cover

Doriss

Ostatnio widziany:
17 kwietnia 2020, 15:31:02
Data rejestracji:
23 września 2018, 02:00:37
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
f
Wiek:
27 kwietnia 1994, 06:53:41
Miejscowość:
Bytów

Aktywność

recentOstatnievotesOcenyreviewsRecenzjecommentsKomentarze

Komentarze(82)

Author's avatar

Doriss4 kwietnia 2020, 21:45:59

Żałuję, że nie połączyli obu części sezonu To The Top w jedno, bo mam niedosyt. Ten koniec mi się nie podobał (był zbyt szybko, dlatego) >.>
Ale ogólnie Hq cudowne jak zawsze, więc z przyjemnością dam 9/10 na MALu <3
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss31 sierpnia 2019, 19:41:40

Uroczyście oświadczam, że to jest najlepszy odcinek jak do tej pory <3 Jedyne, co mnie boli to fakt, że sprawa owadów tak szybko została rozwiązana, a przynajmniej całe to ekscytujące poszukiwanie... No cóż, chciałabym tego nieco więcej, ale nie można mieć wszystkiego. Niemniej jednak ze wszystkich odcinków, jakie były do tej pory ten jest najlepszy.
Czy tylko ja podejrzewam, że Tamaki zakocha się w Shinrze? W końcu ocalił ją i dzieciaki, w nim jest to, co wydawało jej się, że widzi w tamtym (Rekka, Ty zasrańcu). Takie moje wrażenie.
Emocje na twarzy Tamaki pod koniec są cudowne :3
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss12 sierpnia 2019, 19:43:33

Moment gdy Yato płakał nad mini świątynią od Hiyori był tak uroczy i wzruszający, że już miałam łzy w oczach... ale trochę mi moment zrypano tym glutem, xDDD
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss11 sierpnia 2019, 23:21:47

Moim zdaniem słowa "Wszystko, co robią bogowie jest słuszne" są kłamstwem. Bishamon po raz pierwszy zrobiła to, co powinna w tym odcinku. Wszystko, co robiła do tej pory wynikało z głupoty, chęci zemsty i zagubienia...
Babcia-laska-miecz jest kochana. Była tylko moment, a jej słowa i wygląd zdążyły mnie na maksa rozczulić. Cieszę się, że Bishamon jej użyła. W końcu kogoś poza głównymi Shinki, yay!
Było źle o Bishy, później dobrze (choć tylko pod kontekstem użycia staruszki), teraz pora znowu na złe... Zapomniałam dodać we wcześniejszych komentarzach (pod poprzednimi dwoma odcinkami), że Yato nie zabił jej Shinki. Nie zabił ani jednego Shinki, ona się po prostu przy tym głupio upierała. On zabił AYAKASHI, bo jej rodzina w to się zamieniła. Więc cała jej zemsta robi się jeszcze głupsza - gdyby Yato nie zabił poczwary, poczwara zabiłaby innych i plugawiła boginię dalej... Bisha, jak to możliwe, że ktoś tak silny i piękny, jest jednocześnie tak tępy?
Łzy Kazumy mnie rozczuliły <3 Ogólnie cieszę się, że wrócił do służby Bishamon, choć jej nie lubię... a może nie tyle jej, ile tego jak żyła, co robiła, itd. W każdym razie uwielbiam go tak bardzo, że chciałabym go jako drugie (mniej używane) Shinki Yato. Czy dwoje bogów na jednego Shinki już czyni go Norą? Byłoby smutno, bo wiem, że moje życzenie się spełni i Kazuma będzie też Shinki Yato... Tego chcę, ale się o niego ciut martwię...
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss11 sierpnia 2019, 22:05:22

Powrót i przemiana Yukine to coś pięknego <3 Tyle łez wylanych na końcówce poprzedniego odcinka, choć byłam pewna, że jakimś cudem wróci, zbyt ważna postać. Tak szybko był jego wielki powrót, jaka ulga!
Bishamon może i jest silna (i ładna), ale za to jak dla mnie idiotyczna - bierze za wiele Shinki i to głównie wina właśnie tego. Wszystko dlatego, że raz miała wielką "rodzinę", ale to jej nie nauczyło niczego i zrobiła ją sobie znowu. No sorry, ale jak dla mnie głupota. Zrobiona trochę za bardzo na ofiarę, ale to wszystko dlatego, że niczego się nie nauczyła po tym co było kiedyś. A tu zrobiła kolejne głupstwo - wie, że rani swoje Shinki, które oh-tak-kocha, a jednak przywołuje je i zaraża. Trzeba być skończoną i mega zaślepioną idiotką, żeby coś takiego zrobić... Jeśli ktoś z tych, które były w jej rękach lub na niej umrze to nie jest wina tamtego manipulatora, tej zagubionej Shinki czy boga Yato. To JEJ wina...
Ogólnie szkoda mi tych wszystkich Shinki. Bierze za dużo, oni wszyscy czują się do niczego, bo większość nie jest używana, więc cierpią i to duszą. Logiczne, że eksplodują w pewnej chwili. Nie dziwię się, że ta dziewczyna (która przez pewien czas pomagała zdrajcy imieniem Kugaha) robiła coś takiego, skoro ta debilka-zwana-najpotężniejszą-boginią nie zwracała na nikogo uwagi. Była dobra, czysta, na końcu zrobiła to co trzeba, ale jej złe postępowanie też wzięło się od tego jaka była Bishamon.
Yukine, Yato i Hiyori to przepiękna ekipa. Ogólnie Yukine, a także Kazuma i Kuraha to najwspanialsze Shinki, chciałabym zobaczyć jak Lew również staje się Błogosławioną Regalią, choć nie wiem jak miały się zmienić w coś bardziej epickiego jak Lew. Może jakiś dodatkowy atak lub zdolność?
Szkoda mi wszystkich Shinki Bishamon... Tak bardzo mi ich szkoda...
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss11 sierpnia 2019, 20:49:21

Kroki Yato i jego twarz po krótkiej modlitwie mamy Hiyori do boga o jej zdrowie jest bezcenna <3 Od razu widać jak bardzo ją ceni i jak bardzo mu zależy. Naprawdę mnie to uderzyło, piękne i mocne :O
Pierwszy sezon to tylko wstęp - więcej śmiechu niż akcji. To, co dzieje się tutaj... anime, które było tylko spoko, któremu dałam tylko 7, staje się coraz większą perełką... Nie sądziłam, że będzie moment, w którym się poryczę.
A tu proszę... Koniec - począwszy od zamknięcia Yato do tego, co się stało na samiutkim końcu... To było mocne, bolesne, straszne, przykre. Pękłam, ja pękłam ;-;
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss15 marca 2019, 21:11:10

Dużo osób narzeka, że nie było pocałunku i że nie zaczął się ich związek, ale moim zdaniem anime pokazuje to, co najważniejsze - uleczone serce Kou. To jest to co było najbardziej potrzebne. Każdy z nas wie, że w mandze stają się parą. To oczywiste, przecież to romans i musi zakończyć się dobrze dla głównych bohaterów.
Anime jest naprawdę fajne, a jeśli ktoś chce wiedzieć, co było dalej może czytać od tego momentu mangę i wszystkiego się dowiedzieć. Skoro Wam tak zależy to czemu nie?
Za pierwszym razem jak oglądałam dałam 9 pod wpływem chwili, bo zawsze na feelsach zawyżam. Później zmieniłam na 8, a dzisiaj po obejrzeniu całości drugi raz daję 7. Czemu? Nie wiem, może jestem za stara na ten typ anime. Może po prostu nie było wow. Ale anime jest naprawdę przyjemne w odbiorze, a bohaterowie dają się lubić. Trzymałam kciuki za Futabę x Kou i Murao x Youichi, bo choć Kominato jest naprawdę cudny wolę jej uczucie do nauczyciela, ale wiem co się dzieje w mandze, więc... no cóż, xDDD
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss15 marca 2019, 21:04:23

Dużo osób narzeka, że nie było pocałunku i że nie zaczął się ich związek, ale moim zdaniem anime pokazuje to, co najważniejsze - uleczone serce Kou. To jest znacznie ważniejsze, bo każdy z nas wie, że w mandze stają się parą. To oczywiste, przecież to romans i musi zakończyć się dobrze dla głównych bohaterów. Anime jest naprawdę fajne, a jeśli ktoś chce romans może czytać od tego momentu mangę i wszystkiego się dowiedzieć. Skoro Wam tak zależy to czemu nie?
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss15 marca 2019, 20:43:34

Najpiękniejszy koniec odcinka w sezonie i chyba najpiękniejsza scena z anime typu romans ogólnie. Zawsze mnie to zachwyca <3
Ale ze wszystkiego najbardziej poruszył mnie fakt, że on ją przytulił z dwóch powodów. To było jednocześnie podziękowanie za słowa i ukrycie przed nią własnych łez, żeby nie wiedziała, że pękł. Ale ona po prostu wie. Bezcenne... Ale przyznam, że choć większa część mnie jest romantyczką i czuje zauroczenie to tych kilkanaście procentów logiki i analizy sprawiło, że myślę sobie... JAKIE JEGO USZY MUSIAŁY BYĆ PO TYM MOKRE, A TO NIEPRZYJEMNE JEST, xDDD
answers0
dislikes0
Author's avatar

Doriss15 marca 2019, 20:18:22

Brakuje mi scenki z mangi - jak dziewczyny płakały i tuliły się na dachu
to za rogiem trzech chłopaków wszystko słyszało, a był tam jeden, który krótki czas będzie z Futabą i drugi, który będzie z Yuuri

Szkoda, że tego zabrakło^
answers0
dislikes0
scroll-top