cover

GreatSuccessor

Ostatnio widziany:
30 kwietnia 2026, 00:46:06
Data rejestracji:
3 grudnia 2021, 00:52:05
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
m
Wiek:
19 grudnia 1996, 14:36:49
Miejscowość:
NieWiem

Krótkie podsumowanie

0
Serie
0
Odcinków
~0
Dni
~0
Godzin
0
Komentarzy
0
Recenzje
0
Polubienia
0
Negatywy
Oglądanych(0)
Planowanych(0)
Zakończonych(0)
Wstrzymanych(0)
Porzuconych(0)
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
Zobacz wszystkie statystyki

Komentarze(54)

Author's avatar

GreatSuccessor24 lutego 2026, 23:58:55

Strasznie nierówne.
Raczej lepszy średniak, taki który pozwoli zabić czas, ale się go nie zapamięta.

Początek bardzo ciekawy, potem zrobiło się wtf po czym chciało się wyłączyć, mnóstwo głupotek, no cóż... Isekai jakich wiele, nic szczególnego.

Mimo wszystko na uwagę zasługują plottwisty, co w średniakach nie jest spotykane. Czasami graficznie nawet wyglądało fajnie też. Na szczególną uwagę zasługuje to, że domknięte są bardzo fajnie wątki, a jednocześnie "będzie" kontynuacja, to jest mega zaskoczenie! Bardzo dobrze poprowadzone.

A postacie są no cóż... Płaskie, czyli standard. Raczej żadnych emocji nie wzbudzają, są bo są. Nic więcej nie da się o tym anime napisać. Dało się zrobić to dużo lepiej, ale też dużo gorzej.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor28 listopada 2025, 02:06:14

Stwierdzam, że ratingi wiekowe w Chinach są zupełnie inne niż w Japonii albo komuś coś się pomieszało xD
W Japońskich anime... A zresztą, co będę spoilerować, nie jest to zbyt cukierkowe anime.

Patrząc po wpisanej "grupie docelowej" oraz opisie można mieć wrażenie, że to raczej coś w stylu boku no hero lub inne komediowy średniak, a tymczasem nie! Dziękuję komentarzom, bo tylko dzięki nim się skusiłem na to wspaniałe dzieło.

Nie ma co zbyt wiele mówić, naprawdę bardzo bardzo dobre. Nie warto się zniechęcać bo im dalej w las tym lepiej, a na końcu... Wow! Fajnie jest zobaczyć świeżość bijącą od Chińczyków, którzy nie podążają za schematami Japonii.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor22 stycznia 2025, 23:59:26

Po MF Ghost trzeba sobie odświeżyć po raz X tę perełkę xD. Serio, jeśli ktoś tego nie widział, a się zastanawia to nie wiem na co czeka.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor11 stycznia 2025, 03:19:53

Nie spodziewałem się, że otrzymam takie coś. Myślałem, że to będzie kolejne g...o z haremem, jakimiś żartami z podtekstem, zwłaszcza po samym początku.

Anime powyżej przeciętnej, a postacie zyskują. Główny bohater zajeżdża miejscami trochę Keyaru, cóż... Brakowało mi trochę w nim balansu żeby go polubić, chociaż też porównanie go do uzdrowiciela to nie ten poziom, spokojnie xDD. Ale to już się czepiam. Przeszedł moje oczekiwania bo spodziewałem się zwykłej przehypowanej sezonówki.
To samo Alma mi strasznie na początku przypominała Clementine z overlorda. Trochę kropka w kropkę. Aż się zastanawiałem czy
jej ktoś nie ściśnie, że jej organy ustami wylecą xDD
Ale potem ją ogarnęli.
Reszta postaci też ciekawa jak na takie anime. Dobrze, że nie są tylko tłem dla głównego bohatera. Inaczej byłoby ciężko to oglądać.
Po prostu takie postacie powinien mieć bohater tarczy, którego cudem przemęczyłem pierwszy sezon.

Fabuła jest prosta, bardzo prosta, ale przyjemna, fajnie zarysowana droga. Dobrze, że nie było udziwnień levelowych i innych takich. Dość mam tego osobiście i rzygać się chce tym. Mamy jako tako normalny świat fantasy, ale wciąż w temacie gildii.

Nie raz mnie zaskakiwało paradoksalnie brutalnością, ja do tego siadłem jako do zwykłej sezonówki anime, spodziewając się siły przyjaźni i tym podobnych bzdetów. Nie spodziewałem się niczego dobrego i miło się zaskoczyłem, dlatego też ocena może być zbyt wysoka.
Spoko baja, coś takiego, że jak wyjdzie drugi sezon to z chęcią się włączy. Dupy nie urywało i nie jest to perła roku, ale naprawdę solidne anime. Inne co najważniejsze.

Jak ktoś lubi fantasy, ale bez siły przyjaźni, z bohaterem socjopatą, ale jednocześnie nie odklejonym kompletnie jak pewna eminencja cienia (to jest lepsze dużo od atomowego odklejeńca), do tego w miarę zbalansowanym to polecam. Spoko baja do obejrzenia, powyżej średniej, a jak ktoś lubi bardzo takie klimaty to może mu się nawet bardzo spodobać.
Wow dużo porównań, ale tak jest łatwiej nakreślić z czym się będziemy mierzyć.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor11 stycznia 2025, 00:19:03

Główny bohater miejscami przypomina uzdrawiacza, a ta kolorowooka Clementine z overlorda czasami zajeżdża xD. Ciekawa odskocznia, wybitne dzieło to to raczej nie będzie, ale ciekawe.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor9 stycznia 2025, 04:01:02

Drugi sezon dużo lepszy od pierwszego, ale wciąż to nie jest to samo. Dosłownie przez chwilę jak
jechali we mgle i ich wyprzedzał
poczułem klimat inital D. To nie tak, że się czepiam, ale zamiast wojny myśli dwóch kierowców dostaliśmy komentatora, niby ok, ale jednak nie to samo xD. No i wreszcie dzięki wspominkom odkryłem czego mi brakowało, NOCY! Tej magicznej nocy i klimatu ulicznych wyścigów. Jest lepiej, dużo lepiej niż w pierwszym sezonie, no ale zdenerwowało mnie trochę zrobienie majora z tego
z uszkodzeniem łokcia i to w taki wymuszony sposób xD. Po co na siłę go nerfić? Takumi był op cały czas. Wiadomo, że jak nagle będzie top1 to cała seria jest bez sensu, ale po co tak na siłę? W przypadku Initial D mieliśmy ten plus, że każdy wyścig był pojedynczo z innym kierowcą, ale wciąż!
Ciekawy zabieg z mieszaniem animacji i realnych zdjęć. Czasami się to gryzło, ale często dodało to klimatu. Mi się podobało, nawet jeśli był to zabieg oszczędnościowy. Boli mnie też ten fanserwis, jezu, po co? To ma być raczej skierowane do widowni/targetu initial D, a nie oszukujmy się. Ta widownia raczej 15 lat już nie ma xD.

Ta seria ma problemy w podstawach, czyli ugrzecznionych wyścigach (brak nocy, oficjalna otoczka) na potrzeby obecnych czasów, przerywnikach spowalniających akcje oraz niewielkiej ilości interesujących postaci.
Każda z tych postaci w initial D, z którymi ścigał się Takumi była ciekawa na swój sposób, a tu? Becenbauer nie ma podjazdu do Keisuke (bo chyba nim miał być wzorowany), jakoś niespecjalne te postacie. Takumi też nie był zbyt wyrazisty, ale postacie dookoła niego sprawiały, że otrzymywał charakter i był jedyny w swoim rodzaju. Kanata jest głównym bohaterem, a jest tak mało wyrazisty jak Takumi xD.

No cóż, było lepiej, dużooo lepiej niż w pierwszym sezonie. Ale wciąż ciężko będzie podjechać do initial D.
Chyba czas obejrzeć po raz n'ty initial D xD



/Edit. Zacząłem rewatchować initial D. Wiem czego mi brakuje. Poza tym, że nocy... Brakuje mi tego klimatu. MF ghost może naprawić absolutnie wszystko, a nie będzie tak dobre jest initial D, bo leży w podstawie. W initial D mieliśmy bandy kumpli, zespołów, którzy w nocy po prostu się ścigali. W lepszych lub gorszych samochodach, ale wszystko było takie bardziej cywilne, bliskie normalnemu człowiekowi. Dosłownie jak czasy kiedy nocne jazdy nie były rakiem, a mandaty drogie i spotykało się tylko i wyłącznie z kumplami w nocy i gadało, a jazda była dodatkiem. Czuć było przyjaźnie, jakieś takie ludzkie te postacie były. Każdy mógł się ścigać (często gorzej niż główni bohaterowie). Spotykają się gdzieś w nocy, kiedy nie ma ludzi i się ścigają. Całość kręci się dookoła wyścigów, nawet kiedy nie ma wyścigu to też o nich rozmawiają. To było piękne. Czuć było klimat motoryzacji, zwłaszcza na stacji benzynowej xD. Do tego eurobeaty oczywiście, 0 fanserwisu, czyste anime o nocnych wyścigach.

Dlatego MF Ghost leży, bo tu są wyścigi profesjonalne. Topowe samochody, cała otoczka telewizji i zwykłych wyścigów. Do tego w dzień. Nie ma tu klimatów kumpli, których łączy pasja, zespołów gdzie każdy może się ścigać i ktoś tam jest najlepszy. Przy każdym wyścigu nie wiadomo kto wygra. Tu mamy jasno określoną hierarchię (ten jest najszybszy, a ten nie. Nie ma efektu niewiadomej 1v1) i sztucznie balansuje ją tylko słabość samochodu głównego bohatera. Mamy niezwiązane z motoryzacją wątki poboczne, fanserwis, nie ma takiego zżycia. Człowiek nie może się wczuć, bo jak ma się wczuć w klimat, kiedy wszystko jest tak profesjonalne jak jakieś F1. Nie ma wewnętrznych dialogów postaci, jest za to komentator, który mówi co mamy myśleć. No i postacie, to nie są ziomki, które się ścigają
Nie żeby w pewnym momencie initial D nie było profesjonalne, no ale to wciąż nawet nie 5% tego co tu widzimy
Tego brakuje, brakuje klimatu.

Niestety wiadomo, initial d wychodziło 98-04 lata. Wtedy wystarczyło dodać notatkę, że to fikcja i żeby nie powtarzać i każdy miał resztę głęboko. Nie trzeba było ugrzeczniać tego w dzisiejsze standardy, co widać tutaj. Wszystko jest 100% bezpieczne, w ogóle git, wypadki to niegroźne otarcia, wszystko jest miłe i kolorowe. Zresztą kurczę! Nielegalnie jeżdżący bez prawa jazdy Takumi jako dziecko by nie przeszedł, pomimo tego jak wyglądają anime/mangi to nie xD.

Ale analizę zrobiłem, no ale kurczę. To jest moje top anime i naprawdę przykro się na to patrzy.

Zabili ducha
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor9 stycznia 2025, 02:10:21

W tej mgle było trochę czuć klimat initial D.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor8 października 2024, 03:44:08

Obejrzane.

Animacja, sceny i kadry były idealne. Łamiąca ścianę scena w teatrze, gdzie to Ty jako widz siedzisz na fotelu, jako widz i oglądasz sztukę to było coś pięknego. Zwłaszcza w nocy, na dużym monitorze.

Poza tym cóż... Czytałem mangę zaraz po pierwszym sezonie, ale i tak jestem w szoku jak dobrze się bawiłem. 10/10 i tyle. Nie ma co mówić. Nutka z op naprawdę miażdży. Dobrze, że poszli w tym kierunku bo idola ciężko byłoby przebić.

Takich dopracowanych anime aż się chce.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor7 października 2024, 03:01:24

Podziwiam, że są jeszcze studia i mangi którym chce się robić. Efekt siedzenia w kinie lub teatrze jest nieziemski. Zwłaszcza oglądając to w nocy kiedy nie świeci się nic innego niż duży monitor. To jest jedno z tych anime po których czuć, że ktoś włożył w to pracę, a nie zrobił na odwal.
answers0
dislikes0
Author's avatar

GreatSuccessor2 października 2024, 01:41:22

Przyjemne.
Kreska była brzydko ładna, ale ja niespecjalnie za taką przepadam, jednak miała swój urok.
Upośledzeni bohaterowie, każdy jeden. Japończycy to serio mają jakiś szablon w kreatorze słabych postaci? W każdym jednym takim anime, gdzie biedny dobroduszny mc jest pomiatany ten zły ma:
-Wrodzony talent, dzięki czemu się wyróżnia, pochodzi z bogatej rodziny/szlachy lub jest związany z kościołem. Oczywiście z nieznanych nikomu powodów zamiast traktować mc jak powietrze jego życiową misją jest znęcanie się nad nim, ale koniec końców po otrzymaniu w...u zmienia swoje zachowanie i staje się jego przydupasem xD.
Ten szablon można skopiować do tak wielu przeciętnych anime, że to aż nudne.
Szczerze niczym to się nie wyróżnia poza kreską i całkiem spoko animacją. Ale jest przyjemne, da się oglądać bez skrętu zażenowania. Całkiem fajne, ale motyw ukrytego op głównego bohatera, pomiatanego przez wszystkich za słabość tylko dlatego, że normy świata nie pasują, ale swoją ciężką pracą nadrabia w innych aspektach aby potem się wykazać jest mega przeorany.

To anime to jedna wielka kalka. Przeciętniak, ale dobrze się oglądało paradoksalnie.
answers0
dislikes0
Zobacz Wszystkie
scroll-top