cover

Dory

Ostatnio widziany:
24 kwietnia 2026, 02:58:29
Data rejestracji:
10 czerwca 2015, 04:23:33
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
m
Wiek:
30 maja 1994, 06:53:41
Miejscowość:
Wakefield

Aktywność

recentOstatnievotesOcenyreviewsRecenzjecommentsKomentarze

Komentarze(42)

Author's avatar

Dory9 stycznia 2026, 19:24:58

co za niesamowity gniot
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory4 stycznia 2026, 02:37:06

Problemem tego sezonu nie jest animacja, fabuła czy budowanie świata i postaci pobocznych. Największym problemem jest brak głównego bohatera, ludzie polubili tą serie, głównie ze względu na łysego. I prawdą jest, że gdyby ludzie dostali to na co liczyli, czyli łysy to i animacja, by nie przeszkadzała albo plot tego arku. Uważam, że takie sezony też są potrzebne w kwestii rozbudowania i podbudowania wątków, aczkolwiek w anime o Jednouderzeniowym Gościu nie można wyrzucić głównej postaci z serii i wycięcie sporej zawartości z materiału źródłowego na pewno ujmuje temu sezonowi. Szkoda, bo tyle czekania a jednak trochę kicha. Jestem bardziej rozczarowany podejściem twórców anime, niż zawartością tego sezonu. Ale cóż jest co jest.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory3 marca 2024, 22:40:37

Troche slabe, poczatek serii swietny reszta taka sobie
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory27 lipca 2019, 16:01:02

Powiem tak, nie stronie od perwersyjnych scen w animu z udziałem kobieta+ facet, kobieta+kobieta, facet+robot, facet+kosmita, ale wszystko w granicach dobrego smaku.
aczkolwiek syn+matka jakkolwiek mnie nie przekonuję, bo przecież każdy marzy by trafić do świata gier z mamą by ją wymacać nago "ooooooooooczywiście" przez przypadek.
Duże NOPE <---- tak capslock, by wyrazić moje zażenowanie.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory25 sierpnia 2017, 11:31:48

To chyba będzie tak na 40 znaków.
Po powtórnym obejrzeniu tego anime, mogę śmiało stwierdzić, że wywiera na mnie takie samo wrażenie. Ja wiem, że dla niektórych SAO to wyznacznik pośród anime, a niektórych to ten etap przebicia ich błony dziewiczej, lub a mniejsza. Jednakże nie oszukujmy się SAO ma predyspozycje do wywarcia niesamowitego wrażenia na odbiorcy. Piękna oprawa graficzna, muzyką która wkomponowuję się w wir walki czy w chwilach smutku, a także zamysł fabuły w dobie gier komputerowych. Nic tylko pogratulować. Anime na które jest popyt i do tego świetnie zrealizowane. Ale czy na pewno. Seria zamykająca się w 25 epizodach gdzie spokojnie można by wycisnąć więcej, lub dobrze, że tak mało bo rozczarowanie nie było, by aż tak wielkie. Wymiar serii przekłada się na skoki fabularne, których streszczenie dostajemy przy następnym odcinku, lub akcji. Epizody są tak drętwo przeprowadzane z etapu na etap, że w pewnym momencie robi się to mdłe i jako widz zadaję sobie pytanie tam kurwa giną ludzie, a ty (główny bohater) siedzisz i przeżywasz szczeniacką miłość, gdzie jesteś kreowany na dojrzałą postać z wielkim (oczywiście) powodzeniem u kobiet. Koncepcja utknięcia w wirtualnym świecie gdzie na każdym piętrze jest coraz trudniej, a na samym końcu 100 poziomie czeka cię powrót do rzeczywistości to świetny materiał na pierwszą część serii. Później ratunek ukochanej, która przez cudzą rządzę jest więziona w grze na bazie terroru dla innych ludzi. To uważam za całkowicie sensowny wątek przewodni.
Jednakże ]:->
Tak w gruncie rzeczy całe SAO, do którego większość się onanizuję i gloryfikuję ponad wszystko inne, bo to SAO to na prawdę debilna historia z ckliwym szczeniackim romansem i chęcią ratowania kogoś osadzone w świetnie wykreowanym świecie. Z początku myślałem, ze dostanę materiał, który ma lekko poważniejszy charakter niż OnePersonArmy Kirito i jego harem cip + kuzynko/siostra i pikselowa córeczka. Główny bohater ma skruchę, przez 20 minut, że przez niego zginęli niewinni ludzie, bo nie miał jaj, by się przyznać do prawdy. A po zabójstwie człowieka nawet go to nie ruszyło. Już po takich doświadczeniach miałby trudno, by się pozbierać a pod koniec drugiej serii, nie był już wstanie przeciwnika dobić w walce na śmierć i życie. Biorąc jego profil psychologiczny powinien płakać jak ciota w koncie i dochodzić po traumatycznych przeżyciach. Ale nie przecież jak już uratował 6k istnień to czas uratować jego szparę, bo za niedługo nabawi się syndromu sztokholmskiego, ale po drodze musimy zahaczyć wątek kazirodczy co zaowocuję dennym pvp po prostu z dupy. Nie no bomba. Kirito to bohater tragiczny. Traci wszystko, odbudowuję się, znowu traci, kogoś uratuję/zabiję/zrani i wracamy do punktu wyjścia. To anime ma na siłę wyciskać łzy(Yui) zmuszać do podbudowania ego(Kirito) pokazywania, że jak jesteś pro to masz pro dziołchę(Asuna) siostra/kuzynka nie ważne pcha się na bolca(Sis) niepoprawny marzyciel, który jasno postawił sobie cel i go osiągnął- jedyna nadzieja serii(Kayaba) a reszta to tło nic nie znaczące. Jak całokształt. Gniot, który jest dobry jako zapychacz. Aż szkoda strzępić dłużej ryja na to coś, bo na prawdę anime ma więcej minusów jak plusów- pierdolona idylla w środku horroru. A dalej już jest tylko gorzej i gorzej.
Najgorsze jest to, że S(S)A(Ł)O wcale nie jest dobre to idioci opiewający jakie to nie jest dobre(bo ich skala porównawcza to Naruto lub inny Beach) zrobili z tego arcydzieło.
6/10 za to co wspomniałem w pierwszym akapicie.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory18 lipca 2017, 14:40:58

No jakoś przez to przebrnąłem. Miałem spore oczekiwania, po świetnym głównym sezonie, a tu... No właśnie. Nawet opis serii jest beznadziejny, proponowałbym zmianę lekką. Zakładałem, że seria będzie stricte opowiadać historię Ais, równoległą do czasu gdzie Bell raczkuję jako poszukiwacz przygód. A co dostałem? Na siłę zrobioną tępą dzidę, z zachowaniami homoseksualnymi i debilne wstawki o zabarwieniu erotycznym. Fabuły jak koń na płakał. Gdzie można było tam wciśnięto każdą inną bezpłciową postać jak dowódca Loki Familia. Nawet podczas treningu Ais/Bell więcej zobaczyłem te cudo "Lefija" niż podejście Ais do zagadnienia. Dobrze, że muzyka i wykonanie trzymało się głównego filaru anime. Jedyne co ratuję jakoś ten twór, zlepek sam nie wiem jak to określić to drobne wstawki z Bell'em. Po zatrzymaniu odruchu wymiotnego na samą myśl o goniącej, ciążącej, zazdrosnej i gwizdek wie jakiej "Lefiji" śmiało mogę stwierdzić MOCNE 4/10.

Nie widzę sensu się bardziej rozwodzić nad tym rozczarowaniem -.-"
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory3 lipca 2017, 08:26:22

Tak stwierdziłem, że obejrzę sobie coś z innego gatunku. Podszedłem do tego anime, tak w sumie z wizją "kolejnych dziewczynek z mieczami kontra potwory i jedna samotna parówa, by było lofsztory". A tu proszę. Brawa dla autora lightnovel(chyba tak to się piszę), bo anime urywa nie tyle co dupę ale rwie odbyt do połowy jelita cienkiego. Wciągająca fabuła okryta banalnym schematem randowmowy facet i mnóstwo kobiet wokół niego, ukazujący poniekąd brutalność jakie uczucia towarzyszą ludziom w jakiś zażyłych relacjach. W samym anime nie ma postaci, która byłaby niedopracowana, za co wielki plus. Liczyłem na lepszą oprawę dźwiękową, lecz nie mogę powiedzieć, że jest zła. Zwyczajnie miałem większe oczekiwania. Wykonanie też na plus i zwyczajnie nie ma się do czego przyjebać oprócz tego, że ciut za krótkie. Choć wątpię, że doczekamy się kolejnej serii. A szkoda...

Ciężko pisać o czymś pozytywnie gdy się jest chamem, więc z góry przepraszam za niecenzuralne słownictwo, czasem ;)
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory15 lutego 2017, 04:16:29

Deja Vu! Najlepsza ścieżka dźwiękowa w anime starej generacji :D
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory11 lutego 2017, 14:45:51

To będzie tak na idealnie 40 znaków.
Obejrzałem to anime na dwa bicia po 6 odcinków. I stwierdzam, że to był dobry wybór, bo jednym tchem to byłoby za dużo. Ja wiem, że to ecchi i nie miałem wygórowanych oczekiwań co do fabuły. Z góry przepraszam, za jakieś wulgaryzmy ale nie wiem czy bez nich się tutaj obejdzie. Odcinki 1-6 nie wnoszą do fabuły nic, bo jej po prostu jest za mało, by jakakolwiek była. Coś z cyklu świat postapo, w którym dziewczyny z cycami na wierzchu i stringami napierdalają się z jakimiś robotami, o których nic nie wiemy. Ale po co coś powiedzieć o tym więcej skoro można pokazać cycki. Jeśli ktoś ma pytanie dotyczące o co tutaj chodzi odpowiedź jest prosta
cycki, to poprawna odpowiedź, nie mamy jak czegoś wytłumaczyć- cycki, odcinek jest za krótki-cycki, tak w skrócie cycki.
Oczywiście dostajemy w tym anime złą siostrę głównego bohatera, która nie jest zła, ale dowodzi wojskową organizacją. Nasza zła sis zmusza, co trzeba podkreślić szantażem emocjonalnym naszego bohatera, by ten dokonywał aktów seksualnych z kilkoma dziewczynami. One mają za zadanie tam bronić świata, chyba. No i jest dziewica bohater, który no nie reprezentuję sobą nic
nawet ptaszka nie ma
który to ma za zadanie ładować(hehe) energie naszym dziewczyną. A te dziołchy a no standard tępa blonda z cyckami wielkości torsu bohatera, jakaś cnota nie wydyma bruneta, która to nie jest cnotą. Jest sobie ruda, która to no inteligentna nie jest, ale ma cycki. I główna, takie odniosłem wrażenie, bohaterka żeńska, która jest siwa i kurwi się tylko dla mocy. Mógłbym coś napisać jeszcze o akcie pedofilii, ale chyba się wstrzymam. To było niesmaczne, ale o gustach się nie dyskutuję. No ale od odcinka tam chyba siódmego coś zaczyna się dziać. Jebne spoiler, bo nie będę psuć innym zabawy
mamy trójkąt oralny, ukazany sex homoseksualny, trochę tam biednego sexu bohatera i jego dziewczyn a i uniwersum w innym wymiarze czasoprzestrzennym, w którym żądzą feministki/lesbijki
.
W generalnym odczuciu anime nie jest złe, fabularnie jest ok bo fabuły nie ma
ale są cycki
muzyka chwytająca tak bardzo, że nawet nie idzie odczuć, że jakaś w ogóle jest przez 12 odcinków. Intro i outro odcinka zostawiam bez większego komentarza, bo nie przykuwałem do tego uwagi. Wykonanie graficzne całkiem przyjemne dla oka, tylko czasem widać, że ktoś nadużył budżetu i efekty wyglądają jak takie sobie kleksy. O bohaterach też już było w głównej mierze to
cycki
. Z tego miejsca chciałbym dodać, że scena
przemiany głównego bohatera, w jego gear
była najśmieszniejsza z całego anime, a na drugim miejscu
feministyczne zniewolenie przez jakąś turbo lesbę z batem
. A i niestety wyjdzie tego drugi sezon kiedyś, który i tak już wiadomo jak będzie wyglądał. Daje temu anime syte 6, albo nie. Dam ocenę adekwatną do zawartości anime
8 bo to jedyna cyfra podobna do CYCKÓW
answers0
dislikes0
Author's avatar

Dory2 lutego 2017, 02:40:57

@Otakusqwerty Wow! Pierwszy raz od dłuższego czasu strona macierzysta ma szybciej materiał niż strona kopiująca xD warto zapamiętać ten dzień :D
answers0
dislikes0
scroll-top