faktycznie zostali Kai Kai? Obejrzałam jeszcze raz i Hoshitani na końcu też ma mundurek Kao Kai... Piosenka to pal licho, to było w ramach endingu, to mogli se w mundurkach być, ale to na końcu...?
Przecież wyraźnie Shiki powiedział, że wszyscy drugoklasiści, cała sekcja musicalowa, czyli 25 osób, są KANDYDATAMI. Czyli co, 25 kandydatów, z tego wybrali se: cały Team Otori, cały Hiragi, dwóch od Sazanamiego i dwóch od Yururihy... a Team Akasukiego to co, gorszy sort? XD Dlaczego akurat tylko oni? No i co, teraz będzie 14 Zespołów Gwiazd? Może od razu niech cała szkoła będzie w sekcji musicalowej? Co tam, że to miał być zaszczyt i prestiż dla najlepszych i wybrańców!
Nie rozumiem kompletnie ._. To raczej 4. serii już nie uświadczymy. No bo jak, scenarzyści ogarną 14 zespołów gwiazd? Ba, 5 zespołów gwiazd, czyli dodatkowe 25 osób w tak krótkiej serii to jest dużo za dużo... Chyba że się skupią tylko na jednym zespole, np. Hoshitaniego, a reszty nie poznamy. ALE TO JEST I TAK BEZ SENSU.
Najlepszą opcją by było: Team Hiragi zostają w Kao Kai, trenują sobie swoich uczniów, opowiadają o nich, ale ich Zespoły Gwiazd nie są pokazywane - mniej bohaterów, mniej roboty dla scenarzystów, mniej do ogarniania postaci dla widzó, ogółem - więcej czasu antenowego dla Otorich i Hiragich, no i ewentualnie Sazanamich i Yuzurihich (? XD ale mi odmiana powstała XD). A w międzyczasie Team Otori po prostu robią coś innego i w dalszym ciągu są sobie GŁOWNYMI BOHATERAMI. Serio tak trudno było wymyślić im jakieś inne zadanie na trzecim roku? Inny cel?
Co to za fantastyka? Znaczy te skrzydełka były obecne od początku, ale ja myślałam, że to tylko taka metafora, taka... wizja, że tam Otori tańczy sobie ze skrzydełkami, a tutaj dosłownie z tego zrobili fantasy, jak w Uta Prince... ._. To anime było takie realne, a tu nagle Hoshitaniemu wyrastają skrzydła i lata! Dosłownie.
Ach, oni nie są całą czternastką w Kao Kai. Oni są tylko kandydatami do Kao Kai. Tzn. że z tej 14-ki wybiorą sobie najlepszą piątkę. Bueh, miałam nadzieję, że Hiradzy od razu zostaną w Kao Kai, ale dobre i takie zakończenie... Z tym, że w ten sposón NIC NIE WIEMY XD Każdy z nich może zostać w Kao Kai, a czy nastąpi 4. seria nie wiadomo.
Ale poza tym... Uch. No super, że zobaczyłam występ Hiragich *_* Dobre i tyle. Ale występ z endingiem całej dziewiątki był beznadziejny. Prawie w ogóle ich nie pokazali - tylko w tym czasie Kao Kai sobie gadał. Nie było tej magii, co przy Gifcie w 2 sezonie. Nie było żadnego zaskoku. W ogóle jakoś tak beznadziejnie ten występ wyszedł. Zaskoczyło mnie "Warera Ayanagi" na końcu, fajnie, że zaśpiewane przez wszystkich... ale te czarne tło z boku całkowicie zabiło klimat i magię tej piosenki. Przez cały odcinek także miałam wrażenie, że są strasznie koszmarki graficzne z twarzy, a także z daleka. Odcinek był chyba najbrzydszy ze wszystkich. Nawet Tatsumiemu się obrywało. Dialogi także kupy się nie trzymały. Hoshitani i reszta darli się o jakichś głupotach do Shikiego, zamiast po prostu pobiec w te pędy i go stamtąd wyciągnąć... Zresztą w ogóle przez całą serię ich dialogi nie miały sensu.
Nie mogą prosić Irinatsu o nową piosenkę, którą zaśpiewają z Shikim i Fuyusawą, bo tego... kiedy ci dwaj by mieli się jej nauczyć?! Chociaż nie takie rzeczy są w musicalach, pewnie, że prawie żadnej z teledyskowych piosenek się nie uczą, ale to akurat ma być część występu dla ludzi, więc dziwne by było: Hej, Shiki-senpai, Fuyusawa-senpai, mamy dla was nową piosenkę, chodźcie z nami śpiewać z głupa! Co tam, że słyszycie ją pierwszy raz w życiu!". Jak oni prosili Irinatsu o piosenkę, to ja zrozumiałam, że to piosenka dla nich, czyli że napisze im ENDING. Chociaż tutaj dalej nie wiem, kiedy cała 19ka miałaby się go nauczyć, ale no...
Hoshitani jest ópośledzony :O Jak 95% wszystkich głównych bohaterów, co tylko się drą, są debilami i nic nie umieją (aż nagle się okazuje, że są geniuszami z czegoś tam, itp., blablabla, wiadomo...) Nie wiem, jak można go lubić. On absolutnie w ogóle nie pasuje do Kao Kai :/ Ani nawet na skarbnika im tam nie pasuje. Jest za wielkim debilem. I wcale nie jest taki utalentowany, jak dla mnie głos ma okropny (choć to może nie wina seiyuu, bo jako Yutę z B-Pro jakoś go lubię...) Mieszany, wymarzony Kao Kai to byłby: Tatsumi, Eigo, Ugawa, Nanjo & Ageha. Ale że to niemożliwe, to ewentualnie: Tatsumi, Eigo, Ugawa, Hoshi & Tsukigami - no już Team Yuzurihy i Sazanamiego powinni se darować, jakbym ich nie lubiła, no to jednak albo ktoś z nich, albo ktoś z Otorich. A TAK CAŁKIEM NAJLEPSZY KAO KAI TO: Tatsumi, Ugawa, Eigo, Inumine, Toraishi, czyli Star of Stars, tak jak powinno być. Team Otori to naprawdę są przegrywy straszne. Pierwsza seria nie była "przesłodzona", była po prostu słodka. Tengenji i Tavian, jego okularki i pierwszy raz w japońskim Macu, do tego Kuga, który BEZ JEDNEGO SŁOWA uratował im teatrzyk tam w drugim odcinku. Odcinek 7, który w ogóle jest mistrzostwem, dwie fujary, przeklęta waza... Toraishi, który tańczy na składziku, miś, który wychodzi SAM przez okno, bo mu się śpieszyło (Toraishi, mój mistrzu!), Tatsumi który niczym HE MAN rozwala zamkniętą na kłódkę bramę w Star of Stars... No, w ogóle całe Star of Stars jest przegenialne XD To wszystko było boskie! A druga seria? No Ageha był super. Fajnie, że było tyle wstawek fanserwisu yaoi, typu: Kitahara zalofciany w Kudze albo Saotome, który marudzi, jak to bardzo kocha swojego Haruto. No to było piękne. I Hiradzy też byli piękni. Ale Otori-tachi spadli. Teraz w tym sezonie to poza Nanjo i Kitaharą, którzy mieli swój odcinek, i poza Tatsumim i Eigo, którzy też mieli, to nie poznałabym nikogo więcej, gdyby to była, załóżmy, pierwsza seria. Takie wszystko naraz, zamiast się skupić na pojedynczych jednostkach. Pewnie, ja ich wszystkich znam na pamięć, ale ktoś nie zna, to pewnie dopiero ma mętlik. Wszystko jest takie naciągane, dialogi są naciągane, charaktery ich są płaskie... W zasadzie to o nowym Kao Kai też prawie nic nie wiemy. Ja do końca nie umiałam nawet ogarnać, kto właściwie w kim się kocha... tzn. z kim przyjaźni =o= No bo Kasugano zakochany w Shikim, a jednocześnie chodzi wszędzie z Irinatsu. Chiaki niby się przyjaźni z Fuyusawą, ale jakaś taka ta przyjaźń... no zanim się dowiedziałam, że oni niby się przyjaciółmi, no to końcówka serii była - jakoś od początku tego nie było widać. Pewnie że się mogą przyjaźnić jak chcą i w różnych konfiguracjach, ale to wszystko takie mętne i niezrozumiałe, że masakra. I pierniczą trzy po trzy albo idiomami, albo metaforami w kółko.
Bleh, nie, ten sezon poza piosenkami to masakra. I bardzo dużo jest koszmarków graficznych. Bardzo mało klatek na sekundę - wiem, bo skoro potrafię zrobić screena prawie każdej klatce, no to coś jest nie halo. Po zmianie studia strasznie zepsuli tę serię =o='
Kocham tę serię i kocham wszystkich poza tym ópośledzonym (przez ó zamknięte) Hoshim. TYLKO TEAM HIRAGI MAJĄ BYĆ W NASTĘPNYM KAO KAI XD Hoshitani jest ółomny (jak wyżej), ma ADHD, jest głupi jak but, zachowuje się jak debil i kuźwa najchętniej wywaliłabym to coś przez okno. Już całą resztę Teamu Otoriego zdzierżyłabym w Kao Kai, pomimo że cała czwórka zepsuła się od 2 sezonu, ale błagam, nie ten ółom XD TYLKO TATSUMI I RESZTA. Tak w ogóle #TEAMHIRAGINAPREZYDENTÓWŚWIATA XDDDDD W pierwszej serii Tengenji i Nayuki byli po prostu uroczy, Tsukiś też jako tako, Kuga był takim cool milczkiem, który milczał, ale jak już coś powiedział, to powiedział. W drugim sezonie... zmienili ekipę, która robiła anime, kreska się pogorszyła... Tengenji już nie był taki uroczy jak był, Kuga z fajnego milczka zrobił się po prostu nudnym milczkiem. Nayuki miał fajny odcinek z Ugawą, ale to wszystko. Jedynie Tsukkiś mi wtedy podskoczył, BO AGEHA TAK FAJNIE DO NIEGO ZARYWAŁ XD A Hoshitani jak był nienormalny, tak jest nienormalny. Ale przynajmniej po 2 serii i tej cudnej piosence "Shadow & Lights" zaczęłam go szipować z Otorim - mimo że Otori jest dla niego za piękny i za fajny, no to już machnęłam ręką - bierz se go XD ALE KUŹWA RZUCĘ TĘ SERIĘ W PIZDU JAK SKRZYWDZĄ ICH DO TEGO STOPNIA, ŻE GWIAZDY NAD GWIAZDAMI NA BĘDĄ W KAO KAI XD Skrzywdzą mi Tatsumiego, który już (nie wiem w ogóle po cholerę i na jakiej podstawie) w tej serii widzi Otorich za wielkich rywali, skrzywdzą mi Ugawę i resztę... BOŻE, NIENIENIENIENIENIENIE. Jakby chociaż wzięli 3 osoby z Hiragich i ze dwie z Otorich do Kao Kai no to jeszcze, ujdzie. Ale już po samej drugiej serii, gdzie z Hiragich role szkoleniowe dostali tylko Tatsumi i Ugawa obawiam się, że może być kiepsko. Ale żeby przynajmniej Tatsumi był przewodniczącym ;____; Niech se wezmą tego porąbańca na wice, ale błagam, nie umniejszajcie mi moich GWIAZDEK T________________T Wracając jeszcze do 2 sezonu - był o wiele gorszy od 1 serii, Team Otori spadli w mojej ocenie, było mniej śmiesznie, co nie znaczy, że nie było wcale, dialogi były mniej zrozumiałe i już miałam problemy z sensownym ogarnięciem o czym oni gadają. ALE!!! Było dużo Hiragich! I w zasadzie miałam wrażenie, że zrobili ich nawet lepiej niż w 1 serii i to było przepiękne!!!
A teraz? Uch. Hiragich na szczęście nie wywalili za granice (jak mój samorząd w Binanach... o co płakałam całą serię, tłumaczyłam i płakałam), ale dosyć mocno ograniczyli ich rolę. Skupili się na nowym Kao Kai, Shikim i Hoshitanimi. Chociaż i tak się cieszyłam, że był co najmniej jeden odcinek, w którym Hoshi wylądował w schowku i go prawie nie było. Otorich w tej serii praktycznie nie widać. Są też zabawne momenty, ale jest ich niewiele, Tsukiś czy Tengenji niczym nie zabłysnęli, uroku to nie mają ani za krzty w tej serii. W zasadzie to polubiłam tylko bardziej Nanjo i Kitaharę, bo Nanjo ma ten głos jak dzwon (cóż to za seiyuu!), a piosenkę to mają tak wspaniałą, że awwwwwww. W zasadzie piosenki mam wrażenie, że są lepsze niz w 2 serii, bo po całej tej serii kocham: "Silent Fever" (Irinatsu), "Find out" (Nanjo & Kitahara), "Glory Holy Story" (od Hiragich), no i "Magic Time Maker" (występ całej 14ki). Reszta nie zapadła mi jeszcze w pamięć, ale nie wątpię, że są jeszcze inne fajne, choćby na singlach. Natomiast z drugiej serii na mur beton pokochałam tylko "Hanamichi" i Alexis Shadow Song, czyli "Chinmoku no dialogue", którego, nawiasem mówiąc, do dzisiaj nie znalazłam, a ponoć wyszła na jakimś Blue Reyu jako dodatek, no i "Charmeleon Star". Lubię też piosenkę Agehy czy Hachiyi z Agehą z singla, ale ogólnie to bez rewelacji. Poza tym ta seria ma strasznie skopane dialogi, jak już marudziłam wczesniej, i większość z tego co oni gadają to ja mam takie: WTF, ale o co ci chodzi? CO AUTOR MIAŁ NA MYŚLI? =o='
@Laviera, nie wiem, po czym to poznałaś, że chcą z zaskoczenia wyciągnąć Shikiego i Fuyusawę na scenę... Bardzo możliwe, ale ja tego w ogóle nie zrozumiałam w taki sposób. Oni tam gadają tak na okrętkę, że ciężko cokolwiek zrozumieć. Najprawdopodobniej będą śpiewać całą 19ką, tak jak "Gifta" w 2 serii. Ale z drugiej strony wtedy miałam zdziwko i zaskok totalny, teraz nie będzie zaskoku, jesli zrobią zaś to samo... Także nie wiem. Ale raczej i tak będzie ALL STARS version. Ja bym tylko chciała, żeby Hiragich pokazali, ale szanse marne. "Magic Time Maker" miał być od nich piosenką i mieli ją śpiewać na ceremonii... a skoro już ją pokazali w 6 odcinku, jak tańczyli całą 14ką, no to Hiragich osobno na bank nie pokażą -_-' Ale może im dadzą inną piosenkę... Szanse marne. Shikiego zamknęli w wieży zegarowej, trzeba zamknąć inne wątki i zaśpiewac na koniec ENDING... Więc raczej na moich Hiragich miejsca już nie starczy T_T Będę płakać. Poza tym na końcu każdego odcinka pisze: Chwila, gdy kurtyna podnosi się po raz ostatni. Więc podejrzewam, że to może byc ostatnia seria. A JA TAK BARDZO CHCIAŁAM ZOBACZYĆ "WARERA AYANAGI GAKUEN KAO KAI" W WYKONANIU HIRAGICH T_T To by było najpiękniejsza rzecz po słońcem!!! Ale kurdę, coś czuję, że nie ma szans. Może zrobią jeszcze OAV, ale to chyba będzie już koniec, bo tę serię naprawdę zepsuli po całości. Miała fajne fragmenty, fajne piosenki, ale... To już nie jest to, co pierwsza. Jest za mało śmiesznie, nieuroczo, relacje są dziwne, dialogi niezrozumiałe... Uch, ale może Japończycy docenią i jednak zrobią coś dalej. Choćbym nie wiem, ile się namęczyła, dla mojego Tatsumiego będę się modlić o 4 serię.
Kolejny odcinek, którego za Chiny nie rozumiem. Co oni właściwie kombinują? =-='
Z tego, co tam Inuś wykrzyczał, zrozumiałam, że chcą, żeby Kao Kai wystąpili na scenie razem z nimi, że hej, już nie całą czternastką, ale wystąpmy se całą dziewiętnastką! Tymczasem z końcówki wynika, jakby Hoshitani prosił Fuyusawę, żeby Shiki po prostu obejrzał razem z nimi występ... Czy to serio taki problem? To że już nie jest w Kao Kai znaczy, że nie może siadnąć na widowni obok Kao Kai? I TYLKO W TYM PROBLEM?! A moze w zupełnie czymś innym?! XD Nie czaję XD A poza tym... No nie no, Fuyusawa, ty złodupcu, zamknąłeś Shikiego w... niemampojęciagdzieicotojest, ale zamknąłeś go, żeby nie poszedł na ceremonię otwarcia
Dobra, tylko że to wszystko, co napisałaś, jest na zasadzie "domyśl się". Tego de fakto nie ma w anime.
Owszem, Otori na pewno czuli się rozdarci, bo nie chcieli występować ani przeciwko jednemu ani drugiego, ale kurdę, żeby któryś to chociaż powiedział. Reakcja Chiakiego jest dla mnie w dalszym ciągu niezrozumiała. Ucieszył się jakby z wygranej Fuyusawy, a powiedział coś, co temu przeczyło. Jego zdanie powinno być zupełnie inaczej skonstruowane! Jakoś tak logicznie. Może nie łopatologicznie, bo to też jest złe, ale oni w tej serii brną zupełnie w coś przeciwnego, gadają kompletnie niezrozumiale, metaforami, półsłówkami, cholera wie czym tam jeszcze i nie da się ich zrozumieć. A ja czasem siedzę i myślę, jak to przetłumaczyć - owszem, mogę dosłownie, ale ja lubię wiedzieć, co bohater ma dokładnie na myśl, a tymczasem ja ich czytam... i nie rozumiem. Seria jest dialogowo zrobiono beznadziejnie. Plus koszmarne tłumaczenie angielskie, gdzie wciepują idiom za idomem, podczas gdy po japońsku słyszę dajmy na to proste zdanie, które rozumiem lepiej od idiomu. Z Fuyusawą jest tak samo. Czemu on nie powie wprost, że jest zazdrosny, tylko jakieś głupoty o królach i tronach?! Co on, Skaza?! XD Tylko że Skaza jeszcze śpiewał z sensem. XD W ogóle ten miliard metafor w tej serii jest koszmarny. Piosenki są w słowach w 80% bezsensowne. Jak w pierwszej serii chwaliłam je za sens, poezję i jednocześnie pasujące do fabuły/bohaterów słowa, tak tutaj... No nie wiem no, piosenki są niezrozumiałe i przekombinowane w słowach i przede wszystkim - ZA DUŻO WCIEPUJĄ ANGIELSZCZYZNY. Te ich angielskie wstawki w 99% nie mają sensu =_=' ani tego przetłumaczyć się nie da.
Ym, naprawdę? Ja nie rozumiem kompletnie tego Fuyusawy ._. Znaczy ja w ogóle nic nie rozumiem z tej serii. Te dialogi są tak bezsensowne, że masakra. Co ja się namęczę, żeby to w ogóle na ludzki język przetłumaczyć... Pierniczą głupoty straszne.
Taki Fuyusawa drze się na Shikiego o królu, tronie i innych duperelach, zamiast powiedzieć prosto z mostu np. "Jestem zły i zazdrosny! To ja powinienem być przewodniczącym, nie ty, bo to ja na to zasługuję, to ja wszystko za ciebie odwalam, a ty nie robisz nic!". Generalnie to... chyba o to mu chodzi. Chyba. Nie mam pojęcia zielonego XD Nie dość, że tłumaczenie angielskie ssie i co chwilę rzucają zbędnymi idiomami, no to jeszcze japońce gadają jakąś pseudopoezją. No bo nie wiem, jak to inaczej nazwać, okropne są te dialogi. I ta końcówka z Chiakim... Przecież Shiki przegrał, tak? Wywalili go, tak? To dlaczego Chiaki ucieszył się i powiedział Fuyusawie, że będzie patrzył jak idzie na dno. Przecież Fuyusawa wygrał w tym momencie. CO TA REAKCJA MIAŁA ZNACZYĆ? On jest po czyjej w końcu stronie??? XD Nie ogarniam ich kompletnie. Tak samo nie ogarniam dylematu Otorich. No przeciez chodziło o być albo nie być Shikiego w samorządzie! WIĘC W CZYM MIELI PROBLEM?! Mieli głosować tak, żeby nie został wywalony! A ci se nieważny głos wrzucili. Nie ogarniam. Kompletnie.
Bueh, szkoda tej serii bardzo, bo jak pierwsza była super, druga już była gorsza, ale jeszcze w miarę sensowna, tak ta ma fajne chyba tylko piosenki. Niektóre. Nie te badziewia nudne od Otorich, tylko "Silent Fever", "Find out", albo ta najnowsza od Hiragich... Ogólnie tragedia. Mam wrażenie, że zamiast mówić prosto z mostu, to oni w tej serii gadają półsłowkami i Japońce *twórcy* liczą, że każdy się domyśli, co miał na myśli ten czy tamten bohater. No niestety nie, "na domyśl się" żadna seria nie może być tworzona -_-'
Będzie, jak się z łaski swojej romaji znajdzie. Nie będę wrzucać napisów bez tekstów do piosenek, bo onlajny nie raczą odcinków aktualizować. Także napisów nie ma, póki nie znajdę romanizacji piosenek. A czekam już drugi tydzień.
Wedle Konkursów Piękności minęło jakieś 10 lat od 1 serii. Tak więc Tawarayama-sensei na początku miał 70 lat, teraz ma z 80... Nie jest to niemożliwe, po prostu dobrze się trzyma xD
Ostatni odcinek zabija XD Spodziewałam się wszystkiego, ale nie czegoś takiego. Chłopcy, trochę mnie wymęczyliście, ale mam nadzieję, że jeszcze wrócicie :D Choro, mój mężu <3
ArielTsukino18 września 2019, 00:13:42
Przecież wyraźnie Shiki powiedział, że wszyscy drugoklasiści, cała sekcja musicalowa, czyli 25 osób, są KANDYDATAMI. Czyli co, 25 kandydatów, z tego wybrali se: cały Team Otori, cały Hiragi, dwóch od Sazanamiego i dwóch od Yururihy... a Team Akasukiego to co, gorszy sort? XD Dlaczego akurat tylko oni? No i co, teraz będzie 14 Zespołów Gwiazd? Może od razu niech cała szkoła będzie w sekcji musicalowej? Co tam, że to miał być zaszczyt i prestiż dla najlepszych i wybrańców!
Nie rozumiem kompletnie ._. To raczej 4. serii już nie uświadczymy. No bo jak, scenarzyści ogarną 14 zespołów gwiazd? Ba, 5 zespołów gwiazd, czyli dodatkowe 25 osób w tak krótkiej serii to jest dużo za dużo... Chyba że się skupią tylko na jednym zespole, np. Hoshitaniego, a reszty nie poznamy. ALE TO JEST I TAK BEZ SENSU.
Najlepszą opcją by było: Team Hiragi zostają w Kao Kai, trenują sobie swoich uczniów, opowiadają o nich, ale ich Zespoły Gwiazd nie są pokazywane - mniej bohaterów, mniej roboty dla scenarzystów, mniej do ogarniania postaci dla widzó, ogółem - więcej czasu antenowego dla Otorich i Hiragich, no i ewentualnie Sazanamich i Yuzurihich (? XD ale mi odmiana powstała XD). A w międzyczasie Team Otori po prostu robią coś innego i w dalszym ciągu są sobie GŁOWNYMI BOHATERAMI. Serio tak trudno było wymyślić im jakieś inne zadanie na trzecim roku? Inny cel?
ArielTsukino17 września 2019, 23:29:37
Ach, oni nie są całą czternastką w Kao Kai. Oni są tylko kandydatami do Kao Kai. Tzn. że z tej 14-ki wybiorą sobie najlepszą piątkę. Bueh, miałam nadzieję, że Hiradzy od razu zostaną w Kao Kai, ale dobre i takie zakończenie... Z tym, że w ten sposón NIC NIE WIEMY XD Każdy z nich może zostać w Kao Kai, a czy nastąpi 4. seria nie wiadomo.
Ale poza tym... Uch. No super, że zobaczyłam występ Hiragich *_* Dobre i tyle. Ale występ z endingiem całej dziewiątki był beznadziejny. Prawie w ogóle ich nie pokazali - tylko w tym czasie Kao Kai sobie gadał. Nie było tej magii, co przy Gifcie w 2 sezonie. Nie było żadnego zaskoku. W ogóle jakoś tak beznadziejnie ten występ wyszedł. Zaskoczyło mnie "Warera Ayanagi" na końcu, fajnie, że zaśpiewane przez wszystkich... ale te czarne tło z boku całkowicie zabiło klimat i magię tej piosenki. Przez cały odcinek także miałam wrażenie, że są strasznie koszmarki graficzne z twarzy, a także z daleka. Odcinek był chyba najbrzydszy ze wszystkich. Nawet Tatsumiemu się obrywało. Dialogi także kupy się nie trzymały. Hoshitani i reszta darli się o jakichś głupotach do Shikiego, zamiast po prostu pobiec w te pędy i go stamtąd wyciągnąć... Zresztą w ogóle przez całą serię ich dialogi nie miały sensu.
ArielTsukino10 września 2019, 15:50:18
Hoshitani jest ópośledzony :O Jak 95% wszystkich głównych bohaterów, co tylko się drą, są debilami i nic nie umieją (aż nagle się okazuje, że są geniuszami z czegoś tam, itp., blablabla, wiadomo...) Nie wiem, jak można go lubić. On absolutnie w ogóle nie pasuje do Kao Kai :/ Ani nawet na skarbnika im tam nie pasuje. Jest za wielkim debilem. I wcale nie jest taki utalentowany, jak dla mnie głos ma okropny (choć to może nie wina seiyuu, bo jako Yutę z B-Pro jakoś go lubię...) Mieszany, wymarzony Kao Kai to byłby: Tatsumi, Eigo, Ugawa, Nanjo & Ageha. Ale że to niemożliwe, to ewentualnie: Tatsumi, Eigo, Ugawa, Hoshi & Tsukigami - no już Team Yuzurihy i Sazanamiego powinni se darować, jakbym ich nie lubiła, no to jednak albo ktoś z nich, albo ktoś z Otorich. A TAK CAŁKIEM NAJLEPSZY KAO KAI TO: Tatsumi, Ugawa, Eigo, Inumine, Toraishi, czyli Star of Stars, tak jak powinno być. Team Otori to naprawdę są przegrywy straszne. Pierwsza seria nie była "przesłodzona", była po prostu słodka. Tengenji i Tavian, jego okularki i pierwszy raz w japońskim Macu, do tego Kuga, który BEZ JEDNEGO SŁOWA uratował im teatrzyk tam w drugim odcinku. Odcinek 7, który w ogóle jest mistrzostwem, dwie fujary, przeklęta waza... Toraishi, który tańczy na składziku, miś, który wychodzi SAM przez okno, bo mu się śpieszyło (Toraishi, mój mistrzu!), Tatsumi który niczym HE MAN rozwala zamkniętą na kłódkę bramę w Star of Stars... No, w ogóle całe Star of Stars jest przegenialne XD To wszystko było boskie! A druga seria? No Ageha był super. Fajnie, że było tyle wstawek fanserwisu yaoi, typu: Kitahara zalofciany w Kudze albo Saotome, który marudzi, jak to bardzo kocha swojego Haruto. No to było piękne. I Hiradzy też byli piękni. Ale Otori-tachi spadli. Teraz w tym sezonie to poza Nanjo i Kitaharą, którzy mieli swój odcinek, i poza Tatsumim i Eigo, którzy też mieli, to nie poznałabym nikogo więcej, gdyby to była, załóżmy, pierwsza seria. Takie wszystko naraz, zamiast się skupić na pojedynczych jednostkach. Pewnie, ja ich wszystkich znam na pamięć, ale ktoś nie zna, to pewnie dopiero ma mętlik. Wszystko jest takie naciągane, dialogi są naciągane, charaktery ich są płaskie... W zasadzie to o nowym Kao Kai też prawie nic nie wiemy. Ja do końca nie umiałam nawet ogarnać, kto właściwie w kim się kocha... tzn. z kim przyjaźni =o= No bo Kasugano zakochany w Shikim, a jednocześnie chodzi wszędzie z Irinatsu. Chiaki niby się przyjaźni z Fuyusawą, ale jakaś taka ta przyjaźń... no zanim się dowiedziałam, że oni niby się przyjaciółmi, no to końcówka serii była - jakoś od początku tego nie było widać. Pewnie że się mogą przyjaźnić jak chcą i w różnych konfiguracjach, ale to wszystko takie mętne i niezrozumiałe, że masakra. I pierniczą trzy po trzy albo idiomami, albo metaforami w kółko.
ArielTsukino10 września 2019, 13:17:00
A teraz? Uch. Hiragich na szczęście nie wywalili za granice (jak mój samorząd w Binanach... o co płakałam całą serię, tłumaczyłam i płakałam), ale dosyć mocno ograniczyli ich rolę. Skupili się na nowym Kao Kai, Shikim i Hoshitanimi. Chociaż i tak się cieszyłam, że był co najmniej jeden odcinek, w którym Hoshi wylądował w schowku i go prawie nie było. Otorich w tej serii praktycznie nie widać. Są też zabawne momenty, ale jest ich niewiele, Tsukiś czy Tengenji niczym nie zabłysnęli, uroku to nie mają ani za krzty w tej serii. W zasadzie to polubiłam tylko bardziej Nanjo i Kitaharę, bo Nanjo ma ten głos jak dzwon (cóż to za seiyuu!), a piosenkę to mają tak wspaniałą, że awwwwwww. W zasadzie piosenki mam wrażenie, że są lepsze niz w 2 serii, bo po całej tej serii kocham: "Silent Fever" (Irinatsu), "Find out" (Nanjo & Kitahara), "Glory Holy Story" (od Hiragich), no i "Magic Time Maker" (występ całej 14ki). Reszta nie zapadła mi jeszcze w pamięć, ale nie wątpię, że są jeszcze inne fajne, choćby na singlach. Natomiast z drugiej serii na mur beton pokochałam tylko "Hanamichi" i Alexis Shadow Song, czyli "Chinmoku no dialogue", którego, nawiasem mówiąc, do dzisiaj nie znalazłam, a ponoć wyszła na jakimś Blue Reyu jako dodatek, no i "Charmeleon Star". Lubię też piosenkę Agehy czy Hachiyi z Agehą z singla, ale ogólnie to bez rewelacji. Poza tym ta seria ma strasznie skopane dialogi, jak już marudziłam wczesniej, i większość z tego co oni gadają to ja mam takie: WTF, ale o co ci chodzi? CO AUTOR MIAŁ NA MYŚLI? =o='
@Laviera, nie wiem, po czym to poznałaś, że chcą z zaskoczenia wyciągnąć Shikiego i Fuyusawę na scenę... Bardzo możliwe, ale ja tego w ogóle nie zrozumiałam w taki sposób. Oni tam gadają tak na okrętkę, że ciężko cokolwiek zrozumieć. Najprawdopodobniej będą śpiewać całą 19ką, tak jak "Gifta" w 2 serii. Ale z drugiej strony wtedy miałam zdziwko i zaskok totalny, teraz nie będzie zaskoku, jesli zrobią zaś to samo... Także nie wiem. Ale raczej i tak będzie ALL STARS version. Ja bym tylko chciała, żeby Hiragich pokazali, ale szanse marne. "Magic Time Maker" miał być od nich piosenką i mieli ją śpiewać na ceremonii... a skoro już ją pokazali w 6 odcinku, jak tańczyli całą 14ką, no to Hiragich osobno na bank nie pokażą -_-' Ale może im dadzą inną piosenkę... Szanse marne. Shikiego zamknęli w wieży zegarowej, trzeba zamknąć inne wątki i zaśpiewac na koniec ENDING... Więc raczej na moich Hiragich miejsca już nie starczy T_T Będę płakać. Poza tym na końcu każdego odcinka pisze: Chwila, gdy kurtyna podnosi się po raz ostatni. Więc podejrzewam, że to może byc ostatnia seria. A JA TAK BARDZO CHCIAŁAM ZOBACZYĆ "WARERA AYANAGI GAKUEN KAO KAI" W WYKONANIU HIRAGICH T_T To by było najpiękniejsza rzecz po słońcem!!! Ale kurdę, coś czuję, że nie ma szans. Może zrobią jeszcze OAV, ale to chyba będzie już koniec, bo tę serię naprawdę zepsuli po całości. Miała fajne fragmenty, fajne piosenki, ale... To już nie jest to, co pierwsza. Jest za mało śmiesznie, nieuroczo, relacje są dziwne, dialogi niezrozumiałe... Uch, ale może Japończycy docenią i jednak zrobią coś dalej. Choćbym nie wiem, ile się namęczyła, dla mojego Tatsumiego będę się modlić o 4 serię.
ArielTsukino10 września 2019, 00:36:33
ArielTsukino4 września 2019, 00:36:25
ArielTsukino3 września 2019, 15:53:47
ArielTsukino3 sierpnia 2019, 14:01:34
ArielTsukino30 czerwca 2018, 14:27:15
ArielTsukino27 marca 2018, 04:03:17