
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Quisque id pretium ex, vel consectetur turpis. Ut consectetur scelerisque laoreet. Mauris mattis sagittis purus vel placerat. Morbi interdum lacinia arcu, vitae pretium nibh dictum quis. Sed iaculis eu nunc id tincidunt. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia curae; Mauris volutpat, velit et mollis fermentum, velit risus consectetur est, tincidunt rutrum lacus justo nec ante. Aliquam pretium fermentum tellus quis tincidunt. Praesent massa nulla, tristique eget tortor non, laoreet convallis odio. Sed viverra tristique mollis. Vivamus luctus malesuada faucibus. Praesent mi lacus, dapibus eget tincidunt at, viverra quis eros. Vivamus lobortis tincidunt ex, eu ornare ex commodo at. Phasellus a scelerisque mi. Curabitur quam urna, rutrum at porta sed, imperdiet in felis.
Kititop19 lipca 2016, 18:17:44
Kititop26 września 2015, 20:07:15
Ludzie umierają na przeróżne sposoby. Wystarczy potknięcie się na ulicy, choroba, zatrucie dymem, ale nieraz także zabójstwo lub autodestrukcja. Gdy trafiają do miejsca osądu, baru, najistotniejsze mogłoby się wydawać ich czyny w życiu. Rzeczywiście, wspomnienia są wyciągane, ale główną rolę odgrywa zachowanie w grze. Ludzie poddawani są ekstremalnym sytuacjom, które wyciągają z nich wolę przetrwania (nie pamiętają swojego końca), strach i najciemniejsze emocje. Czy to może zadecydować o przejściu do pustki lub reinkarnacji? Nie może. System, który powinien nie wzbudzać żadnych wątpliwości, jest niedoskonały. Szybko do osądzającego barmana, Decima, dołącza tajemnicza kobieta, która ma zmienić wszystko.
Osądy w wielu momentach wydają się naprawdę niesprawiedliwe - nie wiem, czy był to celowy zabieg. Anime należy oglądać w pełnym skupieniu. Każda wypowiedź czy obraz może nabrać znaczenia w późniejszych minutach, a nawet odcinkach. No właśnie, obraz. Twórcy z klasą przedstawili emocje jedynie z nim i dźwiękiem. Nie potrzebna jest duża ilość słów. Wystarczy odpowiednio wykreowany klimat, mimika, pianino w tle... Kreska na początku wydaję się szkaradna, ale jest po prostu oryginalna i w Death Parade niezastąpiona. Nie wyobrażam sobie innego Decima, którego pokochałam całym sercem. Nawet, jeśli on uczuć nie okazuje, chociaż i tu pojawią się niespodzianki. Do głównych bohaterów z łatwością można się przywiązać lub tak samo ich znienawidzić. A najczęściej cały czas to się waha. W zrozumieniu zakończeń odcinków, pomogły mi teorię innych. Wspomnienia i osądy wpierw są dla nas chaotyczne. Ekstremalne sytuacje ciągle ulegają zmianie, a my możemy czuć się jedynie jak niemi świadkowie, którzy nie mogą zgłosić protestu. Opening mógłby być puszczany na starych dyskotekach, ale podoba mi się, w końcu o to chodziło. Endening wzorowy. Dobra rockowa piosenka, wpasowująca się w klimat serii, a do tego przerażające, białe manekiny.
Dla osób lubiących nieco pomyśleć, głównie nad ludzką psychologią i życiem, anime jest obowiązkowe. Nie znaczy to jednak, że nie wessie całej reszty. To po prostu coś wartościowego.
Moja ocena: 9/10
Kititop18 maja 2015, 19:47:51
Ganta był zwyczajnym chłopcem, chodzącym do zwykłej klasy i ze zwykłymi przyjaciółmi. Ale jak to często bywa w anime, tę przeciętność mu odebrano. Czerwony morderca pozbawił go znajomych, a że nie było świadków, sprytnie wrobiono go w morderstwo. Wrzucono go do więzienia częściowo działającego poza prawem. Nikt nie wie, jakie katusze przeżywają tam ludzie i co muszą robić, aby przeżyć. Dodatkowo budynek skrywa piętro przeznaczone dla "innych". Tylko kim oni są?
Pomysł na Koloseum nie był zły, ale został zaprzepaszczony. To smutne, bo zapowiadało się świetnie. Akcje na arenie są mocno naciągane, podobno jak wszystko inne. Spójrzmy prawdzie w oczy - Igarashi nie przeżyłby w środku nawet 5 minut. Już po tym czasie niemalże zginął, nie mówiąc o kolejnych odcinkach. Zawsze ratuje go postać, pojawiająca się tylko z tego powodu, lub czysty przypadek. Każdy został wymyślony "po coś", a kiedy przestanie być potrzebny, w brutalny sposób się go zabija. Niektóre wątki bym rozwinęła albo wywaliła, bo nic nie wnoszą do fabuły. Myślałam, że wyniknie coś więcej z wielkich planów przejęcia więzienia przez napalonego właściciela, a i koniec jest jakiś niedorobiony. Chodziło chyba o to, żeby widz trochę pomyślał nad zakończeniem, a wyszła klapa, którą w połowie przespałam. Shiro została dobrze zaprojektowana, ale jej słodka głupota i wyskakiwanie w różnych momentach po jakimś czasie wkurza. Najbardziej polubiłam Kruka. Opening nie jest czymś, co pozostaje na długo w głowie, za pierwszym razem w ogóle mi się nie podobał. Uznałam, że piosenka niczym się nie wyróżnia, ale po kilku odcinkach się przekonałam. Podoba mi się to, że początek został utrzymany bardzo ładnie w czerwieni, szczególnie Shiro na nim wymiata. Endening zupełnie nie pasuje do serii, choć rozumiem jego użycie. Dźwięki są, bo są, nic szczególnego. Kreska średnia, czyli nie najlepsza, ale i nie najgorsza. Ganta wyglądał przez cały czas jak dzieciak, na plus są jednak dobrze ukazane emocje.
Słaba szóstka to moja maksymalna, naciągana ocena. DW oglądałam w dobrej jakości na telewizorze. Jeśli masz czas na 12 odcinków przesyconych krwią i nieumiejętnym odkrywaniem mocy z nią związanych, możesz spróbować.
Moja ocena: 6/10
Kititop21 marca 2015, 18:01:41
Zaczyna się niewinnie. Następnie krew. A później śmierć... Bo tutaj nic nie jest takie, jak myślisz. Przyjaciele okazują się wrogiem w walce o przeżycie klasy trzeciej. Do końca nie będziesz wiedzieć, co jest ratunkiem. I do tej pory będziesz miał ciarki. Ta japońska szkoła różni się od innych. Trudno streścić to, co miało miejsce w 12 odcinkach. Niełatwo nie związac się z klasą, dlatego możemy chciec walczyć o każda duszyczkę.
Problem będziemy mieć także z odciagnięciem się od fabuły, która została mistrzowsko zaplanowana - od poczatku do końca. Niepozorne wypowiedzi stają niezwykle istotne w kolejnych częściach. Kreska jest naprawde dobra i odwzorowuje rozmaite charaktery postaci. Głównie w Mei Misaki włożono najwięcej starań, bo chyba nikt nie zaprzeczy, że szczególnie na początku budzi grozę. Jednocześnie odnajduję w niej siebie; pewnie nie tylko ja, skoro tak wiele osób próbuje się do niej upodobnić. A opening? Klękajcie narody! Czy kiedyś słyszeliście coś piękniejszego, niepokojącego, utykającego w głowie, przemyślanego? Na drogich słuchawkach mozna usłyszeć dźwięki, których nie było przy normalnych głośnikach. Mam już go na telefonie, a kiedy nie daje mi spokoju przez kilka - kilkanaście godzin, staję się niespokojna. Zdecydowanie spełnia swoją rolę - tak, to jest "Another". Wracając do dobrego sprzętu, to na nim można się lepiej skupić na dźwiękach. Każdy podmuch wiatru zostal dopasowany wzorowo. Lalki pojawiające się w przerywnikach przerażają i podkreślają klimat. W tytułach odcinków też jest coś, z czym jeszcze się nie spotykałam, a jest naprawdę świetne - przedstawiaja one proces rysowania człowieka. Bardziej niż cyfry, to one wyznaczyły mi koniec.
Czy mogę dać temu anime 10? Hm, z całkowicie mojej winy stwierdzam, iż jednak nie mogę tego zrobić. Nie wiem dlaczego. Ale może Ty podniesiesz ocenę? "Another" jest klasykiem, z którym powinienes się zapoznać, zakochasz się!
Moja ocena: 9/10
Kititop31 grudnia 2014, 18:14:43
Historia opowiada o białowłosej dziewczynie, która chce się zemścić za zabicie swojego mistrza. Podejrzewa się ją o to, także jest ścigana. Dodatkowo dowiadujemy się, że nie ma uczuć. Odzyskuje je powoli w każdym odcinku, poznając jednocześnie przeróżne smutne przygody u przeróżnych osób. Są bohaterowie stali, ale chyba w każdym ktoś dochodził. Jeśli ktoś jest wrażliwy to może być mały wyciskacz łez. Szczególnie zapadła mi w pamięć jedna akcja z małżeństwem, ale o tym musicie przekonać się już sami. Bywa nudno, bywa dziwnie, bywają chwilę, gdzie nie wiemy o co chodzi z Nieczystościami i wrogami wokół, ale ostatecznie większość się wyjaśnia.
Kreska jest nawet ładna i atrakcyjna. Bohaterowie wyglądają naprawdę ciekawie, czasem komicznie. Alka wyglądała świetnie z długimi włosami, jednak szybko została ich pozbawiona. Chociaż widzimy zwykłych ludzi o przeciętnych twarzach, zwykłym uzębieniu, ciele, później pojawia się chociażby chłopiec z ogonem albo tak intrygująca postać jak Jim, co ubarwia anime. Muszę też wspomnieć o wstępie - jest po prostu świetny! Opening mam już na pulpicie komputera.
Czy warto obejrzeć? Sądzę, że chociaż trzeba spróbować. Anime nie wszystkim może się spodobać, jednak zachęcam!
Moja ocena: 6/10