Po trzech latach obejrzałam Magi znowu... i znów płaczę. Wszystko jest boskie w tym anime. I zostało tyle niedopowiedzeń na koniec!
Chciałabym zobaczyć, jak Sindbad odbudowuje Magnostadt, chciałabym zobaczyć co ma zamiar osiągnąć Judal i Hakuryuu, co zrobi organizacja, czy Aladyn odkryje sposób na przywrócenie czarnych rukh do strumienia...
Tyle pytań bez odpowiedzi!! ;__;
Dodałabym je do ulubionych drugi raz, gdybym mogła.
Seria była cudowna! Z pewnością inna od pierwszej, ale czy lepsza? I tu i tu klimat był nieziemski.
Aczkolwiek po takim czasie z Aladynem strasznie stęskniłam się za Alibabą, który wrócił dopiero na kilka ostatnich odcinków. Za to w jakim stylu! Byłam wniebowzięta jego ekwipunkiem dżina!
Generalnie, zwłaszcza podczas ostatnich odcinków, anime miało parę punktów zwrotnych - bardzo ciekawych, niespodziewanych. Właśnie to mi się w nim podoba - nie wszystko idzie jak po maśle, nie jest cukierkowo i zawsze gdzieś pozostaje otwarta furtka do rozwinięcia fabuły.
Tak pozostała otwarta w przypadku Judala i Hakuryuu, także reszty organizacji - bo ni w ząb wiadomo, co teraz uknują. Strasznie tęsknię za Hakuryuu, po tym jego wybuchu emocji w którymś odcinku... Potem w ogóle go nie było, a na koniec tylko zdawkowo się pokazał. Przykro mi aż, że stał się tym, kim się stał. Zwłaszcza po tym, co wyznał Morgianie.
Humor w serii wciąż był, ciągle na poziomie, wszystko dopracowane i nie mam się do czego przyczepić. Jestem zakochana po uszy w tym anime. Z niecierpliwością czekam na kolejne sezony. Mam nadzieję, że wyjdą, bo strasznie, strasznie chcę wiedzieć, co się będzie działo dalej!
Oczywiście mogę czytać mangę, ale tęskniłabym za głosami postaci - które są perfekcyjnie dopasowane.
Lecę oglądać przygody Sinbada...
Gdy zobaczyłam płomienie Amona na tych czarnych dżinach, cała zamarłam! Potem Alibaba w pełnym ekwipunku dżina - SUGOI! *Q*
Aaah, musiałam aż zatrzymać odtwarzacz i prawie krzyknęłam z radochy! :D Nie wiem czy wszyscy tak mieli w tym momencie, ale to jest dokładnie to, co ze mną robi to anime!
Obejrzałam to chyba w dwa, albo trzy dni. Bardzo dobre anime! Muzyka w openingach i endingach mnie nie zachwyciła (co nie znaczy, że nie była dobra), ale już ta w anime była fajna. Kreska prześliczna, nastrój produkcji jest cudowny - uwielbiam takie klimaty.
Postacie nieszablonowe. Na początku nie polubiłam Aladyna i Alibaby, w ogóle sceptycznie byłam nastawiona, ale już po chyba drugim odcinku nie mogłam się oderwać. Najbardziej chyba zaintrygowała mnie postać Morgiany i Sinbada. Morgiana jest niesamowita, zakochałam się w niej, choć myślałam, że będzie mnie denerwować. A Sinbad jest nieziemsko czarujący, a przy tym naprawdę szlachetny. Choć i skrywa tajemnice. Bardzo, bardzo chcę się dowiedzieć o nim więcej! Także i o Ugo, mam niedosyt w jego kwestii.
Judal mnie zaskoczył bardzo,
kiedy żartował z Sinbada o swoim podejściu do organizacji. Chociaż sądzę, że mimo tego co twierdzi, ta sprawa nie jest mu obojętna. Przecież też jest tylko człowiekiem, prawda?
Było też wiele genialnych drugoplanowych postaci, np. Isaac albo brat Alibaby - ten tchórz, do którego zapałałam wielką sympatią, ze względu na to, co zrobił. Cassim też był bardzo intrygujący,
naprawdę szkoda, że odszedł. Choć gdyby został przy życiu, byłoby pewnie zbyt cukierkowo.
Właśnie, to jest bardzo dobre - że nie jest przesłodzone ani dołujące. Ktoś umiera, ktoś staje się madrzęjszy. Fabuła dzięki temu momentami zaskakująca, z pewnością wciągająca i ani przez chwilę się nie nudziłam.
Polecam gorąco!
Scissorhands23 lutego 2017, 18:49:43
Tyle pytań bez odpowiedzi!! ;__;
Dodałabym je do ulubionych drugi raz, gdybym mogła.
Scissorhands29 grudnia 2014, 17:07:47
Generalnie, zwłaszcza podczas ostatnich odcinków, anime miało parę punktów zwrotnych - bardzo ciekawych, niespodziewanych. Właśnie to mi się w nim podoba - nie wszystko idzie jak po maśle, nie jest cukierkowo i zawsze gdzieś pozostaje otwarta furtka do rozwinięcia fabuły.
Humor w serii wciąż był, ciągle na poziomie, wszystko dopracowane i nie mam się do czego przyczepić. Jestem zakochana po uszy w tym anime. Z niecierpliwością czekam na kolejne sezony. Mam nadzieję, że wyjdą, bo strasznie, strasznie chcę wiedzieć, co się będzie działo dalej!
Oczywiście mogę czytać mangę, ale tęskniłabym za głosami postaci - które są perfekcyjnie dopasowane.
Lecę oglądać przygody Sinbada...
Scissorhands27 grudnia 2014, 22:26:17
Aaah, musiałam aż zatrzymać odtwarzacz i prawie krzyknęłam z radochy! :D Nie wiem czy wszyscy tak mieli w tym momencie, ale to jest dokładnie to, co ze mną robi to anime!
Scissorhands22 grudnia 2014, 23:06:13
Postacie nieszablonowe. Na początku nie polubiłam Aladyna i Alibaby, w ogóle sceptycznie byłam nastawiona, ale już po chyba drugim odcinku nie mogłam się oderwać. Najbardziej chyba zaintrygowała mnie postać Morgiany i Sinbada. Morgiana jest niesamowita, zakochałam się w niej, choć myślałam, że będzie mnie denerwować. A Sinbad jest nieziemsko czarujący, a przy tym naprawdę szlachetny. Choć i skrywa tajemnice. Bardzo, bardzo chcę się dowiedzieć o nim więcej! Także i o Ugo, mam niedosyt w jego kwestii.
Judal mnie zaskoczył bardzo,
Było też wiele genialnych drugoplanowych postaci, np. Isaac albo brat Alibaby - ten tchórz, do którego zapałałam wielką sympatią, ze względu na to, co zrobił. Cassim też był bardzo intrygujący,
Właśnie, to jest bardzo dobre - że nie jest przesłodzone ani dołujące. Ktoś umiera, ktoś staje się madrzęjszy. Fabuła dzięki temu momentami zaskakująca, z pewnością wciągająca i ani przez chwilę się nie nudziłam.
Polecam gorąco!
Scissorhands22 grudnia 2014, 22:50:46
Z jakiegoś powodu to był tak piękny moment, że aż mi łza popłynęła.
Bardzo miło się zakończyło.
Jeszcze ciekawi mnie, czy
Przekonam się pewnie w drugim sezonie, idę więc oglądać.