Przepiękna historia ♡
Choć poleciłabym ją raczej koneserom albo osobom, które potrafią wczuć się w takie delikatne klimaty.
Tym, co zachwyciło mnie w tej serii, to przede wszystkim postacie i to, jak zostały oddane ich charaktery. Drugą kwestią jest cudowna grafika i animacja. Uliczki Yokohamy i klimat japońskiego lata zostały oddane w naprawdę wiarygodny sposób. A dzięki temu jeszcze bardziej można wczuć się w opowieść!
Zdecydowanie nie jest to sztampowy romans. Nie ma też co zrażać się przez różnicę wieku głównych bohaterów, bo pokazano tu jak oboje- razem choć osobno- dojrzewają w takim usytuowaniu, nie zaś ich stricte romantyczną relację i zaloty.
Ode mnie 8,5/10, może nawet 9 :)
Biorę się za mangę!
Oglądałam wersję od NINJA jakość super, ale... trochę słabe tłumaczenie :x
Oczywiście nie chodzi o "napisanie imienia postaci na kartce i połknięcie jej", tylko o narysowanie znaku kanji na człowieka (hito) i udaje, że się go połyka.
Jeszcze jeden spory błąd jaki wyłapałam to to, że Hinako CHCE, żeby Hajime "zwrócił się ku prawdziwej niej".
Szkoda, bo już zaczynałam chwalić polskie przekłady... I szkoda również dlatego, że odcinek był naprawdę uroczy.
Ganbare!
Kocham te postacie za to, że mają tak naturalne a zarazem silne charaktery! Zachowanie Kena było świetne. I uwielbiam fakt, że problemy są rozwiązywane tak jak powinny być, czyli przy pomocy rozmowy. Odcinek był super i mam wrażenie, że z każdym epizodem jest coraz lepiej :)
Zaczynałam od mangi, która nie porwała mnie jakoś specjalnie, ale kontynuowałam ją z nudów. Dostawałam szewskiej pasji jak widziałam ich (głównie Nino) rozdziawione gęby. W sumie to cała Nino mnie strasznie wkurzała... Mimo nieśmiesznych wstawek pt. "nigdy nie słuchasz kiedy się do ciebie mówi", to cieszę się, że w anime jakoś ogarnęli tę postać.
Ogólnie bardzo przyjemna seria, a piosenki naprawdę wpadają w ucho :) Końcowe odcinki z Rock Horizon bardzo mi się podobały ^.^ Jak dla mnie 7... no może 8/10 (za piosenki).
No i ten tego, #MomoTeam :D
A ja obejrzałam całość i zgadzam się z @Ataru co do tego, że ta seria jest strasznie słaba... Nie czytałam mangi (i nie mam zamiaru) i to zakończenie jak dla mnie było fatalne. Otwarte zakończenia chyba już nikogo nie dziwią, ale to było po prostu złe. ZŁE. A poza tym muszę się przywalić do postaci Aki. Dali jej najgorszy z możliwych charakterów, czyli pseudo-tsundere, po którym zostaje tylko niesmak. Dużo bardziej lubiłam Neko (choć wkurzał mnie jej sposób mówienia) i miałam nadzieję, że Masamune zdecyduje się jednak na nią. Reszty postaci nawet nie będę komentować, bo miały przerysowane i nudne charaktery.
Podsumowując, włączyłam to sobie żeby się zrelaksować, a skończyłam umęczona. Jest mnóstwo lepszych komedii i lepszych romansów, tyle ode mnie.
Ja pragnę dodać, że ten fanserwis wydaje mi się tu bardzo naturalny, dzięki czemu serię ogląda się jeszcze przyjemniej i tak... normalnie :P
No i jakby to powiedzieć... Oglądam odcinki na bieżąco, ale już nie mogę się doczekać, aż będę mogła zobaczyć wszystko od nowa :)
Miło było przypomnieć sobie tego gniota xdd
Szkoda mi strasznie tej serii, bo bishe są fantastyczne (!), ale główna bohaterka jest tak tragiczna, że prawie nie da się tego oglądać... Nie mniej jednak OVA lepsze ;P
Tengen Toppa Gurren Lagann od dawna było na mojej liście serii do obejrzenia i jakiś czas temu wreszcie się za to zabrałam. Naprawdę żałuję, że nie obejrzałam tego wcześniej. Ciężko opisać jak wielkie wrażenie wywarł na mnie ten tytuł- chyba jeszcze nigdy nie ryczałam tak długo po skończeniu oglądania xd
Fabuła miażdży- plot twisty były tak nieoczywiste, że ciężko o serię, która bardziej zaskoczy. Postacie są ciekawe, a ich charaktery niesamowicie się rozwijają. Kreska jest wyborna i z pewnością każdy koneser przynajmniej ją doceni- o ile nie będzie piał z zachwytu, jak ja :) Do tego delikatne, a jednak satysfakcjonujące wątki romantyczne- seria uraczyła mnie najlepszą sceną pocałunku jaką do tej pory widziałam, a widziałam ich już tysiące (nie przesadzam). Wszystko okraszone wspaniałą muzyką.
Jednym słowem majstersztyk :) Trzeba obejrzeć!
Oli_o11 maja 2018, 23:01:36
Choć poleciłabym ją raczej koneserom albo osobom, które potrafią wczuć się w takie delikatne klimaty.
Tym, co zachwyciło mnie w tej serii, to przede wszystkim postacie i to, jak zostały oddane ich charaktery. Drugą kwestią jest cudowna grafika i animacja. Uliczki Yokohamy i klimat japońskiego lata zostały oddane w naprawdę wiarygodny sposób. A dzięki temu jeszcze bardziej można wczuć się w opowieść!
Zdecydowanie nie jest to sztampowy romans. Nie ma też co zrażać się przez różnicę wieku głównych bohaterów, bo pokazano tu jak oboje- razem choć osobno- dojrzewają w takim usytuowaniu, nie zaś ich stricte romantyczną relację i zaloty.
Ode mnie 8,5/10, może nawet 9 :)
Biorę się za mangę!
Oli_o11 maja 2018, 01:35:31
Oczywiście nie chodzi o "napisanie imienia postaci na kartce i połknięcie jej", tylko o narysowanie znaku kanji na człowieka (hito) i udaje, że się go połyka.
Jeszcze jeden spory błąd jaki wyłapałam to to, że Hinako CHCE, żeby Hajime "zwrócił się ku prawdziwej niej".
Szkoda, bo już zaczynałam chwalić polskie przekłady... I szkoda również dlatego, że odcinek był naprawdę uroczy.
Ganbare!
Oli_o7 września 2017, 20:34:25
Oli_o7 września 2017, 10:38:46
Oli_o28 czerwca 2017, 17:32:40
Ogólnie bardzo przyjemna seria, a piosenki naprawdę wpadają w ucho :) Końcowe odcinki z Rock Horizon bardzo mi się podobały ^.^ Jak dla mnie 7... no może 8/10 (za piosenki).
No i ten tego, #MomoTeam :D
Oli_o19 maja 2017, 17:02:55
Oli_o17 maja 2017, 15:54:45
Podsumowując, włączyłam to sobie żeby się zrelaksować, a skończyłam umęczona. Jest mnóstwo lepszych komedii i lepszych romansów, tyle ode mnie.
Oli_o12 listopada 2016, 01:14:15
No i jakby to powiedzieć... Oglądam odcinki na bieżąco, ale już nie mogę się doczekać, aż będę mogła zobaczyć wszystko od nowa :)
Oli_o21 października 2016, 00:18:49
Szkoda mi strasznie tej serii, bo bishe są fantastyczne (!), ale główna bohaterka jest tak tragiczna, że prawie nie da się tego oglądać... Nie mniej jednak OVA lepsze ;P
Oli_o15 października 2016, 03:10:57
Fabuła miażdży- plot twisty były tak nieoczywiste, że ciężko o serię, która bardziej zaskoczy. Postacie są ciekawe, a ich charaktery niesamowicie się rozwijają. Kreska jest wyborna i z pewnością każdy koneser przynajmniej ją doceni- o ile nie będzie piał z zachwytu, jak ja :) Do tego delikatne, a jednak satysfakcjonujące wątki romantyczne- seria uraczyła mnie najlepszą sceną pocałunku jaką do tej pory widziałam, a widziałam ich już tysiące (nie przesadzam). Wszystko okraszone wspaniałą muzyką.
Jednym słowem majstersztyk :) Trzeba obejrzeć!