cover

Collina

Ostatnio widziany:
2 lipca 2022, 09:59:16
Data rejestracji:
16 marca 2014, 10:25:49
Rola:
ROLE_USER
Płeć:
f
Wiek:
7 czerwca 1999, 06:53:41
Miejscowość:
Collina

Aktywność

recentOstatnievotesOcenyreviewsRecenzjecommentsKomentarze

Komentarze(13)

Author's avatar

Collina8 listopada 2019, 22:12:37

Trochę nudne póki co. Mam nadzieje, że się rozkręci. Bardzo przewidywalne
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina23 czerwca 2017, 19:03:47

Czy ja wiem czy taki harem... Nawet jeśli to i tak super śmiesznie i nie żałuję ani jednego obejrzanego odcinka.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina27 grudnia 2016, 18:05:21

Fajna lekka komedia, choć odcinki mogłyby być dłuższe.
Jezu, Inugami jest jak moja dziewczyna XD
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 22:20:51

Wszystko spoko, nawet śmieszne, ale o co chodzi z tymi krabami w openingu?
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 22:18:22

Oglądałam je wiele wiele lat temu i nie skończyłam. Nawet mając niewielką wiedzę wojskową można dostrzec błędy, lecz wszystkich nie będę pisać bo po prostu nie pamiętam a nie chce mi się go znów włączać. Jednym z nich rzucanie nowych osób, w dodatku kilku a nie oddziału gdzieś na misje, gdzie nie potrafią ani się zgrać ani ogarnąć nawet w poważnej sytuacji. No i bez dowództwa.
Raczej nie powrócę, od oceny też się wstrzymam, chyba lepsze o takiej tematyce wojskowej gdzie są ,,urocze" dziewczyny jest Girl & Panzer.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 22:12:30

Jedno z moich ulubionych anime, obrazki autorstwa Yoshitoshi ABe pojawiały się gdzieś tam nie raz, zawsze powodując mój podziw, chyba nawet w niektórych gazetach była reklama tego anime oraz innego tego samego autora - Stowarzyszenie Szaropiórych, w końcu postanowiłam się za Lain zabrać. Od razu zachwycił rewelacyjny opening oraz piosenka w nim, można powiedzieć że od kiedy go usłyszałam to się zakochałam w nim, z początku włączałam następny odcinek by znów posłuchać tej piosenki a z czasem do mnie dotarło, że to nie tylko piosenka mnie tak przyciąga.
Nie jestem żadną fanką cyberpunku, można powiedzieć że nie oglądałam żadnego anime z tego gatunku poza SEL ale to nie przeszkodziło mi w wielkim cieszeniu się oglądaniem go. Anime dziwne, nietypowe, niewyjaśnione. I dlatego takie interesujące. Najlepiej opisuje je słowo ,,ciężkie". Wydaje mi się, że cała akcja tam przedstawiona to bardziej twór do interpretacji, obraz widziany w psychice Lain, wszystko przepełnione symbolami i więcej jest tam ich niż prawdziwej akcji. Zwłaszcza przyjaźń tytułowej bohaterki i jej koleżanki z klasy - Alice.
Podoba mi się styl rysunku, a ostatni odcinek, który mnie bardzo poruszył - to typowe więcej pytań niż odpowiedzi i aż się prosi o kontynuację. Niestety, nie ma na to żadnej szansy biorąc pod uwagę rok stworzenia i raczej małą popularność.
Do samego końca ciekawiły mnie oczy ludzi w tym anime a konkretnie ich bardzo małe źrenice. To było wręcz przerażające. I nieco bawi mnie fakt, że rumieńce w tym anime pojawiły się może raz i to u postaci mocno pobocznej a w wielu anime pojawiają się co 5 sekund i to z głupich powodów. Detal, ale jest.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 21:53:35

Po pierwszym odcinku pomyślałam, że w sumie spoko anime, trochę śmiechu, trochę głupot, yuri już więcej, nie powinno być źle. Ale później było coraz nudniej, każdy odcinek to tylko szukanie okazji do całowania, jakaś tam fabuła w tle która nie ma większego znaczenia, żarty potem przestawały aż tak śmieszyć a prawie wszystkie postacie nie wnosiły nic konkretnego i były jak upchnięte na siłę,
zwłaszcza ta druga para, nawet nie wiadomo jak to się stało, że się zeszły.
. Mega denerwująca siostra Yuu, na początku była
w porządku poważną dziewczyną, wydawało mi się że mogę ją polubić, a potem jak połączenie rozgotowanych klusków z galaretą. Brrr.

Ps. Łamanie praw grawitacji w czasie skakania z balkonu najlepsze, do tej pory nie wiem jak one to zrobiły
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 21:25:11

Wstrzymałam się od oceny, bo zawiera to samo co wersja telewizyjna pod względem treści. Zauważalne zmiany to inne tła w niektórych scenach czy bardziej dopracowana grafika ale mam wrażenie, że pominięto przeszłość Mami, chyba że coś w drugim filmie o tym jest. W serialu na pewno się ona pojawiała.
A oceniając samo anime to świetne, historie i problemy są bardziej życiowe niż widać to na pierwszy rzut oka, sama oglądając po latach odnoszę to nawet to prawdziwych przypadków. Zachowania i charaktery także realistyczne nawet jeśli bywają denerwujące to nadal takie jakie się zdarzają. Nie rozpisuję się, bo powinnam to zrobić raczej pod serialem a nie filmem.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina22 sierpnia 2016, 19:59:29

Anime dzieciństwa, kiedyś powód do zachwytu teraz obraz rozpaczy. Błędy, wszędzie błędy! Sroga zima, późna noc a koleś sobie na wpół rozebrany i w okularach przeciwsłonecznych pomyka samochodem, którego opony (jak kolega zauważył) piszczą na grubym śniegu którego w mieście nie ma wcale, nie licząc zbliżenia na wilcze ślady (gościu stoi sobie jako człowiek a tu wilcze ślady), brawo. Tsume rzuca dziecko w pędzący pociąg, bachorowi (z włosami jak czerwone frytki) się nic nie dzieje. Swoją drogą, czemu on w ogóle z nimi jest? Ani on zaradny ani mądry. Tylko biega za Tsume, przeszkadza i dostaje drgawek ocznych. Ale i tak w tym wszystkim najlepszy jest Kiba, najpierw leży sobie na śniegu, potem na wodzie pomiędzy jakimiś kontynentami (?) a na końcu znajduje się w drzewie (?). Dodatkowo cały czas udziela pasjonujących wykładów o wilczej dumie a nawet już w drugim odcinku i dalszych jest niemal ciągle pod ludzką postacią (mimo, że ochrzaniał Hige za jego przyjmowanie ludzkiej formy, która nawet nie wiadomo jak i kiedy działa).
Mało tego, daje się pobić, pogryźć, postrzelić, niemal każdej spotkanej wrogiej postaci ale i tak wszystko przeżywa bez większych problemów i sobie chodzi jakby nic się nie stało.
Ciekawe jeszcze jest to, że wszystkie wilcze postacie mają kolor sierści i oczu dopasowany do ich ludzkich form, tylko Kiba ma czarne włosy, niebieskie oczy a jako wilk nagle jakiś biały z żółtymi oczami.
Hige bez powodu wchodzi do super tajnego i strzeżonego laboratorium, wszyscy mają to gdzieś i nikogo nie obchodzi to że nawet nie wygląda jak woźny ani tym bardziej jak naukowiec, nikt nie zwraca uwagi jak potem wychodzi z budynku z Kibą. Bo kogo to obchodzi że jakieś dzieciaki spacerują sobie po laboratorium.
Właściwie to dlaczego tylko nasz grubszy kolega ma taki dooobry węch skoro są również inne wilki które nie przejawiają tej dla tego zwierzęcia normalnej właściwości.
W sumie to czemu kiedy dzieciak wisiał na jakiejś rurze to Tsume mu podaje rękę, potem się okazuje że go gryzie a później że jednak mu podawał rękę. (bo przecież ręka i szczęka to to samo!). Młody przeżył gdy rzucono nim w pociąg a umarł spadając z rury. Śmierć taka tragiczna.

No i te nosy...
Gratulujemy twórcom pogwałcenia praw fizyki ( a co, w postapokaliptycznym mieście już nie obowiązują?).
Wiem, że to anime nie należy do najmłodszych ale i starsze miały bardziej przemyślaną fabułę i znacznie mniej błędów. Nie mam zamiaru również w jakiś sposób atakować tego anime, bo mimo wszystko ma dobrą grafikę, animacje, i dopracowane postacie wilków. Ciekawie jest wrócić do niego po latach.
answers0
dislikes0
Author's avatar

Collina20 marca 2014, 19:53:32

Wszystko ok, tylko dlaczego te kraby w openingu? xd
answers0
dislikes0
scroll-top