Ależ ja się stęskniłem za tymi mordkami i ich głosami :D
Zdecydowanie za krótki był ten moment z głównym motywem muzycznym FT.
Nowa kreska jest nawet ok i ją jeszcze jestem w stanie obronić, ale decyzji, żeby znowu dać te pastelowe kolory jak w drugim sezonie, to im nie daruję.
Do wszystkich co się oburzyli. Ale Wy macie pojęcie, że tutaj na kilometr śmierdzi jakimś eksperymentem na ludziach ala przeszczep/transfer świadomości lub coś w tym stylu?
Ja wiem, że teraz jest tego wpychane bardzo dużo, co niestety daje skutek odwrotny do zamierzonego i teraz każdy wszędzie widzi, że mu wpychają ideologię LGBT jak zobaczą geja, czy transa, ale no dajcie spokój, tutaj od razu czuć, że chodzi o coś innego.
Scena z lustrem z poprzedniego odcinka nabiera teraz trochę innego znaczenia i raczej wskazuje, że ta osoba jest taka "Jak Pan Bóg przykazał".
Już pomijam fakt, że tak ogólem to wszyscy dajemy się robić korpo i bierzemy udział w jakiś śmiesznych wojenkach, które niepotrzebnie nas dzielą, a im pozwalają zbierać kolejne miliony.
Serio żaden trans, czy gej od takiego Netflixa nie został wrzucony, bo ktoś się z tym utożsamia, wierzy, czy chce dobrze dla tej grupy. Jest zgoła odmiennie, korpo na poważnych ludzkich i społecznych problemach robi sobie drukarkę pięniędzy, a do tego niepotrzebnie nastawia przeciwko sobie różne grupy społeczne. Na niczym nie wzbogacisz się tak łatwo i szybko jak na wojnie. Czy to jest wojna ideologiczna, czy konflikt zbrojny, to już nie ma znaczenia. Jak w grę wejdą emocje, to ludźmi najłatwiej manipulować, dlatego zluzujcie majty i im po prostu nie pomagajcie.
Jest na siłę wrzucony jakiś wątek, to po prostu odpuście sobie dany tytuł i o nim nie mówcie, bo tylko nabijacie im kasę. Nawet jak nie bezpośrednio poprzez kupienie biletu, czy płyty, to pośrednio poprzez wałkowanie tematu w necie, co daje im darmową reklamę, czyli prawdopodobnie jeszcze większy zysk, bo nie muszą marnować kasy na sztab ludzi i sprzętu do reklamy.
Jak coś jest zrobione dobrze i z pomysłem to samo się obroni, a jak coś jest tanią sensacja i szmirą, to samo umrze w dniu premiery, o ile nie będzie sztucznie podtrzymywane przez jakieś internetowe dramy i wysrywy, które nikomu nie służą oprócz wspomnianym wcześniej korpo.
No muszę przyznać, że z odcinka na odcinek coraz bardziej mi się podoba i odszczekuje to co mówiłem po pierwszym odcinku, że pewnie pójdzie to w ślady Kapitana Tsubasy.
Nie ukrywam, że trochę się zawiodłem po pierwszym odcinku. Spodziewałem się, że to będzie anime o wyszkoleniu najlepszego napadziora i będzie o egoizmie na boisku, co w rozsądnych dawkach jest wręcz wskazane, i rygorystycznym, wręcz sadystycznym, trenowaniu zawodników jak mają zachować się jako napastnicy w określonych sytuacjach.
Tymczasem po pierwszym odcinku mam wrażenie, że będzie tutaj narracja szła w stronę kapitana tsubasy. Jeden napastnik sam okiwa 10 zawodników, a potem uber silnym strzałem, który będzie leciał przez 5 odcinków wyrwie ręce bramkarzowi przy próbie obrony i strzeli gola na wagę zwycięstwa. Lewandowski w repce i Cristiano w Manchesterze najlepszymi dowodami tego twierdzenia.
Przecież piłka nożna to taki sport, że rzeczywiście najlepiej jak jeden, wybitny, zawodnik zupełnie sam ogra cały zespół przeciwnika, a pozostałych 10 jest tylko od tego, żeby go nosić na rękach, bo mecz gramy tylko do jednej konkretnej akcji, a nie 90min.
No zobaczymy jak będzie dalej, mam nadzieje, że tylko pierwszy odcinek dał mi taki mylny obraz i pózniej rzeczywiście będą do bólu trenowali ustawianie się i strzały, a nie jakieś magiczne akcje.
Tak trochę zalatywało mi Danganronpą w tej akcji z klasą Kushidy. Tajemnicza i niewyjaśniona tragedia klasy, dantejskie sceny w klasie po tym wydarzeniu,
Wielka szkoda tej końcówki. Cała ta historia związana z Kanade do kosza.
Począwszy od tej dziwnej historii miłosnej z jej gimnazjum, która chyba miała być śmieszna, ale nie wyszła, przez tą chorą potrzebę wpasowania się do ram normalności, która też była dziwna, z tyłka wyjęty psychol, który właściwie nawet nie do końca wiadomo, czemu taki był i co takiego zobaczył w Kanade, on też był dziwny, kończąc na zupełnie niepotrzebnym haremie, który bądźmy szczerze zakopał do piachu cały progres jaki zrobiła główna para jak dotąd
Niestety przez te ostatnie 3-4 odcinki nie znajduje innego opisu dla tego niż creepy.
Wielka szkoda, bo przez 3/4 tego sezonu była to super komedia, z naprawdę świetnie rozwijającymi się relacjami pomiędzy poszczególnymi parami, a te ostatnie odcinki zburzyły całe dobre wrażenie i zostawiły mnie z uczuciem lekkiego zaniepokojenia związanego z tym co się tam powyrabiało.
Jak dla mnie, do momentu nim zaczną skupiać się na Kanade, to gorąco polecam oglądać, a gdy wejdzie już jej historia na tapetę, to doradzam od razu sobie odpuścić dalszy seans.
Jakby mi tak wycięli z obrazka Himeragi, to byłbym wielce uradowany, a tak to mnie wnerwia co ją widzę na ekranie. Ja nie wiem, czy ktokolwiek poza autorem novelki lubi tę postać? Chociaż i tak na plus, że nie było tego jej durnego catchphrase.
Dobrze, że wreszcie Asagi dostała swój moment, bo nie wiem jak inaczej przełknąłbym
że zdrada Yukiny, to nie zdrada. Nie no, laska chciała tylko zniweczyć cały plan przejęcia władzy nad wyspą. Faktycznie, to nie zdrada...
Ahh szkoda gadać, autorowi novelki super wyszły postacie poboczne, ogólna intryga, wykreowanie świata i jego prawideł, ale główni bohaterowie w postaci Yukiny i Kojo, to jakaś pomyłka. Himeragi jest strasznie irytująca we wszystkim co robi, a Akatsuki jest do przesady tępy jeśli chodzi o relacje z innymi.
No nic, czekam na finałową walkę, mam nadzieję, że będzie na co popatrzeć.
Zapewne niepopularna opinia, patrząc na ogół ocen ludzi wobec tej serii, i prawdopodobnie przemawia przeze mnie fanbojstwo do tej serii i w ogóle, ale dla mnie 10/10.
Być może za dużo sobie sam dopowiadam, być może seria ma swoje mankamenty, być może nie jest to dla niektórych tak głębokie jak dla mnie, ale ta historia miała spory wpływ na ukształtowanie mnie mnie za młodu i cieszę się, że mogłem zobaczyć zanimowaną wersję mangi. Dla mnie zawsze będą tutaj dostrzegalne pewne niezmienne wartości i prawdy związane z naszym światem i tym jak on wygląda oraz jak my, jako ludzie, się zachowujemy.
Jeżeli ktoś w dzieciństwie miał kontakt z wersją z 2001 roku i chciałby wrócić poprzez remake do tamtych lat, to obejrzenie tej serii jest najgorszym możliwym pomysłem. Starsza wersję przedstawia tę historię w zupełnie inny sposób i daje na koniec inną konkluzję. Jedyne co łączy obie serie, to chyba te same postaci, ale według mnie, posiadają one w obu seriach trochę inne charaktery. Wersja z 2001 roku posiada fajną, miłą i humorystyczną historię z kilkoma fajnymi wątkami, z kolei adaptacja jak i sama manga mają bardziej pesymistyczny wydźwięk.
Fantastycznie, że pomimo dosyć chłodnego przyjęcia wersji 2021 będzie kontynuacja, bo moim skromnym zdaniem Shaman King Flowers oraz Shaman King The Super Star idą w niektórych aspektach jeszcze lepiej niż ich prekursor. Czekam z niecierpliwością na kontynuację.
CINEK108 lipca 2024, 14:16:04
Zdecydowanie za krótki był ten moment z głównym motywem muzycznym FT.
Nowa kreska jest nawet ok i ją jeszcze jestem w stanie obronić, ale decyzji, żeby znowu dać te pastelowe kolory jak w drugim sezonie, to im nie daruję.
CINEK1020 stycznia 2024, 18:05:24
CINEK1010 kwietnia 2023, 12:26:19
Ja wiem, że teraz jest tego wpychane bardzo dużo, co niestety daje skutek odwrotny do zamierzonego i teraz każdy wszędzie widzi, że mu wpychają ideologię LGBT jak zobaczą geja, czy transa, ale no dajcie spokój, tutaj od razu czuć, że chodzi o coś innego.
Scena z lustrem z poprzedniego odcinka nabiera teraz trochę innego znaczenia i raczej wskazuje, że ta osoba jest taka "Jak Pan Bóg przykazał".
Już pomijam fakt, że tak ogólem to wszyscy dajemy się robić korpo i bierzemy udział w jakiś śmiesznych wojenkach, które niepotrzebnie nas dzielą, a im pozwalają zbierać kolejne miliony.
Serio żaden trans, czy gej od takiego Netflixa nie został wrzucony, bo ktoś się z tym utożsamia, wierzy, czy chce dobrze dla tej grupy. Jest zgoła odmiennie, korpo na poważnych ludzkich i społecznych problemach robi sobie drukarkę pięniędzy, a do tego niepotrzebnie nastawia przeciwko sobie różne grupy społeczne. Na niczym nie wzbogacisz się tak łatwo i szybko jak na wojnie. Czy to jest wojna ideologiczna, czy konflikt zbrojny, to już nie ma znaczenia. Jak w grę wejdą emocje, to ludźmi najłatwiej manipulować, dlatego zluzujcie majty i im po prostu nie pomagajcie.
Jest na siłę wrzucony jakiś wątek, to po prostu odpuście sobie dany tytuł i o nim nie mówcie, bo tylko nabijacie im kasę. Nawet jak nie bezpośrednio poprzez kupienie biletu, czy płyty, to pośrednio poprzez wałkowanie tematu w necie, co daje im darmową reklamę, czyli prawdopodobnie jeszcze większy zysk, bo nie muszą marnować kasy na sztab ludzi i sprzętu do reklamy.
Jak coś jest zrobione dobrze i z pomysłem to samo się obroni, a jak coś jest tanią sensacja i szmirą, to samo umrze w dniu premiery, o ile nie będzie sztucznie podtrzymywane przez jakieś internetowe dramy i wysrywy, które nikomu nie służą oprócz wspomnianym wcześniej korpo.
CINEK1030 października 2022, 14:41:57
CINEK109 października 2022, 14:33:10
Tymczasem po pierwszym odcinku mam wrażenie, że będzie tutaj narracja szła w stronę kapitana tsubasy. Jeden napastnik sam okiwa 10 zawodników, a potem uber silnym strzałem, który będzie leciał przez 5 odcinków wyrwie ręce bramkarzowi przy próbie obrony i strzeli gola na wagę zwycięstwa. Lewandowski w repce i Cristiano w Manchesterze najlepszymi dowodami tego twierdzenia.
Przecież piłka nożna to taki sport, że rzeczywiście najlepiej jak jeden, wybitny, zawodnik zupełnie sam ogra cały zespół przeciwnika, a pozostałych 10 jest tylko od tego, żeby go nosić na rękach, bo mecz gramy tylko do jednej konkretnej akcji, a nie 90min.
No zobaczymy jak będzie dalej, mam nadzieje, że tylko pierwszy odcinek dał mi taki mylny obraz i pózniej rzeczywiście będą do bólu trenowali ustawianie się i strzały, a nie jakieś magiczne akcje.
CINEK1023 sierpnia 2022, 11:19:11
CINEK1020 czerwca 2022, 21:55:10
Niestety przez te ostatnie 3-4 odcinki nie znajduje innego opisu dla tego niż creepy.
Wielka szkoda, bo przez 3/4 tego sezonu była to super komedia, z naprawdę świetnie rozwijającymi się relacjami pomiędzy poszczególnymi parami, a te ostatnie odcinki zburzyły całe dobre wrażenie i zostawiły mnie z uczuciem lekkiego zaniepokojenia związanego z tym co się tam powyrabiało.
Jak dla mnie, do momentu nim zaczną skupiać się na Kanade, to gorąco polecam oglądać, a gdy wejdzie już jej historia na tapetę, to doradzam od razu sobie odpuścić dalszy seans.
CINEK1014 maja 2022, 17:48:43
Dobrze, że wreszcie Asagi dostała swój moment, bo nie wiem jak inaczej przełknąłbym
Ahh szkoda gadać, autorowi novelki super wyszły postacie poboczne, ogólna intryga, wykreowanie świata i jego prawideł, ale główni bohaterowie w postaci Yukiny i Kojo, to jakaś pomyłka. Himeragi jest strasznie irytująca we wszystkim co robi, a Akatsuki jest do przesady tępy jeśli chodzi o relacje z innymi.
No nic, czekam na finałową walkę, mam nadzieję, że będzie na co popatrzeć.
CINEK1024 kwietnia 2022, 12:25:14
Być może za dużo sobie sam dopowiadam, być może seria ma swoje mankamenty, być może nie jest to dla niektórych tak głębokie jak dla mnie, ale ta historia miała spory wpływ na ukształtowanie mnie mnie za młodu i cieszę się, że mogłem zobaczyć zanimowaną wersję mangi. Dla mnie zawsze będą tutaj dostrzegalne pewne niezmienne wartości i prawdy związane z naszym światem i tym jak on wygląda oraz jak my, jako ludzie, się zachowujemy.
Jeżeli ktoś w dzieciństwie miał kontakt z wersją z 2001 roku i chciałby wrócić poprzez remake do tamtych lat, to obejrzenie tej serii jest najgorszym możliwym pomysłem. Starsza wersję przedstawia tę historię w zupełnie inny sposób i daje na koniec inną konkluzję. Jedyne co łączy obie serie, to chyba te same postaci, ale według mnie, posiadają one w obu seriach trochę inne charaktery. Wersja z 2001 roku posiada fajną, miłą i humorystyczną historię z kilkoma fajnymi wątkami, z kolei adaptacja jak i sama manga mają bardziej pesymistyczny wydźwięk.
Fantastycznie, że pomimo dosyć chłodnego przyjęcia wersji 2021 będzie kontynuacja, bo moim skromnym zdaniem Shaman King Flowers oraz Shaman King The Super Star idą w niektórych aspektach jeszcze lepiej niż ich prekursor. Czekam z niecierpliwością na kontynuację.
CINEK103 kwietnia 2022, 21:59:04