3 miesiące cotygodniowego wyczekiwania na odcinek i nawet nie wiem, kiedy to zleciało. W tej serii uwielbiam dosłownie wszystko: bohaterów, kreskę (na którą wiele osób narzeka!), historię, jak i fenomenalną muzykę. Sezon zawierał kilka lżejszych odcinków, część z nich była emocjonalna, gdy reszta to konkretna rozróba, podczas której napatrzymy się na przeróżnych psioników i wybuchy Shigeo.
Jedynym minusem, którego nie mogę pominąć, jest natłok akcji w zaledwie 13 odcinkach, czym - moim zdaniem - ucierpiała ostatnia walka. Owszem, starcie było bardzo dynamiczne, lecz w mandze autor lepiej ukazał i zaakcentował emocje, które targały Mobem.
Mimo wszystko, sezon oceniam 10/10 i czekam na informację o trzecim sezonie z Broccoli Arc (auć, moje serducho).
Najpierw znęcanie się Mogamiego nad Mobem, a teraz opuszczony Reigen T_T
Osobiście podoba mi się kierunek, który obrała seria. Ilość dynamicznej akcji nie decyduje czy odcinek jest dobry czy nie. Uczucia bohaterów i relacje między nimi też są ważnym elementem tytułu, a tutaj stawiają na nie bardziej, niż w OPM.
Jeśli ktoś pragnie akcji, wydaję mi się, że już za dwa tygodnie spotkamy się ze Szponem, a Mob pokaże nam całą gamę 'emocji' ;)
O ile sezon trzeci był ciekawszy od drugiego, ostatnie odcinki mnie zawiodły. Sądziłam, że Ainz pójdzie drogą współpracy z Królestwem lub Imperium, będzie chciał zachować harmonię świata, a swoje imię okryć raczej dobrą sławą, a tu taka przykra niespodzianka.
70k trupów, owce puszczone na rzeź i śmierć Gazefa - gorzej być nie mogło.
Od samego początku na umysł Ainza oddziaływało ciało nieumarłego, wynikiem czego jego emocje są tłumione, a ludzie są dla niego niczym więcej, jak robakami. Okrutny plan skonstruowany był przez Demiurga, ale możliwe, że z głównym bohaterem dzieje się to, o czym wspominała Evileye.
Ciężko oceniać anime po czytaniu nowelki. W porównaniu z tekstem, akcja jest tu strasznie okrojona i nie znamy wielu motywów postaci, które odkryte zostają w bardzo rozbudowanych dialogach wewnętrznych. Na muzykę nie zwracałam uwagi, animacja miała swoje wzloty i upadki. Zostawiam 7/10 i wracam do czytania.
YESSSS!
Jak mogłam przeoczyć taką świetną wiadomość >.< Niezmiernie cieszę się, że wypuszczą jednak drugą serię, bo moim skromnym zdaniem Mob Psycho bije One Punch Man na głowę. Czekam więc na konkretną datę premiery.
CO?!
Najgorszy news tego roku >.< Manga jest naprawdę świetna i szkoda, że autor nie pociągnie dalej historii. Ech, zostanie mi jedynie wracać do niej od czasu do czasu. Liczę, że ONE stworzy nową, równie oryginalną serię.
O ile anime dobrze się zapowiadało, jednak z odcinka na odcinek było coraz gorzej. Główny bohater był świetny - zabawny, uzdolniony, na tyle potężny, że był uważany za najlepszego zabójce w korpusie, ale... Czemu w ogóle tego nie pokazał? Irytująca była jego bezsilność w kryzysowych sytuacjach. Już przy pierwszym starciu z porywaczami potrzebował wsparcia uczennicy, a ostatni odcinek był śmiechu wart.
Gdy Glenn męczył się z wytworami wyobraźni ostatniego przeciwnika, Sistine zdmuchnęła całą ich chmarę jednym zaklęciem *oczy w słup*
Nie polubiłam też Sistine, męczy mnie już typ tsundere, zero świeżości.
Po niektórych komentarzach widzę, że część z oglądających nie zrozumiała fabuły bądź nie grała nigdy w gry Visual Novel. Ilość dziewczyn, z którymi główny bohater się spotyka nie oznacza, że "lubi się zabawić". Przedstawione są różne wersje przyszłości uzależnione od wyboru dziewczyny, z którą Haru chce mieć bliższe relacje. Po każdym szczęśliwym zakończeniu z jedną z panien na końcu odcinka pojawia się napis "Koniec", czyli romans z tą właśnie dziewczyną osiągnął swój Happy Ending i historia się resetuje.
Yosuga no Sora to całkiem udane anime. "Ecchi" wyróżnione, wiek widowni 18+ również, więc erotyczne sceny są w pełni zrozumiałe. Zastanawiać może wiek bohaterów (gimnazjum czy liceum?), ale w końcu to tylko fikcja i to dla osób dorosłych. Ostatnie dwa odcinki mogę uznać za kontrowersyjne, ale reszta jak najbardziej jest w porządku. Historie bohaterów dość zwyczajne, mimo to nie nudziłam się w trakcie seansu. Produkcja ani mnie nie zaszokowała, ani nie zbulwersowała - chyba za dużo rzeczy już widziałam.
Anime niczym się nie wyróżnia, ot taki zapychacz czasu. 7/10, polecam tylko dojrzałym widzom.
Alrea2 kwietnia 2019, 13:54:03
3 miesiące cotygodniowego wyczekiwania na odcinek i nawet nie wiem, kiedy to zleciało. W tej serii uwielbiam dosłownie wszystko: bohaterów, kreskę (na którą wiele osób narzeka!), historię, jak i fenomenalną muzykę. Sezon zawierał kilka lżejszych odcinków, część z nich była emocjonalna, gdy reszta to konkretna rozróba, podczas której napatrzymy się na przeróżnych psioników i wybuchy Shigeo.
Jedynym minusem, którego nie mogę pominąć, jest natłok akcji w zaledwie 13 odcinkach, czym - moim zdaniem - ucierpiała ostatnia walka. Owszem, starcie było bardzo dynamiczne, lecz w mandze autor lepiej ukazał i zaakcentował emocje, które targały Mobem.
Mimo wszystko, sezon oceniam 10/10 i czekam na informację o trzecim sezonie z Broccoli Arc (auć, moje serducho).
Alrea12 lutego 2019, 17:22:28
Osobiście podoba mi się kierunek, który obrała seria. Ilość dynamicznej akcji nie decyduje czy odcinek jest dobry czy nie. Uczucia bohaterów i relacje między nimi też są ważnym elementem tytułu, a tutaj stawiają na nie bardziej, niż w OPM.
Jeśli ktoś pragnie akcji, wydaję mi się, że już za dwa tygodnie spotkamy się ze Szponem, a Mob pokaże nam całą gamę 'emocji' ;)
Alrea5 października 2018, 00:15:20
Ciężko oceniać anime po czytaniu nowelki. W porównaniu z tekstem, akcja jest tu strasznie okrojona i nie znamy wielu motywów postaci, które odkryte zostają w bardzo rozbudowanych dialogach wewnętrznych. Na muzykę nie zwracałam uwagi, animacja miała swoje wzloty i upadki. Zostawiam 7/10 i wracam do czytania.
Alrea4 maja 2018, 22:52:35
Jak mogłam przeoczyć taką świetną wiadomość >.< Niezmiernie cieszę się, że wypuszczą jednak drugą serię, bo moim skromnym zdaniem Mob Psycho bije One Punch Man na głowę. Czekam więc na konkretną datę premiery.
Alrea21 grudnia 2017, 00:30:04
Najgorszy news tego roku >.< Manga jest naprawdę świetna i szkoda, że autor nie pociągnie dalej historii. Ech, zostanie mi jedynie wracać do niej od czasu do czasu. Liczę, że ONE stworzy nową, równie oryginalną serię.
Alrea2 października 2017, 23:14:14
Alrea16 września 2017, 23:36:00
Alrea1 sierpnia 2017, 23:53:39
Powinno się spodobać każdemu fanowi yaoi, o ile podejdzie do tego z dystansem. Polecam!
Alrea1 sierpnia 2017, 15:13:48
O ile anime dobrze się zapowiadało, jednak z odcinka na odcinek było coraz gorzej. Główny bohater był świetny - zabawny, uzdolniony, na tyle potężny, że był uważany za najlepszego zabójce w korpusie, ale... Czemu w ogóle tego nie pokazał? Irytująca była jego bezsilność w kryzysowych sytuacjach. Już przy pierwszym starciu z porywaczami potrzebował wsparcia uczennicy, a ostatni odcinek był śmiechu wart.
Nie polubiłam też Sistine, męczy mnie już typ tsundere, zero świeżości.
Za-wie-dzio-na i 6/10.
Alrea1 sierpnia 2017, 14:34:12
Yosuga no Sora to całkiem udane anime. "Ecchi" wyróżnione, wiek widowni 18+ również, więc erotyczne sceny są w pełni zrozumiałe. Zastanawiać może wiek bohaterów (gimnazjum czy liceum?), ale w końcu to tylko fikcja i to dla osób dorosłych. Ostatnie dwa odcinki mogę uznać za kontrowersyjne, ale reszta jak najbardziej jest w porządku. Historie bohaterów dość zwyczajne, mimo to nie nudziłam się w trakcie seansu. Produkcja ani mnie nie zaszokowała, ani nie zbulwersowała - chyba za dużo rzeczy już widziałam.
Anime niczym się nie wyróżnia, ot taki zapychacz czasu. 7/10, polecam tylko dojrzałym widzom.