Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Quisque id pretium ex, vel consectetur turpis. Ut consectetur scelerisque laoreet. Mauris mattis sagittis purus vel placerat. Morbi interdum lacinia arcu, vitae pretium nibh dictum quis. Sed iaculis eu nunc id tincidunt. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia curae; Mauris volutpat, velit et mollis fermentum, velit risus consectetur est, tincidunt rutrum lacus justo nec ante. Aliquam pretium fermentum tellus quis tincidunt. Praesent massa nulla, tristique eget tortor non, laoreet convallis odio. Sed viverra tristique mollis. Vivamus luctus malesuada faucibus. Praesent mi lacus, dapibus eget tincidunt at, viverra quis eros. Vivamus lobortis tincidunt ex, eu ornare ex commodo at. Phasellus a scelerisque mi. Curabitur quam urna, rutrum at porta sed, imperdiet in felis.
otemo14 stycznia 2026, 21:40:27
Bohatera ponownie to niewydarzona, rozmokła i nijaka kluska niezdolna do samodzielność umysłowej (nawet w wersji po przypomnianej sobie reinkarnacji - nie wiem po co autorzy tak nadużywają tej reinkarnacji skoro i tak dają potem taki nijaki, niesamodzielny i pupciowypinodajny charakter owym bohaterkom, niezgody (przeważnie) z osobą z naszych czasów).
Z jednej strony pouczała "protagonistkę" o prawach i obowiązkach oraz niby tak pilnie "całe życie" uczyła się na królową - - tak pilnie, że nie zna nawet praw własnego królestwa...pft, i daje klucha się wrobić w wygnanie - oczywiście niezdolna do własnej samoobrony (a biorąc pod uwagę że znała tą historie - to, to że nijak się nie przygotowała, no bo po co zajmować czas czymś tak nieistotnym jak myśleniem / czy przewidywaniem różnych możliwości / czy też zabezpieczeniem się (prawniczym i wszystkimi innymi możliwymi) - jest głupotą i bezmyślnością pasującą do dzidzi lub bezmyślnej krowy pasącej się na łące).
Po drugie jak zawsze mocno, bardzo i wszystkie takie ram "zakochana" w księciuniu....tak bardzo, że nawet po latach nie zna jego charakteru...pft...no głęboka taa miłość jak nie wiem co, chyba jak kałuża....No ale przecież musi mówić, że była tak baaaardzo zakochana, by potem móc ciągle powtarzać" jak to jest biedna i pokrzywdzona".
Po trzecie znów jakieś książątko ratuje (niewielki plus, że tym razem chociaż jej nie kupuje) naszą biedną (umysłowo) dzidzie - broń boże by dzidzia sama umiała się zatroszczyć o siebie. Ale po co? przecież lepiej znów przyczepić się do jakiegoś ledwie znanego faceta i na nim polegać.
otemo15 listopada 2025, 17:59:44
Ale ciekawi mnie - czemu sam nie stosujesz się do WŁASNEGO światopoglądu i łamiesz własny zarzut?
nie pasuje ? nie czytaj komentarzy i nie komentuj:)
otemo26 października 2025, 23:00:04
otemo19 października 2025, 17:09:14
Ja dobrze rozumiem, że są ludzie nieśmiali i mający problemy z komunikacją i że też powinny być różne mangi/anime do nich kierowane i problem powinien być poruszany. I jest to OK ale bez przesady z ilościami - bo jest tego ostatnio o wiele za dużo i ma się wrażenia, że typ kierowany do ok. 3-10 % odbiorców jest masowo wypuszczany na 90% odbiorców którzy nie mają z czego wybierać. Zastraszające ilości "takich typu bohaterek" i to często przerysowane i przesadzone.
otemo19 października 2025, 16:56:28
otemo19 października 2025, 16:36:34
Coś tam potem jej progres charakteru niby rusza - ale zawsze jest on na zasadzie zewnętrznego nacisku (broń boże by bohatereczka sama z mózgu skorzystała): ktoś dzidzie musi trzymać za rączkę, podcierać tyłeczek i tysiąc razy powtarzać jaka to jest ona wspaniała, oczywiście pomiędzy zakrapiane jej ciągłymi retrospekcjami jako to ona była prześladowana.
Wątek przewodni "jak ktoś w ciebie uwierzy to rozkwitniesz itp" jak zawsze zjechany przez Japończyków bo bardziej wychodzi "nic nie rób sama, czekaj tyko na jakiegoś nieznajomego faceta i wypnij mu cztery litery" - gdyby brać z niego przykład to nastoletnie japonki dorobią się tylko jednego zawodu - w burdelu.
Samodoskonalenie, samodzielność, własne myślenie, własne podejmowanie decyzji, niezależność - absolutnie zakazane zanim jakiś przypadkowy facet nie "uratuje" naszej niedojdy i to ON nie zajmie się jej nauczaniem.
otemo18 października 2025, 18:14:08
To chyba tytuł kodomo - kierowany jest co najwyżej do 10 latków.
otemo12 lipca 2025, 20:56:06
I zamiast normalnej akceptacji różnorodności gustów rzucacie się jak dzieci w piaskownicy próbując nie dopuścić do innych opinii poprzez bzdurne próby wymuszenia "nie oceniać w trakcie emitowania serii" lub "nie podoba się to nie oglądajcie". Co jest głupotą - bo oczywiście dopiero po oglądnięciu wiadomo, że nie podoba się treść - i oczywiście takie osoby nie maja wtedy najmniejszej ochoty oglądać całej serii (chyba że ktoś jest masochistą) - i oceny są wtedy adekwatne do tego - choć dalej jak wszystkie subiektywne.
Tak naprawdę wam chodzi o to: "Nie ważcie się oceniać negatywnie lub komentować co MI się podoba" - Ale to wasz problem z nieumiejętnością radzenia sobie z przeciwstawnym zdaniem... I robi się już nudne ciągłe wywlekanie tego tematu po raz wtórny i "enty" jak dzieci które nie umieją się pogodzić z otaczająca je rzeczywistością.
Oczywiście możecie wyrzucać żale jak każdy... ale szczerze - to jest śmieszne, że sami narzekacie na "narzekanie na anime wyrażone w kontekście opinii" - czyli sami robicie to, co próbujecie zabronić innym - a to jest już po prostu żenujące.
otemo8 lipca 2025, 00:05:04
Napięcie jak na grzybobraniu - tak żenujące że byłoby aż śmieszne, gdyby nie fakt, że śmieszne też nie jest.
To chyba w zamierzeniu komedia - ale oczywiście jak w większości takich przypadków po prostu nijako nieśmieszna lub kierowana do małego grona odbiorców którym pasuje taki nijaki humor.
otemo6 lipca 2025, 17:46:08