonalną osobą, która nie ma żadnej odgórnej ideologii poza tym że chce chronić Nazarik i znaleźć może innych graczy, który jest mega racjonalny ale średnio inteligętny (tzn głupi nie jest ale w tym anime to każdy wydaje się ćwierć mózgiem w porównaniu do Demiurga xD) Ainz nie jest pozytywną postacią ale nie jest też najmroczniejszym charakterem jak Frieza z Dragon Ball który był wzorowany na hitlerze. Ainz z charakteru to tak naprawdę zwykły facet, oportunista ale dalej zwykły w swoich charakterze. I zapewne wielu w jego butach zachowało by się dokładnie albo niemal tak samo jak on. Mało kto w realnym życiu stawia dobro innych nad swoje własne i najczęściej ci co tak mówią są najczęściej pierwszymi którzy zajmują pierwsi siedzenia w autobusie, niezwierzając na starsze osoby które przez to muszą całą jazdę stać bo młodzik pierwszy siedzenie zajął xD Weźmy również pod uwagę że Ainz nie jest odpowiedzialny tylko za siebie, a za cały Nazarik, nie był trenowany jak rządzić, każdy jego najmniejszy błąd (chociażby jak ten w pierwszym sezonie) może negatywnie odbić się na Nazariku a przesadnie miękkie serduszko niewątpliwie takowym by było, bo on nie tylko musi podejmować dobrze decyzje, ale i "grać" zarówno przed postaciami w Nazariku jak i poza nim i to jak póki co udaje mu się świetnie ;)
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 12:30:44

@ErwinRossel
"I bez ludzi powybijały by się nawzajem"
Na czym to bazujesz ? xD Potwory z Nazarika zapewne jakby nie było ludzi w tym świecie pewnie by sobie po prostu pikniki urządzały. Skąd ta rewelacje że potwory w tym świecie koniecznie i wszystkie potrzebują ludzi ? Ja nawet takich rewelacji nie wiem... ale powiedz do czego Jaszczuroludziom, Goblinom, Ogrom, Trollom czy Smokom ludzie ? xD

"Co do Adolfa"
Takim tokiem myślenia każdego surowego władcę można porównać do Adolfa... Redukcjium ad hitlerum xD

"My tak gadamy o tym co zrobi po tym jak zawładnie światem ale najpierw trzeba ten świat podbić co łatwe nie jest no chyba że rządzi się trzecią rzeszą na strerydach "
Wątpię czy takie porównanie jest właściwe, bądź co bądź Ainz słucha sugestii osób z Nazarika i nawet czasem zmienia swoje plany pod ich wpływem, ba ten plan co realizuje teraz to w całości plan Demiurga nie jego więc nie wiem czy takie porównanie jest właściwe. Takie porównanie jest zbliżone do porównania Kirito za Zawiszy Czarnego, obaj dośc bohaterscy i obaj ubrani na czarno ? PrzypadeQ ? xD
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker907 września 2018, 12:20:30

@Meliodas
"Tak możliwe, mi się nie podoba ten motyw, że cały czas nie ma przeciwnika silniejszego od Ainz'a."
Oryginalny post zupełnie nie poruszał tego tematu, odnosił się raczej do tego że Ainz jest zły no bo jak śmiał kogoś tak zabić xD Inna sprawa że konstrukcja postaci Ainza od początku zakłada jest on OP bo ma 100 lvl, najwyższy lvl postaci jaką Ainz spotkał ma w okolicach 60
zarówno fluder jak i Evileye są w tych okolicach. Mało tego najsilniejsza znana nam postać z istot "cywilizowanych" ma 80 lvl a jest nazywana "Overlordem Nowego Świata" xD Jedyną postacią spoza Nazarika która ma w okolicach 100 lvl, to ten Smok z początku drugiego sezonu zapewne
Ainz od początku jest OP, od początku jest nam pokazywane że postaci z Nazarika są stanowczo powyżej poziomu większości istot z Nowego Świata, i dla zwykłych a nawet w okolicach 20 poziomu wydają się niemal bogami. Nazarik dopiero co się ujawnił i zaczął otwarcie działać, mieć pretensje więc o to że do tej pory Ainz nie miał równorzędnego mu przeciwnika to tak jak mieć pretensje że są walki w DBZ i spoko można tego nie lubić, ale serio pobudka po 20+ epach ? xD To tak jakby mieć pretensje do Stains Gate że nie napierdzielają się Fireballami, po obejrzeniu 3/4 sezonu xD

"ale rozum swój zachował"
Tak zachował dlatego nie morduje każdego dla samego bycia złym, a tych których ma powód zabić.
I tak NIE miał logicznego powodu aby zostawiać przy życiu KOGOkolwiek z "zbieraczy" jedyny powód jaki mógłby mieć to "mogło zrobić mu się ich żal i ulitować się nad nimi" ale to nie jest logiczny a emocjonalny powód, a i on przy życiu nie zostawia "dobrych" a "użytecznych" mu ludzi, Paradayne nie jest dobry, Księżniczka nie jest dobra (przynajmniej ta prawdziwa), pozostałości po 6 palcach które (czyli ich członkowie) też nie są dobrzy xD


"JesteÅ› w podobnym Åšwiecie"
Taj tylko problem polega na tym że zapuszczając się do lochu by go obrabować... tym bardziej jeśli działasz poza gildią która upewnia się że raczej nie poszukiwacz przygód rangi miedzi nie podejmie się zadania rangi adamantium, sam bierzesz na siebie ryzyko tego że wejdziesz gdzieś gdzie nie powinien. Dodatkowo
Arche akurat była jedyną która mogła by faktycznie zarabiać zapewne zbliżone pieniądze pracując inaczej, była 3 poziomowym czarodziejem i mogła zajmować się czymś innym, co do uwagi na temat "mordowania jak największej liczby ludzi" dokładnie na tym polegał plan, na tym żeby pokazać dobitnie że z Nazarikiem się nie zadziera i jednocześnie dać pretekst do wysłania Aury do cesarza, a to plan Demiurga nie Ainza xD Więc taki gorzkie żale w stosunku do Ainza że jak śmiał zabić kogoś kto miał ckliwą historyjkę, ale lubienie Demiurga i w ogóle nie obwinianie go za to jest bardzo stronniczym podejściem xD


"Ainz jest potężny."
Nie tutaj plan nie był po to aby ich upokorzyć, w ich przypadku Ainz dodatkowo testował swoje zdolności jako wojownik, a dodatkowe sprawy wynikły z tego że nieco wkurzyli Ainza, tym że próbowali go zwieść że niby jakiś jego "towarzysz" żyje i im pozwolił wejść. Arche nie miała szans wydostać odkąd zawędrowała na to piętro, Ainz o tym wiedział, oni myśleli że jak użyje Arche lotu to ucieknie, jedynym sposobem aby Arche przeżyła było by gdyby ktoś z Nazarika ją wyprowadził... a dobrze wiemy że nie to zakładał plan Demiurga :)


"Oczywiście jest okej i rozumiem, że to główny bohater i to tak musi wyglądać, ponieważ..."
Każdy może mieć swoje zdanie, problem w tym że jeśli ja oglądam anime które mi się nie podoba (jakiś jego koncept) to kończę je oglądać, a nie oglądam 20+ i nagle się budze że to nie inne anime xD A tutaj część zarzutów to zarzuty typu "ej czemu Ainz to nie Kirito ! Gdzie Asuna ! xD Ale lubie tego gościa co morduje bez zastanawienia i pomaga Ainzowi oraz jest głównym twórcą tych złych rzeczy które Ainz robi..." Troche się to kupy nie trzyma przyznasz xD

"Mam lekkie wrażenie, że Demiurge jest ze Świata ludzi tak jak Ainz albo po prostu jest tak inteligentny jako NPC."
Demiurg jest jeśli chodzi o statystyki najsłabszym ze strażników (nie licząc Victima) ale i najinteligętniejszym. Chyba tylko Albedo mu dorównuje jeśli chodzi o intelekt, no ale ona poza tym jest trochę zbzikowana xD.

"Jeżeli ktoś czyta tę novelkę, to mógłby mi zdradzić, czy był już do tej pory jakiś bohater lub postać, która też jest ze Świata Ainz'a, czy to jeszcze przed nami? "
W tym momencie w historii nowego świata, póki co nie wiemy o innych graczach z Yggdrasil którzy wciąż żyją. Wiemy jednak że :
- Co najmniej dwóch z 13 bohaterów, (których ekwipunek pilnuje ten smok z początku drugiego sezonu i który walczył z Shalltier ;) ) Było graczami z Yggdrasil.
- "Bogowie" teokracji slayne również byli graczami z Yggdrasil
- Pewnie były też inne fale "graczy" z Yggdrasil ale w tym momencie nie pamiętam :)
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker906 września 2018, 13:28:12

@ErwinRossel
"No cóż jeżeli chodzi o ten ład między potworami"
Ainz sam jest potworem, wszyscy jego najlojalniejsi sojusznicy z Nazarika to również różnego rodzaje potwory, plus realizuje on plan Demiurga który jest... diabłem xD Więc możemy mieć 100% pewność że ludzie nie będą w nim grali pierwszych skrzypiec, zwłaszcza ludzie o niskim znaczeniu, bo tacy jak Paradayne pewnie jakie znaczenie będą mieć, nie wiemy dla kogo stworzy on państwo, ale wiemy że jeśli weźmiemy pod uwagę cele Ainza i charakter Demiurga, to stworzy on państwo "dla siebie" xD czyli takie które będzie się skupiać na realizacji jego potrzeb a nie na potrzeb innych. To oczywiście prowadzi do pewnego paradoksu, bo sprawia że z automatu Ainz będzie musiał pogodzić wiele różnych ras pod sobą, i nawet Demiurg za swoim podejściem do ludzi zapewne zdaje sobie z tego sprawę. Więc zakładam że będzie dążył do pewnej równowagi z lekkim przechyłem w stronę potworów, mogą to zrealizować chociażby tak że zbrodniarzy będą oddawać tym potworom co muszą sobie czasem chrupnąć kogoś na ząb, pytanie co za zbrodnie będziemy uważać po poza oczywistymi przykładami jak gwałty czy morderstwa (które wcale nie muszą być tak oczywiste dla mieszkańców Nazarika) jednym z nich na pewno będzie opór przeciw władzy, z jednej strony Ainz pragnie uzyskać dobre narzędzie w postaci własnego państwa a później może władzy nad światem (przynajmniej teraz po sugestiach i planach Demiurga), z drugiej strony zapewne orientuje się że to nie będzie trwało tydzień, dwa czy nawet rok i że zapewne będzie zmuszony rządzić bardzo długo, więc wątpię by tworzył liche narzędzie kilkukrotnego użytku, a raczej starał się stworzyć coś trwalszego.


"Wniosek to potwory nie mogą żyć bez ludzi bez nich sami się powyżynają A ludzie jak ludzie jakoś się dostosują"
No właśnie póki co to potwory się dostosowują, a ludzie się wyżynają xD

"Co do ainza"
To że Ainz dalej traktuje to jako grę jest więcej niż prawdopodobne. Co do zabicia kogoś z jego ekipy, Ainz zachowywał się nad wyraz jak na siebie emocjonalnie gdy Entoma została pokonana przez Evileye i spółkę a ten jeszcze nie wiedział że Demiurg ją uratował, jego towarzysze z Nazarika wywołują u nim emocje które są "trzymane w ryzach" przez bliżej nieznane zjawisko, ludzie poza Nazarikiem nie wywołują u niego żadnych emocji, ani zabijanie ani ratowanie ani nic go nie rusza, dopiero rusza go zachowanie związane z postaciami z Nazarika. Weźmy pod uwagę że Ainz to facet co przez 12 lat poświęcił się grze i relacjom z graczami w Yggdrasilu, nie miał on przyjaciół, rodziny, jedyne co miał to przyjaciół z którymi wyruszał na przygody w Yggdrasilu innymi słowy był no-lifem, jednak ci go powoli opuścili jeden po drugim, nie zginęli po prostu go zostawili, po przybyciu do nowego świata poznał NPC z Nazarika którzy nie dość że sami w sobie są emanacją tego co on i jego towarzysze stworzyli w 12 lat, to jeszcze ich zachowanie przypomina mu zachowanie jego dawnych towarzyszy i po części traktuje ich jak sieroty po swoich dawnych towarzyszach, którymi musi się zająć. Pytanie oczywiście na ile są te uczucia głębokie oraz na ile poza tym widzi ich również jako perfekcyjne narzędzia to inna para kaloszy, można jednak spokojnie przypuszczać że jeżeli na kimkolwiek obecnie w jakikolwiek sposób mu zależy to na postaciach z Nazarika, w pierwszym sezonie mamy tego dowód gdyż sam walczył z Shalltier i sam ją zabił a później wskrzesił, tylko dlatego że czuł się winny za jej stan i nie chciał by "inne sieroty" po jego danych towarzyszach nawzajem się zabijały, co było nieporównywalne do ryzyka jakie sam podejmował walcząc z Shalltier (nikt by go nie wskrzesił itp) biorąc pod uwagę powód co oznacza że NPC z Nazarika napewno znaczą dla niego więcej niż "tylko narzędzia".



A co do Adolfa
Problem w tym że Ainza nie motywuje aspekt czysto rasowy, jasne on ludzi uważa za istoty niższe, ale to nie jest jego motywacją, on nie robi tego co robi bo uważa że ludzi trzeba zdetronizować/zastąpić, jego motywuje raczej aspekt przynależnościowy/organizacyjny, tzn zupełnie na innym piedestale stawia NPC z Nazarika, a zupełnie na innym całą resztę, on nie skupiał się na ludziach początkowo, przecież na początku skupiał się na jaszczurach, a po drodze pewnie i na innych potworach z lasu Hamuske, to nie tak że Ainz uważa potwory za lepsze rasy, bo należy zauważyć że na potworach pewnie też eksperymentuje (tylko nie tych z nazarika), on udał się do lasu Hamuske w poszukiwaniu "wielkiego węża" i "olbrzyma" nie dlatego bo chciał ich powitać jako towarzyszy broni, a raczej chciał pochwycić co bardziej egzotyczne potwory do eksperymentów xD

answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker906 września 2018, 02:01:39

@ErwinRossel
"W roli ścisłości Adolf Hitler zrobił coś podobnego"
Zupełnie co innego, to co zrobił Hitler to bardziej jakby Ainz, spalił jeden poziom Nazarika z zamkniętymi w nim pojmanymi ludźmi razem ze swoimi i stwierdził że to ludzie zrobili. To co zrobił Ainz zrobiła by każda władza, bo władza nie może tolerować podmiotów jawnie podważających jej panowanie, nawet dzisiaj jakbyś napadał razem z kilkoma ludźmi na ośrodek władzy, to jednym z zarzutów wobec ciebie nie było by tylko "naruszanie cudzej własności" ale także naruszanie ograniczeń suwerennego podmiotu sprawującego władze, w realiach jednak "Średniowiecznych" kara była jedna i dotyczy to również państw i władców w overlord, bo takie coś to nie tylko napad na "dom" władcy ale i na jego opinie, i brak surowej kary to tak jakby władza "podarowała" ci okradnięcie kogoś xD Pomijam fakt że Hitler był człowiekiem, nie nieumarłym ;)

"moim zdaniem mniej podejżany będzie najemnik który ogląda się za pieniądzem niż wysoko postawiona postać"
Tylko że Nazarik akurat nie potrzebuje najemników zwerbowanych z niedoszłych rabusiów, bo:
1. Oni wiedzieli lepiej od najemników kto ich i do czego ich najął (czyli już na starcie mieli więcej informacji o nich).
2. Mają Momona z jego kontaktami adamantowego poszukiwacza przygód. (Czyli mogą w każdym momencie pewnie zaczerpnąć informacji z LEGALNYCH poszukiwaczy przygód)
3. MajÄ… dziennik siostry Tuare (tej zabitej przez Clemantine w pierwszym sezownie).
4. MajÄ… prostych ludzi w wioski Carne.
5. Mają pozostałości po 6 palcach czy jak się ta mafia z 2 sezonu nazywała (a ich siatka raczej obejmuje wszystkie grupy społeczne)
6. Jeśli będą chcieli mogą w każdym momencie po prostu nająć sobie takiego najemnika bez zdradzania ważnych informacji jak np. kto tak naprawdę go najął (wynająć przez pośrednika)
7. Mają Tuare (która może niewiele wie ale coś pewnie wie xD)
8. Mają wielu ludzi porwanych z incydentu z królestwa, które zapewne zabrane zostały na "farmę Demiurga"
Także wynajęcie jakiego randoma jeszcze takiego co odważył się napaść Nazarik i samym swoim życiem może być dowodem "ej atakujcie nas dowoli, o ile macie ckliwe historyjki napewno was nie zabijemy" raczej istotnej wartości dla Nazarika nie ma.
9. No i dwóch wcześniej wspomnianych w spilerach którzy mają też swoje kontakty zapewne xD


"A i jeszcze jedno bohaterowie z innych anime rzeczywiście mordują potwory dla expa itp. Jednak rzadko kiedy potwór jest istotą myślącą , rozumną i posiadającą uczucia . "
W praktyce nawet zwierzęta posiadają uczucia, (a kirito zabijał chociażby w pierwszym/drugim odcinku dziki dla ekspa xD) a duża część stworzeń w takich anime często potrafi nawet rozmawiać, oczywiście nie jest to dowodem że wszystkie posiadają uczucia, nie mniej tutaj nie chodzi tyle o to czy potwory posiadają uczucia (bo Ainz ma je hamowane na przykład), co bardziej że gdyby sytuacja wyglądała by tak samo jakby to ludzie wygrali, tylko że wówczas, nikt by im nie zarzucał "ej zabiliście potwory które nawet na wasz dom nie napadły", tutaj mamy pretensje do potworów ze zabiły i pozjadały ludzi, to tak jakbyśmy mieli pretensje do niedźwiedzia że zjadł myśliwego, ale nie do myśliwego że zastrzelił niedźwiedzia xD

"Dla przykładu podam że w Wiedźminie Gerald"
W wiedźminie Gerald raczej nie zajmował się rabowaniem nieznanych grobowców, będąc motywowanym tylko złotem. Gdyby to Gerald był w Overlordzie to nie miałby zapewne celu schodzić do Nazarika dopóki by nie był pewien że są tam groźne potwory, no i "złoto" nie było by jedyną jego motywacją jak tych "poszukiwaczy" :)

"I na koniec osoba chcąca władać światem musi umieć zrozumieć i traktować wszystkich równo bez wyjątku nie może wywyższać jednej rasy ponad inne (jak pewien pan z wąsikiem)"każda istota rozumna powinna być wobec prawa i śmierci równa"
Bardzo naiwne podejście, zwłaszcza jeśli wyjmiemy kontekst pseudohistoryczny, albowiem inne rasy ludzi =/= inne rasy rozumne, przykładowo Wampiry, Wilkołaki i inne potwory są istotami które z miłą chęcią chciałby by sobie pomordować bo lubią to po pierwsze, więc traktowanie TAK istotnych różnic na zasadzie podobnej jak różnice w kolorze skóry to spore nadużycie. Ainz jest w dużej mierze bardziej zobligowany do postaci z Nazarika które przypadkiem są w głównej mierze takimi potworami, bardziej niż w stosunku do randomowych ludzi których nic go z nimi nie łączy, a które pewnie i tak widzą w nim nieumarłego potwora,
inna sprawa chociażby ten zjadacz mózgów co torturował jednego gościa, ta rasa jest zaprojektowana tak by składać jaja w ludzkim mózgu, czyli biologiczne jest zaprojektowana by mordować i torturować,
więc traktowanie tego typu ras tak samo jak ludzi jest niemożliwe, bo albo stawiasz wyżej takie istoty kosztem w jakiś sposób przynajmniej części ludzi (np. zbrodniarzy), albo cenisz wyżej ludzkie życie i wówczas ograniczasz biologiczne potrzeby takich istot xD Więc albo tworzysz królestwo przyjazne ludziom i rasom mogącym przyjaźnie koegzystować, anihilując potwory, albo tworzysz państwo dla potworów, i starasz się jakoś ograniczać stary w ludziach i rasach które mogą koegzystować. A Demiurg którego plan akurat teraz wszyscy w Nazariku wykonują, na pewno nie jest zbyt przyjazny wobec ludzi xD Pomijam fakt że w świecie Overlord wszystkie istniejące państwa ludzi, są nawet nie do końca przyjazne nawet samym ludziom ale z innych warstw społecznych, a my tutaj wymagamy od Nieumarłego aby nagle wszystkich traktował równo xD Ludzie sami siebie nie potrafią w tym świecie traktować się równo, w jaki sposób Ainz czy w ogóle Nazarik jest zobligowany do tego by to robić za nich ? Dlaczego niby potwór ma być zobligowany do tego by być bardziej ludzkim niż ludzie i jeszcze niby naprawiać ich błędy ? Dlaczego ma być bardziej lojalny wobec ludzi niż wobec mieszkańców Nazarika ? Bo część ludzi dośpiewuje sobie narracje której w Overlordzie nie ma ? xD

Co do Ainza, mamy 20+ epizodów, Ainz nigdy nie był cnym rycerzem broniącym niewinnych własną piersią, nigdy nie był naiwnym idealistą. Od początku jest Oportunistą i hipokrytą co sam przyznaje, od początku nie jest kimś kto boi sobie ubrudzić rąk krwią niewinnych o ile przynieść ma mu to zysk, nie jest żadnym krwi wariatem, nie jest tyranem dla samego bycia nim ale na pewno nie jest to postać pozytywna, to nie że jest naiwnym shonenowym bohaterem z ideami na ustach i zbroją "głównego bohatera" która tłumaczy jego OP lub zwycięstwa tym że albo "siła przyjaźni" albo inne badziewia go poniosły, to akurat główna siła tej postaci i jasne nie każdy musi to lubić i nawet woleć powielane po pierdyliard razy "standardowych shonen bohaterów", ale obudzenie się po 20+ epach że Ainz to zupełnie nie Kirito, może być co najwyżej śmieszne. Ainz nie ceni nikogo powyżej statusu narzędzia, w nowym świecie nikogo nie kocha i nie przyjaźni się, może poza postaciami z Nazarika a i tutaj jego relacja z nimi jest nie do końca tak oczywista, nawet tych których w jakiś sposób uratował, zrobił to bo wiedział że może ich wykorzystać, Ainz nigdy nikogo nie ratował bezinteresownie (może poza Shalltier w pierwszym sezonie, a i tutaj można mieć wątpliwości czy robił to tylko z powodu emocji i poczucia obowiązku, czy też z faktu iż nie chciał tracić całkowicie lojalnego potężnego sojusznika), a jeśli już nad kimkolwiek się litował to ze względu na wstawiennictwo kogoś z Nazarika a i tak za jakąś cene lub pod jakimiś warunkami. Takie obudzenie się po dwóch sezonach anime że "Chwila Ainz to nie Kirito on NIE JEST pozytywną postacią !" To tak jakby ktoś po oglądnięciu Dragon Ball Z dopiero w połowie Dragon Ball Super obudził się że "Ej Goku lubi walczyć dla samej walki nie tylko dla ratowania przyjaciół" czyli no ten ... zabawne xD Ainz nie jest utopistą którego rusza że chłopki są gwałcone przez szlachtę, nie jest idealistą który chce naprawiać świat. Jego motywacja do tej pory to tak naprawdę rozsławienie swojego imienia i odnalezienie innych osób zesłanych to tego świata + zapewne pewne zobligowanie do postaci z Nazarika, on nie chce tworzyć utopii (właściwie to nie chciał nawet państwa, ale plan Demiurga go przekonał) on chce zdobyć narzędzia aby móc odnaleźć mu podobnych (zesłanych do tego świata graczy), by albo przekabacić na swoją stronę (i wzmocnić siebie i wpływy Nazarika) albo wyeliminować (aby zlikwidować wszelkie zagrożenie) xD Ja naprawdę rozumiem że ktoś mógł uważać że Ainz jest pozytwyną postacią, jeszcze w pierwszym sezonie. Ale obejrzeć dwa i półsezonu w trakcie których nie raz udowadniał że nią nie jest... tylko pokazuje jak mało często ludzie wyciągają z danego anime o ile nie jest im to rzucone prosto w twarz.
answers0
dislikes0
Author's avatar

ChaosMaker905 września 2018, 14:03:52

@ErwinRossel
Tak jego dawni towarzysze to ludzie, jak i dawny on był człowiekiem. I pomimo że TERAZ nie czuje nic do ludzkiej rasy, on swoich towarzyszy postrzega przez pryzmat wspomnień, on ich nie widzi jako "ludzi" on ich widzi jako "współtwórców Nazarika, dawnych towarzyszy" itp.

Co do uwagi na temat zbrodni,
Ainz postrzega się jako władca (przynajmniej teraz musi realizując plan Demiurga), gdyby ci "złodzieje" nie zaatakowali Nazarika a próbowali okraść cesarski pałac, cesarz na 100% kazał by ich stracić, może któregoś kazałby poddać torturom aby sprawdzić czy nie posiada jakiś informacji, podobnie zrobiłby zapewne Król i podobnie zrobiła by Teokracja, a oni są ludźmi nie nieumarłymi xD Także w oczach Ainza to ci "złodzieje" są zbrodniarzami a on sadzią i katem. Pomijam że cały ten atak złodziei był zaaranżowany tak aby dać Ainzowi sposobność do ogłoszenia światu istnienia Nazarika i dać jakiś casus beli przeciwko Cesarstwu. Plan Demiurga który Ainz wykonuje, zakładał że każdy z tych "złodziejaszków" ma zginąć dla przykładu dając wiadomość "nie zadzierajcie z nami", co do próby wykorzystania ich jako agentów, to Nazarik już posiada dwóch baaardzo potężnych agentów, a wartość wywiadowcza czwórki zbieraczy, dla organizacji takiej jak Nazarik jest bliska żadnej, weźmy pod uwagę że Ainz pierwotnie zakładał likwidację wszystkich plemion jaszczuroludzi, czyli znacznie większego zasobu siły biologicznej jak i militarnej niż 4 poszukiwaczy przygód nawet nie powiązanych z gildią, dla niego jakąś wartość stanowił tylko kapłan, ale tylko ze względu na potencjalne eksperymenty, a przykład z angielskimi agentami troche nie trafiony, bowiem cesarz nie wysłał agentów do Nazarika a prostych najemników, zupełnie nie powiązanych z siatką wywiadowczą tego państwa, no i dysproporcja między siłami angielskimi a niemieckimi była ogromna co powodowało że oni w dużej mierze chwytali się każdej możliwej szansy na zyskanie czegoś co pozwoli im przechylić szalę, mało tego mając za agenta Księżniczkę i Paradayna, oraz biorąc pod uwagę potęgę militarną Nazarika w stosunku do innych państw, to wartość randomowych najemników jako agentów jest niższa niż wartość ich jako przykład "co się dzieje jeśli podnosisz na nas rękę", do Hitlera Ainza bym nie porównywał, bo każdy władca którego "pałac" został napadnięty przez bandę najemników, zapewne zrobił by dokładnie to sami z nimi, bo taki akt to nie tylko jak w naszym przykładzie, "napad na nasz dom", ale również zamach na majestat danego władcy, brak silnej reakcji na takie zjawisko, było by podobnie widziane, przez znaczącą większość tak jakby ktoś nie reagował na to że facet obok niego pluje mu do zupy, nikt by nie widział tego jako "pokaz miłosierdzia" ze strony osoby biernej, a pokaz jej słabości. Pomijając nawet to ta czwórka "zbieraczy" o które jest takie wielkie aj waj, bo zakładam że reszta zbieraczy nie wywołuje w nas takich emocji xD To nawet oni gdyby sytuacja była odwrotna, gdyby to oni mieli 100lvl a ainz i spółka gdzieś w okolicach 15lvl, a opowieść skupiała by się na nich a nie na Ainzu, to wówczas wszyscy kompani Nazarika byli by wymordowani jak każde mobki, i nikt by nie widział w tym nic złego xD Kto zarzucał Kirito że jest masowym mordercą mordującym niewinnych orków w podziemiach ? xD Skoro ludzie a tym bardziej bohaterowie tak postępują, czyli okazują zero miłosierdzia takim istotom, a mimo to my w tym problemu nie widzimy no bo "przecież to potwory nie ?" to czemu nagle gdy głównymi bohaterami są potwory, nagle one muszą być zobligowane to miłosierdzia i naiwności jakiej nie wymagamy od sprawiedliwych i miłosiernych bohaterów ? Wynika to po części z tego że w większości opowieściach w których mamy do czynienia z jakimś potworem jako bohaterem, zazwyczaj potwór ten jest zobligowany fabularnie do tego aby być bardziej ludzkim i bardziej współczującym niż nawet ludzie są, aby w pewien sposób wykazać że potwory nie muszą być potworami, czyli dąży się w nich do uczłowieczenia postaci o cechach potwora. Tutaj potwory są potworami, nie bawią się w bycie bardziej ludzkimi niż ludzie.... Postacie w Nazariku, większość z nich od początku pokazuje że są potworami, a nie ludźmi uwięzionymi w ciałach pseudololitek z rasą "wampir/nieumarły" itp tylko po to aby pod statystyki się zgadzało w buildie postaci xD Jedynymi wykruszającymi się póki co są Sebas i Cocytos, ale nawet oni nie mają problemów z zabijaniem jeśli ich moralny kodeks na to pozwala, Sebas nie miał nic przeciwko aby Shalltier wymordowała pewnie dziesiątki ludzi w pierwszym sezonie, bo nie widział w nich honorowych ludzi a bandytów, Cocytus miał opory przed zabijaniem Jaszczurów ale nie dlatego że tak bardzo ich polubił ale dlatego że widział w nich honorowych wojowników, i uważał za marnotrawstwo zamieniać ich w bezrozumne zombie, gdyby jaszczury nie zaimponowały mu jako wojownicy, pewnie dzisiaj wszyscy byli nieumarłymi xD


"po trzecie jeżeli naprawdę chce rządzić światem to długiego podboju mu nie przewiduje"
Na pewno Cesarz i Teorakcja na miejscu Ainza postąpili by dokładnie tak samo xD Jydnym którzy MOŻE postąpił by tak naiwnie jak się od Ainza oczekuje, MOŻE byłby Król, ale zauważmy że siła państwowości Teorkacji i Cesarstwa jest w znacznie lepszym poziomie niż Królestwa, które jest właściwie infiltrowane jak się chce, nie radzi sobie ze szlachtą, organizacjami przestępczymi ani nawet z granicznymi najazdami, ja pewnie jako obywatel wolałbym żyć w Cesarstwie albo Teokracji, bo przynajmniej wiedziałbym że mojej wioski zaraz nie najedzie cesarstwo albo teokracja niż w królestwie rządzonym przez naiwnego i miłosiernego króla (choć nie wiemy jaki on naprawdę jest poza tym "sprawia wrażenie dobrego" oraz że w praktyce jest niekompetentny), który pozwala na samowole szlachty, wszechobecne niewolnictwo w których to z dziewczętami z wiosek sprzedanych przez szlachtę można robić wszystko. Świat Overlord to nie jest świat czarno-biały, tutaj "dobry/miłosierny" władca nie oznacza jak w innych bajkowych opowieściach "dobry król" a niemiłosierny/przebiegły często lepiej zarządza swoich państwem niż ten pierwszy a w drugim sezonie mieliśmy sporo dobitnych przykładów ile zła powoduje niedbałość władzy, Tuare była zgwałcona i sprzedana w niewolę przez Szlachcica który w żaden sposób nie został pociągnięty do odpowiedzialności bo "jest szlachcicem" w państwie rządzonym przez dobrego i miłosiernego władcę, a w państwie rządzonym przez niemiłosiernego i przebiegłego władcę zwanym Krwawym Cesarzem to szlachta została zdegradowana... także fakt czy Ainz jest czy nie jest miłosierny wobec niedoszłych rabusiów raczej indykatorem władzy nie jest ;)
answers0
dislikes0
scroll-top