cover

Meliodas

Ostatnio widziany:
29 kwietnia 2026, 19:08:45
Data rejestracji:
17 października 2014, 23:37:03
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
m
Wiek:
11 października 1996, 06:53:41
Miejscowość:
Sekai

Aktywność

recentOstatnievotesOcenyreviewsRecenzjecommentsKomentarze

Komentarze(1 071)

Author's avatar

Meliodas29 kwietnia 2026, 17:54:50

Tak mnie rozprasza ta Pani z ekhem... dużymi możliwościami. Posiadać takie "możliwości" na codzień i z nich korzystać, ahh.

Piękny widok.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas28 kwietnia 2026, 14:00:58

"It should have been me, not him" - klasyczek. Zostać pokonanym przez takie uda. Śliczności. ^^
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas24 kwietnia 2026, 18:49:27

Jaki słodziutki jest ten lisek. Wyściskałbym go niesamowicie.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas23 kwietnia 2026, 17:55:17

Normalnie przepiękny odcinek. Uwielbiam ten humor, zmianę kreski, komiczne wyolbżymienie emocji i ich zachowanie. Nie mogę się doczekać następnyych odcinków.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas22 kwietnia 2026, 15:07:06

Niesamowite. Podsumowania Senseia, jak i jego wypiwedzi są takie elokwentne, ale tutaj akurat nie ma się co dziwić skoro mamy przyjemność z pisarzem.
Zastanawia mnie, czy później będzie mieć więcej energii, aczkolwiek może wtedy prysł by czar i motyw z jego charakterem.
Naprawdę bardzo miło mi się tego słucha jak się wypowiada mimo jego mrocznego kinku :D hahah. Chłop jest rewelacyjny jak na obecną chwilę.

Zachwycony jestem jak przyjemnie mi się to ogląda. :)
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas16 kwietnia 2026, 13:59:24

No i mała słodka panda się wkurzyła, doigraliście się! Przyjemnie się ogląda, ale mam wrażenie gdzieś z tyłu głowy, że jakiś ważny wątek mi umyka. :)
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas10 kwietnia 2026, 19:10:27

Dawno nie było takiego pięknego Anime, które wywołałoby u mnie tyle emocji. Zachwycony jestem po obejrzeniu całości.

Charakter postaci taki różnorodny, miałem wrażenie, że nawet postacie drugoplanowe miały znaczącą rolę do odegrania poza takim pustym tłem jak to ma miejsce, w niektórych produkcjach. Przyjemnie się oglądało każdy odcinek, a dwa ostatnie to już w ogóle był wybuch emocji, przemyśleń, wszelakich analiz, rozważań, dochodzeń. Było tego tyle, że się pewnymi momentami pogubiłem i musiałem ułożyć myśli.
Szkoda tej pzyjemnej i chwilami radosnej przygody, która niestety dobiegła końca przynajmniej na razie, aczkolwiek były sytuacje, w których czułem pustkę emocjonalną, potężny smutek i cierpienie i trzeba było sobie chwile odsapnąć. Nie znoszczę czuć się w taki sposób, ale bez tego rodzaju emocji nie miałbym takiej przyjemności oglądając jaką bez wątpienia miałem. :)
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas10 kwietnia 2026, 17:37:25

Cóż za zwroty akcji, aż się pogubiłem
Mój wcześniejszy komentarz potrzebowałby w takim razie zmian, które dopiero po tym odcinku miałyby sens.

Rozumiem, że
Louise, czyli Nora, czyli Jutte mści się za to co spotkało Ją i jej mamę, Rose.
Prawdziwa Louise została zabita za to co zrobiła Jutte za ratunek. Zgadza się?
Czyli Louise będąc uwięziona odliczała dni jak długo jej nie było, a Jutte ukradła jej tożsamość, aby żyć jako Louise jako forme zemsty/zadośćuczynienia za to co się wydarzyło z winy Louise. Jeżeli nadążam to dobrze, wydaje mi się, że troche się pogubiłem w tych wyjaśnieniach. Jutte chciała skłócić obydwie wioski ludzką i wilczą, aby wzajemnie się wykończyły.
Pogmatwane to wszystko.


Nie mam pojęcia po czyjej stronie stanąć, ponieważ w jednym tak i drugim przypadku można sensownie argumentować działania jednej i drugiej osoby. Nie wiem jakbym się zachował sam na ich miejscu. Ciężki orzech do zgryzienia jak to się mówi. :(

Przyjemne jest pisanie komentarza na bierząco, ponieważ można zauważyć jak zmienia się czyjeś zdanie i podejście do tematu im więcej się dowiadujesz. Bardzo interesujące doświadczenie pozyskałem. Ciekawe przeżycie. Wszystko zaczęło nabierać sensu po wyjaśnieniach Pani Ayi jak np. dlaczego była odkryta klapa do przejścia podziemnego skoro Tsugaru ją za sobą zamknął, a przynajmniej tak MI się zdawało. Brakowało mi tego właśnie w poprzednim odcinku i zastanawiało mnie kto to zostawił otwarte. Wiele rzeczy nabiera teraz sensu.
Nie spodziewałem się takiego zakończenia. Myślałem, że poniesie karę, ale może dalsze życie będzie swego rodzaju karą i "nagrodą"? Głupio brzmi jakoś...

Szkoda Almy, spotkał Ją los smutny, a mogłaby dalej sobie malować portrety :( .
Gdy zobaczyłem jej ciało otwartymi oczami leżące na dnie tego jeziorka, do którego Tsugaru wrzucił łańcuch we wnętrzu tego podziemnego przejścia, rozczuliłem się. Przykro było na to patrzeć, ponieważ nikt jej nie pochował i zapewne nie pochowa we właściwy sposób. :( Może jak jedna i druga wioska wie o tym przejściu, to ktoś wydobędzie jej ciało, mam taką nadzieję. <3

Przyjemne zakończenie odcinka i całego sezonu, które leciutko rozgrzało serduszko. Jeżeli w ogóle następny sezon powstanie. ;)

--- N --- A
--- I ---- K
--- E --- C
--- Z ---. J
--- Ł ---. A
--- A
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas10 kwietnia 2026, 16:54:43

Ta historia kraja moje serce, a po zobaczeniu
jak Louise siedzi sama oparta o drzewo; zostawiona sama sobie w dodatku przez swoich rodziców, trzymająca tylko kwiaty w ręce z zamkniętymi oczami roztrzaskała mnie całkowicie.

Bardzo dziwne uczucie, ponieważ z jeden strony rozumiem sytuację, ale nie jestem w stanie okazać żadnych emocji. Jedyne co czuję to potężny smutek i cierpienie, przybicie, ale wyrażane bezemocjonalnie, taka pustka emocjonalna.

Z drugiej strony biorąc pod uwagę późniejszy rozwój wydarzeń, można się starać jakoś to argumentować, ale i tak nie zmienia to faktu, iż jej zachowanie było po prostu podłe.
Z początku wydawało się, że Jutte traktowała Ją bardzo dobrze, przyjacielsko i towarzysko sądząc po tym jak się zachowała na widok wchodzącej do kościoła (dokładnie nie pamiętam co to był za budynek) Louise, która pierwsze co, to kwiatami na przywitanie w twarz Jutte żeby Ją zdemaskować. Istnie nikczemne zachowanie.
(Dodatkowo tutaj wydaje mi się jakaś dziwna sytuacja miała miejsce, ponieważ Louise dowiedziała się od Rose, matki Jutte, że musi uważać na uszy żeby się nie pokazały, ponieważ omyłkowo wzięła Ją za swoją córkę, i Louise zaczęła wtedy coś podejrzewać, a będąc tak blisko Louise, Rose nie zauważyła, że jest człowiekiem i nie potrafi chodzić? Bardzo dziwne skoro Wilkołaki mają ostrzejsze zmysły w porównaniu do ludzi)

Późniejsze jej zachowanie pozostawia wiele do życzenia, tego jak się odwdzięczyła za ratunek. Wbić nóż w plecy wybawcy tylko dlatego żeby wrócić do oprawcy. W tym przypadku do dwóch oprawców. Niestety szkoda zakończenia tej historii.

Przez głowę przeszła mi myśl, myśl o tym, że ktoś mógłby tak postąpić ze swoim dzeckiem (Ja sam nie mam jeszcze swoich dzieci) wywołuje u mnie ogromny smutek, którego nie da się wyjaśnić w prosty sposób, a jednocześnie cierpienie. Przykro się na to patrzy, naprawdę przykra sytuacja. Serve się rozdziera widząc taki obraz. :(

Nie spodziewałem się takiego odcinka, który wywoła u mnie takie emocje. Tak mi się przykro zrobiło momentalnie i musiałem zrobić lekką przerwę na pisanie żeby nie zapomnieć tego uczucia i zrzucić to z siebie.
(Tutaj jeszcze nie widziałem co będzie dalej)

Takiej masakry się nie spodziewałem, myślałem, że wszsytko się jakoś ułoży i wyjaśni. Ciekawie mnie, czy Tsugaru ich wykończył, czy tylko obezwładnił. Chociaż patrząc po skutkach może być ciężko.

>>> Mhm, zrobiłem przerwę w połowie na pisanie, ale późniejszy rozwój wydarzeń jakoś mnie zmiarzdżył.
>>> Poteżny odcinek! Naładowany taką akcją, ale zastanawia mnie czy nie na siłę wrzucona
przez co cierpią niewinni/winni. Ciekawe jak to interpretować. Pewnie zależy o tego gdzie staniesz.


Odnośnie mieszkańców wioski ludzi, wychodzi na to, że to Oni są tymi
szaleńcami i odkleiło im się niesamowicie patrząc na ich zachowanie i ten obłęd w oczach w porównaniu do mieszkańców Wilczej Wioski.


W zasadzie to dobra ta Pani detektyw, rozwiązuje sprawę, gdy
osoby, które chciały znaleźć sprawcę wzajemnie się pozabijały. Tylko te dwie się dowiedzą kim jest sprawca? Czy te wszystkie ofiary, to tylko materiał żeby każdy z oprawców miał kilka sztuk do zlikwidowania i pokazanie, że coś tam zrobili. Reszta "ważniejszych" osób przeżyje i się odbuduje gdzieś w ustronnym miejscu i założy nowe wioski.


Dobrze, że jest ta grupa od Moriarty'ego i te świry w białych ciuszkach, którzy zachowują się jak odklejusy. Przynajmniej mają z kim pogadać wtedy odnośnie śledztwa, które dobiegło końca mhm. W przeciwnym razie wyszłoby na to, że całe starania poszły na marne, a tak na prawdę bardziej zaszkodziły, niżeli miały komuś pomóc.

Jak opadną emocję i coś mnie skłoni do zmiany decyzji, to prawdopodobnie tu zajrzę jak oczywiście nie zapomnę haha. Troszeczkę mnie zagrzało i dałem się ponieść. Momentami może i popłynąłem aż za bardzo. :D
answers0
dislikes0
Author's avatar

Meliodas9 kwietnia 2026, 23:18:02

Kurcze, myślałem, że to zwykła osoba, a tu niespodzianka. Chociaż zdradziło ją mam wrażenie jak wspomniała o złotowlosej wilczycy.

Koniec odcinka na chwilę obecną mrozi krew i smuci zarazem :( .
answers0
dislikes0
scroll-top