MartynaVugs22 stycznia 2018, 16:27:28
Na początek jakoś mnie nie ciągnęło do tego anime i po obejrzeniu dwóch odcinków zrobiłam sobie kilkumiesięczną przerwę, niedawno co powróciłam i obejrzałam w jeden dzień wszystkie odcinki tak mnie wciągnęło. Za cholerę nie żałuje, że obejrzałam to anime a tak ogółem to pare słów o tym anime. Bardzo mi się spodobało i nawet się ucieszyłam, że zrobili girl x girl bo lubię yuri nie uważam, że jest dupne, tak samo jak lubię Yaoi. Swoim zachowaniem ten chłopak ( ogami ?) co latał za Himeko czasami wkurzał i aż mnie krew zalewała ale każda pozostać w jakiś sposób mnie czasami potrafiła wkurzyć ale były te postacie świetnie zrobione więc odkładałam ten gniew na bok. Ogółem to fabuła dość fajna, troszkę trudno na początku było mi się połapać o co chodzi z tymi kapłankami i z tym nowym światem i takie tam ale jak się skupiłam to zrozumiałam wszystko na 100 procent. Bardzo byłam wkurzona jak Chikane weszła do Orichi czy jak to się tam nazywa ale jak w 11 czy 1 odcinku podała powód takiego zwrotu akcji to się popłakałam. Odcineki 11 i 12 były najsmutniejsze i w czasie ich oglądania ciągle płakałam. Kiedy nowy świat został stworzony i Himeko powiedziała, że czeka na tą jedyną z jej tak zwanej wizji a tak naprawdę wspomnień to aż mi się w serduszku ciepło zrobiło. Smutny był moment jak w albumie na wszystkich zdjęciach stała sama Himeko, każdy ślad po Chikane zniknął....... Na sam koniec jak już myślałam, że tak smutnie zakończą to właśnie zobaczyłam, że obydwie znów się spotkały... taka byłam uradowana. Znów się w sobie zakochały i takie tam, coś pięknego. Szkoda, że Chikane musiała być zamknięta na księżycu, że zemia została odrodzona i nikt nic nie pamiętał i szkodami też, że żeby uratować świat musiały poświecić swoją miłość i życie... bardzo smutna ta fabuła i fajnie by było gdyby był jakiś cud Boży, że wszystko wróciło do normy a one wszystko pamiętały i żyły długo i szczęśliwie ale jednak cieszę się, że potoczyło się tak a nie inaczej bo wszystkie yuri Shoujo ai są takie przesłodzone a to miało w sobie trochę dramaturgii i akcji za co wielka pochwała. Kocham to anime naprawdę, i zapewne ta nazwa na dlugo zasiądzie w mojej pamięci. Ogółem, soundtrack spoko, kreska mogła być lepsza No ale patrzeć na rok produkcji to się postarali, fabuła 9/10 i nie żałuje takiej oceny tak jak nie żałuje ogólnej oceny która daje dla tego anime jaka jest 9/10. Cieszę się, że obejrzałam to anime i mam nadzieje, że ten rok 2018 będzie się zapowiadał pełen takich serii. Dziękuje za dotrwanie do końca.
Zick31 marca 2016, 17:44:36
Verno11 marca 2016, 19:56:24
anime dobre , niektóre sceny są nudne i się wlekły a kreska czasem masakryczna . a i koniec do dupy kto coś takiego wymyślił .
beznadziejne zakończenie dla mnie się skoczyło tak










Zaloguj się, aby dodać komentarz