Aaaah, cudo.
Najbardziej oryginalna wizja kontaktu z pozaziemską cywilizacją, jaką w anime widziałam. Co lepsze, przedstawiona z wielu poziomów. Mamy tu reakcję zwykłych ludzi na nieznane zagrożenie, od fanów internetowych teorii spiskowych, wyznawców katastrofy ekologicznej po osoby, które ignorują wszelkie niebezpieczeństwo i trzymają się kurczowo iluzji normalnego życia. Pokazanie zmagań rządu, który próbuje sobie poradzić z sytuacją, udając, że wszystko ma pod kontrolą, choć wie mniej na temat incydentów we własnym kraju niż USA (niezawodny interwencjonizm międzynarodowy).
Wszystkie postacie mają swoje problemy i wady przez co są bardzo ludzkie, nawet jeśli czasem karykaturalne.
Kłótnia z trzeciego odcinka jest jednym z lepszych dialogów, jakie ostatnio słyszałam.
Odcinek zero przedstawia wydarzenia wybiegające lata w przyszłość względem linii fabularnej z kolejnych odcinków i mam poczucie spoilera po jego obejrzeniu, także radziłabym od niego nie zaczynać.
@Tormentum Podzielam. Ekranizacji bl wychodzi tak niewiele, że ogląda się co jest, w duchu dziękując, że w ogóle jakieś studio się tego podjęło. Payback ma zdecydowanie ciekawszą fabułę i generalnie jest dla dojrzalszego odbiorcy, ale jeszcze nie słyszałam o ekranizacji manhwy bl, która wychodziła jako webtoon. Chociaż był pomysł robienia anime na podstawie killing stalking (czy można to zakwalifikować jako bl, zdania są podzielone) z którego na razie nic nie wyszło. Może ze względu na ilość cenzury, jakiej by to wymagało.
"Bohater tragiczny, to taki, który się nie zmienia" kiedyś usłyszałam. Doroka ma szansę (czyli pewnie będzie) być przyczyną zmiany Adonisa. Wybawienie od życia nienawiścią poprzez samo trwanie przy kimś i urzekanie swoją osobowością dla mnie jest bardzo wartościowym pomysłem na zarys relacji. Zdaje sobie sprawę, że pewnie taki rozwój fabuły nie ucieszy widzów, których przyciągnął wątek zemsty. Sama lubię motyw vendetty, ale tu został posunięty do granic absurdu. "Przywódca jednego kraju zabił jedyną osobę, którą kochałem, więc teraz zgładzę wszystkich"Unknown tag type: u. Ciekawy bohater jest kierowany więcej niż jedną pobudką, a najlepiej, kiedy motywacje są ze sobą sprzeczne. Także teraz oczekuję rozwoju fabuły, w którym Adonis powoli będzie dostrzegał, kolejne cechy Doroki, które uwielbiał w Chloe i zobaczy, że ma inny powód do życia niż nienawiść.
Od czasu zalewu isekaiami tęsknię za zwykłym fantasy i oto proszę, światełko w tunelu. Zamysł wydaje się ciekawy, choć nie wiemy jeszcze jak będą rysować się zasady rządzące światem przedstawionym, co zwykle jest przestrzenią do zniszczenia potencjału. Przemiana głównego bohatera na takim wczesnym etapie jak dla mnie na plus, pod warunkiem, że na potrzeby fabuły autorzy nie będą zapominać, że mentalnie to nie jest już nastolatek/młody dorosły (jego wiek nie był sprecyzowany, albo nie ogarnęłam).
Niestety, nie obyło się bez jednego z grzechów głównych, jakimi raczą nas anime. Lubię relacje, których nie da się łatwo określić, ale tylko jeśli nie mieszamy w nie dzieci. Kim jest dwunastoletnia Leo dla MC? Wybawicielką, mistrzynią, obiektem uwielbienia, którą opiekuje się jak młodszą siostrą? Z tego co dało się zobaczyć w tym jednym odcinku, intencje Ragny są czystsze niż łza, ale to wciąż nie usprawiedliwia autorów ze scen, gdzie (sądząc po fizjonomii) młody dorosły, lub chłopak u progu pełnoletności kąpie się i śpi z dziewczynką. Jak świetnie by nie walczyła, dwunastolatka to dziecko. Jej zachowanie też jest (jak to często w anime bywa) mylące. Raz zachowuje się jak sześciolatka, by za chwilę wypowiadać się jak dojrzała kobieta. Na tym skończę swój wylew frustracji. Dziękuję, do widzenia. Na polemiczne komentarze nie odpisuję, bo nie mam na to nerwów.
@BMVR Wiek to nie taka prosta sprawa, mamy biologiczny, kalendarzowy, socjalny i pewnie jeszcze inne, ale ten subiektywnie odczuwany może być bardzo różny. Natomiast rozumiem, że moje gadanie o byciu starą może być odbierane za śmieszne.
@Well_Hello Generalnie się zgadzam. Pisałam o swoich obawach związanych z pewnym zjawiskiem, nie wrzucam wszystkich odbiorców do jednego wora i absolutnie nie chciałam nikogo obrażać. Jakbym pisała o problemie głodu na świecie, to nie musi oznaczać, że sama cierpię z jego powodu. Gdybyśmy się zobaczyły twarzą w twarz, zamieniły parę zdań, to przypuszczam, że byśmy się śmiały z tego, co jest "moją miarą" rzeczywiście, a co można wywnioskować na podstawie jednego komentarza.
Wróciłam tu po zobaczeniu dziewiątego odcinka mogę stwierdzić, że moje obawy co do spadku jakości się nie sprawdziły, wciąż ogląda się bardzo przyjemnie.
Często wyczekuje się rozwoju wątku romantycznego (jak w eighty six na przykład), ale ta seria jest pod tym względem dla mnie wyjątkiem. Obawiam się, że z lekkiej, przyjemnej i niegłupiej obyczajówki zmieni się w shoujo średniak, natomiast ja oglądając przestanę się czuć o połowę młodsza, a zacznę żałować, że jestem za stara na taką rozrywkę.
Nie rozumiem, czemu to anime jest zakwalifikowane jako seinen. Czy nie mamy do czynienia ze schematem, gdzie główna baba jest zdecydowanie mniej atrakcyjna od głównego chłopa, bo grupą docelowych odbiorców są baby? W sumie dziewczyny, których karmiona jest fantazja o relacji z osobnikiem znajdującym się teoretycznie poza zasięgiem. Oczywiście schemat działa też w drugą stronę, gdzie mamy przeciętnego bohatera, któremu udaje się nawiązać kontakt z piękną bohaterką (accel world jako przykład skrajny, boku no kokoro no yabai yatsu, jako przykład z obecnego sezonu). Taka fikcja w mało realistycznym wydaniu, ale wciąż miła.
W rzeczywistości rynek matrymonialny jest równie brutalny, co rynek pracy. Przy czym należałoby pamiętać, że wartość człowieka to co innego niż jego atrakcyjność.
Chciałam tylko wyrazić zdziwienie tagiem seinen, a wyszła mi papka złożona z moralizowania i frustracji. *dźwięki udawanego zaskoczenia*
Da się ładnie zamknąć wszystkie wątki w 13 odcinkach? Da się. Ciekawe czy to tylko kwestia materiału źródłowego.
Przesłodkie było to zakończenie. Eh, jedna z tych serii, po których w myślach muszę sobie powtarzać "życie to nie anime, nie ma tak różowo, jesteś dorosła, wiesz, że relacje są złożone, wymagają ciągłej pracy i nigdy nie jes......." Niech żyje eskapizm
Scenka po napisach sprawiła, że się zastanawiam, czy może w końcu relacja głównych bohaterów się posunie do przodu. Chociaż w takim typie wolnego romcomu bardzo o to trudno.
Coraz rzadziej można uświadczyć anime w klimatach powieści, tym bardziej cieszy mnie ta produkcja. Zapowiada się ciekawa odskocznia od niezapadających w pamięć serii opartych na fabularnych kliszach.
Szarabajka19 czerwca 2024, 12:52:41
Najbardziej oryginalna wizja kontaktu z pozaziemską cywilizacją, jaką w anime widziałam. Co lepsze, przedstawiona z wielu poziomów. Mamy tu reakcję zwykłych ludzi na nieznane zagrożenie, od fanów internetowych teorii spiskowych, wyznawców katastrofy ekologicznej po osoby, które ignorują wszelkie niebezpieczeństwo i trzymają się kurczowo iluzji normalnego życia. Pokazanie zmagań rządu, który próbuje sobie poradzić z sytuacją, udając, że wszystko ma pod kontrolą, choć wie mniej na temat incydentów we własnym kraju niż USA (niezawodny interwencjonizm międzynarodowy).
Wszystkie postacie mają swoje problemy i wady przez co są bardzo ludzkie, nawet jeśli czasem karykaturalne.
Kłótnia z trzeciego odcinka jest jednym z lepszych dialogów, jakie ostatnio słyszałam.
Odcinek zero przedstawia wydarzenia wybiegające lata w przyszłość względem linii fabularnej z kolejnych odcinków i mam poczucie spoilera po jego obejrzeniu, także radziłabym od niego nie zaczynać.
Szarabajka7 marca 2024, 23:09:47
Szarabajka21 listopada 2023, 15:31:26
Szarabajka2 października 2023, 19:15:43
Niestety, nie obyło się bez jednego z grzechów głównych, jakimi raczą nas anime. Lubię relacje, których nie da się łatwo określić, ale tylko jeśli nie mieszamy w nie dzieci. Kim jest dwunastoletnia Leo dla MC? Wybawicielką, mistrzynią, obiektem uwielbienia, którą opiekuje się jak młodszą siostrą? Z tego co dało się zobaczyć w tym jednym odcinku, intencje Ragny są czystsze niż łza, ale to wciąż nie usprawiedliwia autorów ze scen, gdzie (sądząc po fizjonomii) młody dorosły, lub chłopak u progu pełnoletności kąpie się i śpi z dziewczynką. Jak świetnie by nie walczyła, dwunastolatka to dziecko. Jej zachowanie też jest (jak to często w anime bywa) mylące. Raz zachowuje się jak sześciolatka, by za chwilę wypowiadać się jak dojrzała kobieta. Na tym skończę swój wylew frustracji. Dziękuję, do widzenia. Na polemiczne komentarze nie odpisuję, bo nie mam na to nerwów.
Szarabajka8 czerwca 2023, 00:27:08
Szarabajka2 czerwca 2023, 12:20:45
@Well_Hello Generalnie się zgadzam. Pisałam o swoich obawach związanych z pewnym zjawiskiem, nie wrzucam wszystkich odbiorców do jednego wora i absolutnie nie chciałam nikogo obrażać. Jakbym pisała o problemie głodu na świecie, to nie musi oznaczać, że sama cierpię z jego powodu. Gdybyśmy się zobaczyły twarzą w twarz, zamieniły parę zdań, to przypuszczam, że byśmy się śmiały z tego, co jest "moją miarą" rzeczywiście, a co można wywnioskować na podstawie jednego komentarza.
Wróciłam tu po zobaczeniu dziewiątego odcinka mogę stwierdzić, że moje obawy co do spadku jakości się nie sprawdziły, wciąż ogląda się bardzo przyjemnie.
Szarabajka10 maja 2023, 19:19:02
Nie rozumiem, czemu to anime jest zakwalifikowane jako seinen. Czy nie mamy do czynienia ze schematem, gdzie główna baba jest zdecydowanie mniej atrakcyjna od głównego chłopa, bo grupą docelowych odbiorców są baby? W sumie dziewczyny, których karmiona jest fantazja o relacji z osobnikiem znajdującym się teoretycznie poza zasięgiem. Oczywiście schemat działa też w drugą stronę, gdzie mamy przeciętnego bohatera, któremu udaje się nawiązać kontakt z piękną bohaterką (accel world jako przykład skrajny, boku no kokoro no yabai yatsu, jako przykład z obecnego sezonu). Taka fikcja w mało realistycznym wydaniu, ale wciąż miła.
W rzeczywistości rynek matrymonialny jest równie brutalny, co rynek pracy. Przy czym należałoby pamiętać, że wartość człowieka to co innego niż jego atrakcyjność.
Chciałam tylko wyrazić zdziwienie tagiem seinen, a wyszła mi papka złożona z moralizowania i frustracji. *dźwięki udawanego zaskoczenia*
Szarabajka31 marca 2023, 12:56:45
Przesłodkie było to zakończenie. Eh, jedna z tych serii, po których w myślach muszę sobie powtarzać "życie to nie anime, nie ma tak różowo, jesteś dorosła, wiesz, że relacje są złożone, wymagają ciągłej pracy i nigdy nie jes......."
Niech żyje eskapizm
Szarabajka9 marca 2023, 15:23:21
Szarabajka18 stycznia 2023, 00:35:51