merols2 marca 2019, 17:49:37
szczebelek22 września 2018, 20:14:44
dddrx21 sierpnia 2018, 13:33:56
SakamaeShiro10 marca 2018, 11:03:35
Naruton4 stycznia 2018, 13:52:21
CrimsonRobe3 grudnia 2017, 00:16:43
Beoregnar1 listopada 2017, 04:11:09
shapphire_11614 sierpnia 2017, 12:57:08
Dobra, w tym miejscu kończę mój wywód, bo to już zbyt duży offtop się zrobił. ;)
shapphire_11613 sierpnia 2017, 17:10:12
@XelBlackHearts w swoim obszernym komentarzu próbuje dać Ci do zrozumienia, że chociaż jakaś seria, manga, książka, cokolwiek jest mało znanie, nie świadczy to o tym, że nie może być wybitne. To nie miejsce w rankingu, ilość sprzedanych kopii, czy wielkość fandomu się liczy przy ocenianiu, czy coś jest godne uznania.
Ty bronisz Magi, ok, jest to jak najbardziej w porządku, natomiast ja chcę bronić SnA, tak jak i wiele innych mang, które są z góry skreślane tylko dlatego, że nie są popularne.
Weźmy na przykład Tokyo Ghoul - dopóki nie ogłoszono anime było głucho o tym tytule, a teraz - nie ma nikogo w świecie mangi&anime kto by nie słyszał o tym. Nie każda manga, do której zrobiono anime była od samego początku szeroko znana.
''Jeśli coś jest dobre to staje się popularne.'' Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nigdy nie spotkałaś się z czymś, co jest mało znane, a jest dobre. Może to być cokolwiek; jakaś książka, danie czy piosenka (jestem absolutnie pewna, że znasz jakiegoś artystę, który robi świetną muzykę, a przecież nie jest znany na cały świat).
Słyszałaś może kiedyś o mangach takich jak: Reimei no Arcana, Basara, Hanazakari no Kimitachi e (może nie najlepszy przykład, bo serialaowych adaptacji jest akurat od groma, ale jednak mało kto zna pierwowzór), Rookies, Shamo, Holyland, Smokin' Parade, Liar Game. Każda z tych mang jest genialna/godna uwagi w swojej kategorii, ale np. jedne są już tak stare, że się o nich nie pamięta, inne są świeże i jeszcze nie uzbierały sobie licznej widowni, a jeszcze inne nigdy nie będą znane, dlatego że nikt ich nie promuje. Między innymi po to są właśnie anime - by promować mangi.
Co do Twojego komentarza, jak to rozśmieszyło Cię stwierdzenie, że nie ma lepszych mang od takiego FmA, czy Death Note, to pragnę Ci przypomnieć jakimi słowami rozpoczęłaś swoja wypowiedź: ''...są gusta i każdy lubi co innego.''. Czyż nie znaczy to, że każdy ma prawo mieć swoją opinię na temat tego, co uważa za najlepsze?
Ego31 lipca 2017, 19:09:51
2. Polecam zapoznać się z oblężeniami historycznymi, stosunek 3:1 dotyczy natarć z użyciem ciężkiego sprzętu z XIX/XX wieku na co najwyżej umocnione obozy wojskowe. Jeśli chodzi o ufortyfikowane miasta, to i szturm ze stosunkiem 10:1 nie daje gwarancji sukcesu... Tym bardziej pierwszy, na wypoczęte wojska... Właściwie to w tych czasach zdobywano miasta głodem, lub z zaskoczenia.
3. Mongołowie też byli nomadami, Mamelukowie, Arabowie i Partowie również, więc właściwie to stanowi o ich sile, a nie słabości, gdyż w takich społecznościach po pierwsze znacznie większy odsetek ludności jest w stanie walczyć, co ukazuje już liczba co najmniej 40 000 jazdy... Po drugie bardzo ciężko zniszczyć takiego wroga,złamać, gdyż nie mają stolicy, nie są przywiązani do ziemi, i są dużo bardziej przystosowani do znoszenia trudnych warunków...
Przy wsparciu Turków są w stanie rzucić imperium na kolana.














Zaloguj się, aby dodać komentarz