Przynajmniej w mojej ocenie seria do połowy wyglądała bardzo przeciętnie, niczym specjalnym się nie wyróżniała, a niektóre sytuacje były strasznie naciągane i próbowały śmieszyć na siłę.
Podobało mi się jednak to, że jak na anime tego typu wszystkie wątki pod koniec zostają fajnie połączone i finałowa walka wypadła całkiem nieźle, jednak czasami akcja przyśpieszała zdecydowanie za bardzo, przez co brakowało spójności i miało się wrażenie, jakby kilka scen gdzieś przepadło.
Postacie jak na ecchi nie wypadły najgorzej, przede wszystkim nie były płytkie.
Kreska była całkiem, całkiem. Muzyka średnia, nie zawsze dobrze wpasowana w nastrój.
5/10 ode mnie.
Gosh... Jakiś czas temu miałem "hype" na obejrzenie czegoś innego spod skrzydeł twórców NGNL i do teraz nie potrafię się otrząsnąć po tym jaka przepaść dzieli te tytuły.
Totalna żenua, nuda i płytkość(nie tylko głównej bohaterki) to cechy główne tego tytułu. Akcja niesamowita, ale pod względem przewidywalności i braku emocji, totalne zero, nic nie czułem nawet podczas finałowej walki. Anime przesiąknięte schematycznością zaczynając od fabuły, poprzez postacie aż po ich moce(według mnie bardzo słaby pomysł). Znam i uwielbiam wiele tytułów pełnych fanserwisu i dwuznacznych scen/sytuacji, ale szczerze doceniam kiedy dzieje się to we w miarę przemyślanych okolicznościach i aby do takiej sytuacji doszło musi zostać spełnionych kilka warunków, a w Absolute DNO takie sceny podawane są widzowi na siłę, czego osobiście nie trawię.
Jedynie animacja jest na poziomie, no i może OP, reszta godna pożałowania.
Nie polecam tego animca. Ocena 2/10.
Po pierwszych odcinkach spodziewałem się czegoś lepszego.
Pomimo, że pomysł na anime całkiem dobry to wszelka logika została posłana daleko w kosmos, ilość nielogicznych, niejasnych i słabych fabularnie sytuacji w późniejszych odcinkach jest porażająca.
Główny bohater początkowo wydawał się być spoko, ale później został niesamowicie spierdzielony, nawet nie chce mi się wymieniać dlaczego, wyżej już zostało wszystko wypunktowane na jego temat.
Muzyka kiepsko dobrana, jedynie jeden kawałek lecący w tle dodawał trochę klimatu, jednak nie był on wykonany instrumentalnie.
Ogółem anime zdrowo jebnięte, pomimo słabej fabuły oraz stopniowego "szmacenia" głównych bohaterów takich jak: Eiji(przede wszystkim), Sena czy Rin(chociaż ona i tak wypadła nieźle) to momentami bawiłem się dobrze przy tej serii, dlaczego ? Zwyczajnie rozbrajało mnie gdy przy mega słabych sytuacjach anime próbowało być poważne i miałem z tego ubaw ^ ^
W każdym razie seria z każdym odcinkiem się stacza i według mnie ocena 4/10 pasuje idealnie.
Niestety strasznie zawiodłem się na tym anime.
Jak na anime 13+ fabuła była płytka i przewidywalna, tak samo z resztą główny bohater, reszta postaci też mnie nie przekonała.
Kreska średnia, do tego animacja niezwykle mnie irytowała, postacie praktycznie co chwila poruszały się bardzo niezgrabnie i nieudolnie.
OP zdecydowanie najgorszy jaki kiedykolwiek widziałem i słyszałem, ED ujdzie. Piosenka, pojawiająca się w anime była spoko, jednak spamowanie nią niemal co chwilę w późniejszych odcinkach było takie meh... Cała "epickość" i tak już słabych "wyniosłych" lub "wzruszających" sytuacji przez to została zepsuta doszczętnie.
Pomimo pomysłu z potencjałem - wykonanie było bardzo słabe i dosłownie nic mnie w tym anime nie urzekło.
Daje 3/10.
Bu ha ha !!! Przedni animiec, fantazja bohaterów(przede wszystkim Roki) oraz ilość przezabawnych sytuacji daje niesamowitą frajdę - to pierwsze anime, po którym nie potrafię zliczyć ile razy zostałem doprowadzony do śmiechu ^ ^
Bohaterowie przemyślani i mega sympatyczni, nie szczędzili nam niebanalnych żartów i nietuzinkowych zachowań.
OP i ED spoko, choć OP początkowo mnie nieco irytował :D Ale za to Seiyuu zostali genialnie dobrani do każdego z bohaterów.
Ogółem seria wykonana świetnie, do tego była niesamowicie równa, nie było słabszych momentów.
Daję solidne 9/10.
Anime mogło się podobać. Miało swój klimat oraz swoją zagadkowością i nieco zagmatwaną fabułą przyciągało do odpalenia kolejnego odcinka.
Główny bohater specyficzny, ale przedstawiony genialnie, więc według mnie to nie jest powód do zaniżania oceny.
Kreska dobra, jednak nie była wybitna.
Jedyne co mnie rozczarowało to zakończenie, liczyłem, że zaskoczy mnie czymś pozytywnym na koniec, a skończyło się baaaardzo klasycznie i przeciętnie.
Oceniam na 7/10.
Po pierwszym odcinku obawiałem się, że będzie to kolejne przesłodzone anime i szybko z niego zrezygnuję, jednak okazało się, że po obejrzeniu drugiego odcinka pochłonąłem resztę jednego dnia ^ ^ Balans co do "słodkości" został jak najbardziej zachowany i oglądało się przyjemnie.
Postacie meeeeega !!! Nie ma co się przyczepić, wszystkie miały swój urok i widać, że zostały stworzone z pomysłem.
Moimi faworytkami są Compa i Plutia <3
Kreska prezentowała się zacnie, świetnie pasowała do uniwersum.
Jedynie do czego można się przyczepić to fabuła, jednak dla mnie nie jest ona najważniejszą rzeczą w animcach tego typu i dla mnie była spoko, lekka i przyjemna ^ ^
Muzyka nie była wybitna, ale pasowała do uniwersum, więc pod tym względem było OK :D
Oceniam na 8/10 i serdecznie polecam ! :D
Spoczko tytuł.
Klasyczna, acz świetnie przedstawiona historia dwójki zakochanych z teoretycznie niedostępnych dla siebie światów.
Postacie jak na czasy wiktoriańskie były bardzo barwne i przyciągały uwagę widza. Zgadzam się z @ellisse, że postać Hakima zdecydowanie podniosła wartość tego anime. Egzotyka postaci i zupełnie inne spojrzenie na temat miłości - te dwa aspekty czyniły fabułę żywszą i motywowały głównego bohatera do przełamywania barier.
Warto odnotować, że kilka historycznych smaczków oraz to jak wyglądało życie w tamtejszej Anglii zostało świetnie ukazane. Nie było tego wiele, ale wszystko zostało realnie przedstawione.
Soundtrack niczego sobie, mimo tego, że OP i ED były w wersji instrumentalnej to na długo zapiszą się u mnie w pamięci. Przede wszystkim OP mega relaksujący i wyciszający umysł.
Co do kreski to przeglądałem mangę i trochę różni się od tej z anime, jednak myślę, że dzięki temu animacja zyskała na żywiołowości i został przekazany każdy komiksowy detal z drugiego czy trzeciego planu.
Ogółem anime bardzo dobre. Godne polecenia przede wszystkim poszukującym czegoś w lżejszych i spokojniejszych klimatach z dobrze opakowaną historią miłosną.
Moja ocenka: 8/10
Damianator18 stycznia 2017, 20:02:04
Podobało mi się jednak to, że jak na anime tego typu wszystkie wątki pod koniec zostają fajnie połączone i finałowa walka wypadła całkiem nieźle, jednak czasami akcja przyśpieszała zdecydowanie za bardzo, przez co brakowało spójności i miało się wrażenie, jakby kilka scen gdzieś przepadło.
Postacie jak na ecchi nie wypadły najgorzej, przede wszystkim nie były płytkie.
Kreska była całkiem, całkiem. Muzyka średnia, nie zawsze dobrze wpasowana w nastrój.
5/10 ode mnie.
Damianator17 stycznia 2017, 02:06:50
Totalna żenua, nuda i płytkość(nie tylko głównej bohaterki) to cechy główne tego tytułu. Akcja niesamowita, ale pod względem przewidywalności i braku emocji, totalne zero, nic nie czułem nawet podczas finałowej walki. Anime przesiąknięte schematycznością zaczynając od fabuły, poprzez postacie aż po ich moce(według mnie bardzo słaby pomysł). Znam i uwielbiam wiele tytułów pełnych fanserwisu i dwuznacznych scen/sytuacji, ale szczerze doceniam kiedy dzieje się to we w miarę przemyślanych okolicznościach i aby do takiej sytuacji doszło musi zostać spełnionych kilka warunków, a w Absolute DNO takie sceny podawane są widzowi na siłę, czego osobiście nie trawię.
Jedynie animacja jest na poziomie, no i może OP, reszta godna pożałowania.
Nie polecam tego animca. Ocena 2/10.
Damianator17 stycznia 2017, 01:42:12
Pomimo, że pomysł na anime całkiem dobry to wszelka logika została posłana daleko w kosmos, ilość nielogicznych, niejasnych i słabych fabularnie sytuacji w późniejszych odcinkach jest porażająca.
Główny bohater początkowo wydawał się być spoko, ale później został niesamowicie spierdzielony, nawet nie chce mi się wymieniać dlaczego, wyżej już zostało wszystko wypunktowane na jego temat.
Muzyka kiepsko dobrana, jedynie jeden kawałek lecący w tle dodawał trochę klimatu, jednak nie był on wykonany instrumentalnie.
Ogółem anime zdrowo jebnięte, pomimo słabej fabuły oraz stopniowego "szmacenia" głównych bohaterów takich jak: Eiji(przede wszystkim), Sena czy Rin(chociaż ona i tak wypadła nieźle) to momentami bawiłem się dobrze przy tej serii, dlaczego ? Zwyczajnie rozbrajało mnie gdy przy mega słabych sytuacjach anime próbowało być poważne i miałem z tego ubaw ^ ^
W każdym razie seria z każdym odcinkiem się stacza i według mnie ocena 4/10 pasuje idealnie.
Damianator17 stycznia 2017, 01:12:42
Jak na anime 13+ fabuła była płytka i przewidywalna, tak samo z resztą główny bohater, reszta postaci też mnie nie przekonała.
Kreska średnia, do tego animacja niezwykle mnie irytowała, postacie praktycznie co chwila poruszały się bardzo niezgrabnie i nieudolnie.
OP zdecydowanie najgorszy jaki kiedykolwiek widziałem i słyszałem, ED ujdzie. Piosenka, pojawiająca się w anime była spoko, jednak spamowanie nią niemal co chwilę w późniejszych odcinkach było takie meh... Cała "epickość" i tak już słabych "wyniosłych" lub "wzruszających" sytuacji przez to została zepsuta doszczętnie.
Pomimo pomysłu z potencjałem - wykonanie było bardzo słabe i dosłownie nic mnie w tym anime nie urzekło.
Daje 3/10.
Damianator17 stycznia 2017, 00:54:47
Bohaterowie przemyślani i mega sympatyczni, nie szczędzili nam niebanalnych żartów i nietuzinkowych zachowań.
OP i ED spoko, choć OP początkowo mnie nieco irytował :D Ale za to Seiyuu zostali genialnie dobrani do każdego z bohaterów.
Ogółem seria wykonana świetnie, do tego była niesamowicie równa, nie było słabszych momentów.
Daję solidne 9/10.
Damianator17 stycznia 2017, 00:22:44
Główny bohater specyficzny, ale przedstawiony genialnie, więc według mnie to nie jest powód do zaniżania oceny.
Kreska dobra, jednak nie była wybitna.
Jedyne co mnie rozczarowało to zakończenie, liczyłem, że zaskoczy mnie czymś pozytywnym na koniec, a skończyło się baaaardzo klasycznie i przeciętnie.
Oceniam na 7/10.
Damianator16 stycznia 2017, 23:23:40
Postacie meeeeega !!! Nie ma co się przyczepić, wszystkie miały swój urok i widać, że zostały stworzone z pomysłem.
Moimi faworytkami są Compa i Plutia <3
Kreska prezentowała się zacnie, świetnie pasowała do uniwersum.
Jedynie do czego można się przyczepić to fabuła, jednak dla mnie nie jest ona najważniejszą rzeczą w animcach tego typu i dla mnie była spoko, lekka i przyjemna ^ ^
Muzyka nie była wybitna, ale pasowała do uniwersum, więc pod tym względem było OK :D
Oceniam na 8/10 i serdecznie polecam ! :D
Damianator12 stycznia 2017, 17:36:57
Klasyczna, acz świetnie przedstawiona historia dwójki zakochanych z teoretycznie niedostępnych dla siebie światów.
Postacie jak na czasy wiktoriańskie były bardzo barwne i przyciągały uwagę widza. Zgadzam się z @ellisse, że postać Hakima zdecydowanie podniosła wartość tego anime. Egzotyka postaci i zupełnie inne spojrzenie na temat miłości - te dwa aspekty czyniły fabułę żywszą i motywowały głównego bohatera do przełamywania barier.
Warto odnotować, że kilka historycznych smaczków oraz to jak wyglądało życie w tamtejszej Anglii zostało świetnie ukazane. Nie było tego wiele, ale wszystko zostało realnie przedstawione.
Soundtrack niczego sobie, mimo tego, że OP i ED były w wersji instrumentalnej to na długo zapiszą się u mnie w pamięci. Przede wszystkim OP mega relaksujący i wyciszający umysł.
Co do kreski to przeglądałem mangę i trochę różni się od tej z anime, jednak myślę, że dzięki temu animacja zyskała na żywiołowości i został przekazany każdy komiksowy detal z drugiego czy trzeciego planu.
Ogółem anime bardzo dobre. Godne polecenia przede wszystkim poszukującym czegoś w lżejszych i spokojniejszych klimatach z dobrze opakowaną historią miłosną.
Moja ocenka: 8/10