Wszystko pięknie, fajnie, ale na co androidowi rozgrzewać głos skoro nie ma organicznych strun, które trzeba by było rozciągać za każdym razem?
Dobra, pod względem technologii anime nie trzyma się kupy, ale rozumiem co chciał przekazać autor... Częściowo rozumiem. Wschodnia filozofia i ich sposób pojmowania: miłości, serca, duszy, itd są dla mnie ... powierzchowne. Bardzo często autorzy powołują się na pojęcia abstrakcyjne albo ludzkie reakcje, zależne od podświadomości, której działanie nie jest jeszcze zbyt dobrze znane, a więc implementacja takich rzeczy, jak choćby empatia, w sztuczną inteligencje nie jest możliwa. Ale to filozofia/etyka, więc temat na pewno za ciężki/skomplikowany/szeroki (któryś z nich) dla anime (przynajmniej takiego na 13 odcinków (chociaż biorąc pod uwagę dorobek kultury (szczególnie europejskiego kręgu kulturowego) z zakresu moralności, to nawet i 1000 odcinków by nie wystarczyło)).
Wracając do anime: ładnie narysowane, choć dla mnie to trochę szowinistyczne, że te wszystkie główne androidy były babopodobne... well, jak dla mnie anime z kategorii OOZ (oglądnąć, ocenić, zapomnieć). 7/10
Ma sens. Użyjmy starych części komputera by zrobić mega super nowy komputer... Z całym szacunkiem dla twórcy scenariusza, miał romantyczną wizję, ale nie tak działa technika. To tak jakby serwerownie googla zrobili ze starych komputerów bibliotecznych xD totalnie nie ma sensu...
Manga jest świetna, na swój sposób, ale to historia dla dorosłych ;) i nie chodzi tu o goliznę, tylko: depresje, brak sensu życia, rozczarowanie światem, samotność, itp problemy pierwszego świata. Dla osób koło 30stki idealne :D potrzebuję więcej takich serii.
Ostatni odcinek mnie dobił. Nie zrozumcie mnie źle, lubię szczęśliwe zakończenia, ale to było tak przesłodzone, że aż się poczułam się niekomfortowo. Jednak okazuje się, że jak jest zbyt cukierkowo to też nie dobrze. (Jestem na prawdę w szoku, że autorce udało się stworzyć zakończenie, które nawet dla MNIE było za słodkie :/).
Oh tak, pozwólcie, że sprawdzę postępowanie przy pierwszej pomocy, na pewno tam jest coś o
całowaniu nieprzytomnego! (sic!)
a poniżej trochę mojego zirytowanego bełkotu \/\/\/
-_- coraz bardziej autorka leci w kulki(albo leciała? to w sumie stara manga/historia), bohaterowie zmieniają się w 5 minut bo ktoś im powiedział "dzień dobry" i na co ludziom terapie... ja wiem, że może podchodzę do tego zbyt osobiście ale ughtrgrw &$%@!!!
Z jednej strony to bardzo fajne: pokazuje jak samotność i odrzucenie potrafią zniszczyć człowieka w środku, pokazuje jak tok myślenia osób po mniej lub bardziej traumatycznych przejściach oraz jak destrukcyjny pływ może mieć własne myślnie na nas jeśli nie dzielimy się i nie konfrontujemy tych myśli. Fajnie. Z drugiej jednak strony to idea, że siła nastoletniej miłości potrafi wyleczyć dziecięce traumy, bez wieloletniej terapii pod okiem psychologa i psychiatry, jest dla mnie zbyt naciągana. Może w świecie Fruba to jest możliwe, ale w naszym niestety nie (naukowo to niemożliwe, chyba że mówimy o cudzie, cuda się zdarzają). Mam nadzieje, że żadna nastolatka/latek nie uwierzą po tej serii, że jak znajdą "drugą połówkę" to ich problemy mentalne (w tym depresja, nerwica, zaburzenia kompulsywne, chroniczna nieśmiałość) znikną, lub choćby się załagodzą. Warto pamiętać, że nasza kondycja psychiczna bardzo mocno oddziałuje na ludzi i relację, które z nimi mamy. To tak ku przestrodze ;)
Każdy gatunek ma wzbudzić określone uczucia u odbiorcy. Gdy tworzysz horror ma on wywoływać starach, gdy tworzysz thriller powinien od wywoływać niepokój, inaczej twórca spaprał robotę. Jaki był zamysł dla tej historii? Jakie uczucia miała wzbudzać? Ułatwiłoby potencjalnym widzom jakby do listy gatunków ktoś dopisał "gore", bo to tego zalicza się ta historia.
No i oczywiste, że to isekai. Może bohater nie umarł w normalnym świecie, ale ewidentnie mamy do czynienia ze światem w grze, gdzie są statystyki i inne elementy charakterystyczne dla gier.
I owszem owerlorda i helsinga oceniałam wysoko, ciekawe/nieprzeciętne postacie i dobrze prowadzona fabuła. Może hellsing jest dla mnie za krwawy ale w przypadku horroru z wampirami to dość uzasadnione. Natomiast tutaj krwi za dużo nie będzie, natomiast będzie masa niewyżytych se*alnie bohaterów. Ot i cały dramat. Już sam temat młodych osób wykorzystywanych cieleśnie jest tak straszny i okrutny, że próba zrobienia z niego sadystycznego porno woła o pomstę do nieba. Zastanawia mnie czy autor nie ma jakiś traum z dzieciństwa, albo nie naoglądał się za dużo złych filmów/bajek, skoro ma takie rzeczy w głowie. W każdym razie przydałby mu się detoks.
Yay! Kolejny isekai tylko z masą cycków i bezsensownej przemocy. Poważnie, przejrzałam pierwsze parę rozdziałów i nie rozumiem jak ktoś może czerpać z tego przyjemność. Na taki hype może liczyć tylko świat/manga/komiks/serial/film bez: miłości, bezinteresowności, przebaczenia czy choćby poszanowania godności człowieka. A jeśli kogoś bawi czytanie o gwałtach, znęcaniu, wyzysku i takim bezmyślnym okrucieństwie to powinien się mocno zastanowić nad własnym człowieczeństwem. Ale zaraz, powiecie, przecież to tylko niewinny komiks. Tylko czy na prawdę historia o okrucieństwie powinna kogoś bawić?
zimistrz21 lipca 2021, 20:51:02
Dobra, pod względem technologii anime nie trzyma się kupy, ale rozumiem co chciał przekazać autor... Częściowo rozumiem. Wschodnia filozofia i ich sposób pojmowania: miłości, serca, duszy, itd są dla mnie ... powierzchowne. Bardzo często autorzy powołują się na pojęcia abstrakcyjne albo ludzkie reakcje, zależne od podświadomości, której działanie nie jest jeszcze zbyt dobrze znane, a więc implementacja takich rzeczy, jak choćby empatia, w sztuczną inteligencje nie jest możliwa. Ale to filozofia/etyka, więc temat na pewno za ciężki/skomplikowany/szeroki (któryś z nich) dla anime (przynajmniej takiego na 13 odcinków (chociaż biorąc pod uwagę dorobek kultury (szczególnie europejskiego kręgu kulturowego) z zakresu moralności, to nawet i 1000 odcinków by nie wystarczyło)).
Wracając do anime: ładnie narysowane, choć dla mnie to trochę szowinistyczne, że te wszystkie główne androidy były babopodobne... well, jak dla mnie anime z kategorii OOZ (oglądnąć, ocenić, zapomnieć). 7/10
zimistrz21 lipca 2021, 01:11:20
zimistrz6 lipca 2021, 22:06:46
zimistrz2 lipca 2021, 15:15:59
zimistrz12 czerwca 2021, 01:40:26
-_- coraz bardziej autorka leci w kulki(albo leciała? to w sumie stara manga/historia), bohaterowie zmieniają się w 5 minut bo ktoś im powiedział "dzień dobry" i na co ludziom terapie... ja wiem, że może podchodzę do tego zbyt osobiście ale ughtrgrw &$%@!!!
zimistrz27 maja 2021, 16:22:56
zimistrz20 kwietnia 2021, 20:51:25
zimistrz6 listopada 2020, 16:44:45
No i oczywiste, że to isekai. Może bohater nie umarł w normalnym świecie, ale ewidentnie mamy do czynienia ze światem w grze, gdzie są statystyki i inne elementy charakterystyczne dla gier.
I owszem owerlorda i helsinga oceniałam wysoko, ciekawe/nieprzeciętne postacie i dobrze prowadzona fabuła. Może hellsing jest dla mnie za krwawy ale w przypadku horroru z wampirami to dość uzasadnione. Natomiast tutaj krwi za dużo nie będzie, natomiast będzie masa niewyżytych se*alnie bohaterów. Ot i cały dramat. Już sam temat młodych osób wykorzystywanych cieleśnie jest tak straszny i okrutny, że próba zrobienia z niego sadystycznego porno woła o pomstę do nieba. Zastanawia mnie czy autor nie ma jakiś traum z dzieciństwa, albo nie naoglądał się za dużo złych filmów/bajek, skoro ma takie rzeczy w głowie. W każdym razie przydałby mu się detoks.
zimistrz5 listopada 2020, 22:05:53
zimistrz21 września 2019, 14:34:51