Anime było dla mnie czymś koniecznym na liście do obejrzenia, ale kiedy się w końcu za nie zabrałam to jestem mocno rozczarowana. Dałam tylko 3/10, ponieważ wg animezone jest to ocena "słabe" i tylko tak potrafiłabym określić Mirai Nikki. Po pierwszym odcinku zapowiadającym historię ciekawie, cała reszta odcinków, które zmusiłam się obejrzeć (czyli 7, naprawdę nie chce marnować czasu na resztę; przeczytałam później streszczenie i nie żałuję dropnięcia) była tylko gorsza i gorsza. Dziwne zbiegi okoliczności albo niewyjaśnione sytuacje to standard. Główne postaci mocno średnie; Yuno fajny materiał na dobrą bohaterkę, ale przedstawiono ją aż sztucznie i do przesady yandere, z kolei Yukii - nudna, jałowa postać. Polubiłam jako tako Minene oraz Kurusu w perspektywie 7 odcinków. Atmosfera "grozy" mnie osobiście mocno bawiła. Dosyć groteskowy klimat, chociaż to chyba za duże słowo.
Najpierw przeczytałam mangę i spodobała mi się, więc odpaliłam anime. Manga to dla mnie mocne 9/10, a tutaj nie mogę dać więcej jak 6. Trochę przesadnie budowany jest klimat grozy, no i te trzy ostatnie odcinki mocno zmienione względem mangi - też po to, żeby historia wyglądała na bardziej schizową i przerażającą. No nie wiem, średni pomysł. Mangę polecam całym sercem, tutaj często momentami naciągane. Jeden z najlepszych aspektów tego anime to seiyuu podkładający głos Teshigawarze XD
Nie rozumiem, co to za pojazdy na Gona, ja wale XD Nie byliście chyba nigdy w sytuacji, gdy umiera wam ktoś bliski i nie rozumiecie tego bólu. Nie żebym rozumiała o co chodzi w 100% w tym odcinku, bo mam duży mindfuck, ale nie zmieniam nagle swojej opinii o Gonie, bo sie mocno wku*wił.
carls9717 września 2020, 11:53:37
carls9714 kwietnia 2020, 22:00:06
carls9714 kwietnia 2020, 20:35:45
carls9719 lutego 2020, 12:01:55
carls973 stycznia 2020, 19:06:19
carls9727 grudnia 2019, 21:56:18
carls9724 lutego 2019, 13:34:19
carls9718 lutego 2019, 13:37:12
carls977 lutego 2019, 18:23:23
carls9724 grudnia 2018, 22:43:13