animatronik2 września 2025, 21:46:04
To właśnie Echidna jest tutaj socjopatką - i to w dosłownym, klinicznym, znaczeniu tego słowa (poczytaj sobie co to jest psycho- i socjopatia). Daleko jej też do postaci transparentnej, czy nawet rozsądnej. A pomagała im nie z dobroci serca, ale dla zaspokojenia własnych pragnień i ego, jednocześnie mając w głębokim poważaniu to, jakie negatywne konsekwencje jej działania będą miały dla innych. Jest jedną z najbardziej narcystycznych i samolubnych postaci w tym anime, w którym jest przecież cała masa innych socjo- i psychopatów.
Nikt też sobie nią mordy nie wycierał w żadnym momencie, a już w szczególności nie Beatrice, czy Emilia. Nawet Subaru jakoś specjalnie po niej nie jechał. I to pomimo tego, że to co ona tam odwalała, w szczególności w stosunku do Beatrice, zasługuje na najwyższą pogardę.
Zick6 października 2024, 22:51:40
CichyPL13 listopada 2023, 19:01:00
jeśli tak to zrozumiałe czemu tyle trwa produkcja !
ale chciałbym jakieś konkrety z początkiem 2024!
animatronik26 sierpnia 2023, 01:52:47
Szczególnie Ram i Rem, gdzie po prostu nie ma nawet porównania i japoński dubbing miażdży angielski. Podobnie jest w przypadku Roswaala.
A także po części Beatrice, Emilii i Subaru, choć nie w aż tak dużym stopniu. W ich przypadku dużą różnice na plus w wersji japońskiej słychać jednak szczególnie, gdy trzeba odegrać trudne emocje. W wersji japońskiej w tych momentach brzmią bardzo autentycznie i po prostu świetnie, podczas gdy w angielskiej sztucznie i nienaturalnie.
To samo dotyczy większości ważnych postaci, zarówno tych pozytywnych, jak i czarnych charakterów.
Dodatkowo tłumacze w anglojęzycznym dubbingu dołożyli od siebie trochę głupawych tekstów i dialogów, które nie pasują do tego świata, bohaterów i sytuacji i po prostu psują nastrój chwili.
animatronik26 sierpnia 2023, 01:34:26
Z jednej strony, ma sporo wad (chociaż nie są one jakieś bardzo wielkie i da się je bez problemu przeżyć, szczególnie że jest dużo miodu). Jak na przykład to, że bohaterowie, szczególnie główny, nie zawsze zachowują się logicznie. Czy nawet tak proste rzeczy, że rozmawiają podczas walki, gdy powinni się zamknąć i działać. Główny bohater bywa irytujący, szczególnie gdy się nad sobą nadmiernie użala - rozumiem, że ma ciężkie przejścia, ale momentami jest tego trochę za wiele i za długo. Często też robi albo mówi coś głupiego i nie wynika z tego nic dobrego, chociaż mógłby znacznie poprawić sytuację w kilku prostych słowach lub gestach, oszczędzając przy tym wiele bólu innym postaciom. Czasem reaguje kompletnie nieadekwatnie i nieodpowiednio w interakcjach z innymi postaciami, co najmniej kilka razy wykazał się całkowitym brakiem empatii. Dialogi w większości są raczej przeciętne (choć nie zawsze) - nie są złe, ale też nie jakoś szczególnie dobre. W wielu momentach serial jest zbyt przesłodzony, gdy z kolei w innych zdecydowanie zbyt brutalny, mroczny i dołujący. Muzyka w wielu momentach nie do końca pasuje do tego, co się dzieje. Są też postaci jak dla mnie kompletnie zbędne, a w szczególności Otto, który nic nie wnosi do utworu, poza gimbusiarskim humorem (na szczęście nie ma zbyt dużo "czasu antenowego"). Wiedźmy są w większości raczej rozczarowujące - za bardzo przesłodzone (chociaż Wiedźma Chciwości jest dosyć ciekawą postacią, którą jednocześnie szczerze znienawidziłem. No i jest jeszcze Wiedźma Próżności). Do tego ogólnie wzbudzanie emocji w widzu dosyć często opiera się na tanich chwytach i ckliwości.
JEDNAKŻE...
... nigdy żadne inne anime (łącznie z Oregairu), ani jakikikolwiek film czy serial, nie wzbudził we mnie tylu emocji. Nawet pomimo tych tanich chwytów, które po prostu działają i potrafią przywalić jak młotem i wgnieść człowieka w ziemię. I to cholernie wciąga. Całą serię - 50 odcinków - obejrzałem w 2-3 dni (weekend z głowy) i chciałem więcej.
Serial zaczyna się dosyć lekko, choć niemal od początku jest w nim przemoc i brutalność.
Są też świetne postaci, jak Ram i Rem, które są jednymi z najoryginalniejszych, jakie widziałem. Ich synergia i sposób zachowania w poczatkowych odcinkach jest po prostu boski. Rem zresztą wraz z rozwojem jej osobowości dosyć szybko stała się moją ulubioną postacią. Trudno jej po prostu nie kochać.
To jest zresztą kolejna zaleta tego anime - postaci przechodzą tutaj swoją drogę, która je zmienia (czyli podróż bohatera).
W późniejszych odcinkach robi się poważniej i mroczniej. Kilka postaci ma tu bardzo tragiczną i bolesną przeszłość, albo kończy w potworny sposób w wyniku splotu wydarzeń i działań głównego bohatera (który też nie ma łatwo). Naprawdę trudno pozostać obojętnym na ich cierpienie, tym bardziej że w większości są dosyć dobrze wykreowane i łatwo się do nich przywiązać. W żaden sposób nie można nazwać ich płaskimi czy jednowymiarowymi. Kilka razy płakałem, przede wszystkim przy drugim sezonie. Szczególnie przy wątku Beatrice. Dziecko, które zostało porzucone przez wszystkich i skazane na 400 lat samotności i które nie ma już żadnej nadziei na nic i chciałoby już tylko umrzeć. Gdy już się otworzyła i wyznała wszystko, to po prostu zgniotło mnie to emocjonalnie. Szkoda jedynie, że twórcy nie rozwinęli tej postaci bardziej. Jej chłodne, zdystansowane i aroganckie zachowanie mogłoby być lepiej wytłumaczone i wynikać z tego, co przeżyła. Niestety w retrospekcji zachowuje się tak od początku. Można się domyślać, że to skorupa, która ma ją chronić przed zranieniem, zostało to nawet zasugerowane i pokazano też jej wrażliwą, dobrą stronę, ale można było to dużo lepiej ukazać. Nieco zmarnowany potencjał w tym przypadku. Nie przeszkadza to jednak ostatecznie ją polubić i przeżywać wszystko razem z nią. Podobnie miałem z kilkoma innymi postaciami. Przede wszystkim Rem, która jak już wspomniałem, jest moją ulubioną postacią i mam szczerą nadzieję, że uratują ją w trzecim sezonie. A nawet Emilią, bo również miała chwile naprawdę ciężkich przeżyć.
Dodatkowo zasugerowanie tego, że
Mam nadzieję, że jednak to zanegują, bo jak dla mnie było to już za ciężkie.
Gdzieniegdzie jest też wpleciony całkiem niezły humor (z wyjątkiem wspomnianego Otto).
Ogólnie, trudno mi to wszystko ująć w słowa, ale to anime naprawdę potrafi dostarczyć ogromnych emocji. Po wątku Beatrice oraz kilku innych momentach i ujawnieniach pewnych rzeczy przez dwa dni byłem wewnętrznie mocno potargany. Dobrze chociaż, że druga seria kończy się wzgędnie pozytywnie i daje uczucie nadziei.
Podsumowując, nie mogę się już doczekać trzeciego sezonu.
CichyPL26 października 2022, 09:45:50
ostatni odcinek 2 sezonu kończy się na volumie 15, teraz wychodzi volum 31 ! do tego to będzie ostatni arc !
wiec możliwe ze za jakiś czas dostaniemy 3 sezon ReZero!
Trzymam Kciuki :)
KrystianWolski1 września 2021, 18:38:28
Maksio16 maja 2021, 14:06:52
Cairne3 kwietnia 2021, 07:15:38
Mimo to, muszę wyrazić kilka słów krytyki, pierwsza połowa sezonu, która była puszczana osobno się mocno dłużyła i na pewnym etapie była po prostu męcząca, po tamtej części wystawiłem ocenę 7/10, jednak jako że możliwość dania oddzielnej oceny została usunięta na skutek odcinków 13-25 ta ocena musi się zmienić, a jako że ta połowa była warta czekania konkluzji wątków absolutnie nie mogę narzekać, szczerze mogę powiedzieć żę kontynuacja jest arcydziełem godnym pierwszego sezonu, w związku z tym pomimo dłużącej się fabuły wystawiam solidne 10/10.
Jako bonus muszę powiedzieć że Betelgeuse Romane Conti jest chyba moją ulubioną postacią ze wszystkich serii jakie dotąd widziałem.












Zaloguj się, aby dodać komentarz